urodziny - pani Magda
Pani Magda zajmowała się grupą dzieci świętujących urodziny. Starszy brat jednego z gości - nie uczestniczący w imprezie wykupił bilet do Jaskini trolla, dostał sprzęt (kask z latarką), wszedł do jaskini. Bawiący się brat zobaczył, że prowadząca zamyka skrzynię, z której słyszał dźwięki chodzącego w niej brata... Podszedł do kobiety i powiedział, zeby nie zamykała go tam. Nie zareagowała. Zdenerwował sie i próbował samodzielnie otworzyć- ona go odciagała przenosząc za ręce do stołu -do innych dzieci. Nadal próbował jej wytłumaczyć, ze tam jest jego brat - który w tym czasie " walił" od środka w zamknięte drzwiczki. Ona słysząc to powiedziała młodszemu: "Trudno - to juz nie wyjdzie". Załamany chłopiec musiał poczekać kilka minut, aż prowadząca zechce otworzyć -żeby uczestnicy przyjęcia mogli skorzystać z tej atrakcji. A straszy? Oprócz tego, co przezył w srodku to jeszcze PANI MAGDA nakrzyczała na niego, ze wszedł tam bez jej zgody i że jego brat źle się zachowuje! Kiedy tata chciał o tym porozmawiać telefonicznie - odłozyła słuchawkę!!