Re: weselne odchudzanie
Ja się nie odchudzałam , ale ta cała atmosfera spowodowała ze jadłam mniej i schudłam około 5 kg ( w 3 tygodnie niecałe), tak że gorset od sukienki ( szłam wczesniej ,odebrałam ja 2 tygodnie wczesniej) był luzny i maxymalnie go musiałam zasznurować:) musze dodac ze zazwyczaj jak sie denerwuję to jem wiecej , ale wtedy działało to odwrotnie i mało jadłam.
ślub miałam 1,5 roku temu , i jakos znowu przytyłam.Teraz od tygodnia ponad, nie jem pieczywa i jest mi z tym dobrze , nie czuje sie ocięzała i chudłam ok 1-1,5kg .Chleb, buleczki to własnie to co mi sie odkładało w biodrach i na pupie. Obecnie nie mam chceci na pieczywko , ale jeszce 9 dni temu marzyłam o kromce chleba z masłem. Jem nadal słodycze , ale chyba nawet mniej niz zwykle .wiele moich koleżanek eliminując chleb itp chudnie. Uwaga ale nie eliminujemy makaronu, ryzu itp .Wspieram cie w odchudzaniu , bądz wytrwała i nie mysl ciągle o tym .( wogole dzieczyny z normalna wagą , a nie jakies tam szkielety , prezentuja sie lepiej w sukienkach slubnych ):)
0
0