Re: TO ZALEŻY
konto usunięte
(14 lat temu)
praktycznie wygląda to tak: komornik dokonuje wpisu do księgi wieczystej, że toczy się z nieruchomości egzekucja. Następnie następuje oszacowanie nieruchomości przez (prze)biegłego (na tę czynność można się zażalić, gdyby wycena była zaniżona), po oszacowaniu nieruchomości komornik ogłasza termin pierwszej licytacji. Oczywiście samą czynność można żalić, ale to osobny temat. W praktyce, w dzisiejszych czasach, jedynie BARDZO atrakcyjne nieruchomości i w BARDZO dobrej cenie są zbywane na takich licytacjach. Zwykłe mieszkania nie znajdują chętnych (chyba że za 1/5 wartości - stąd trzeba uważać na wycenę przez biegłego). W zasadzie po III licytacji (jak komornik uparty) i przy braku podtrzymania przez wierzyciela (bank) wniosku o dalsze prowadzenie egzekucji z nieruchomości, komornik umarza postępowanie w tym zakresie. Ponieważ dług spłacić trzeba, to najlepiej jeśli jest prowadzona z wynagrodzenia za pracę.
Postępowanie egzekucyjne, zgodnie z przyjętą zasadą prawną, musi być jak najmniej uciążliwe dla dłużnika - stąd egzekucja z jedynej nieruchomości (mieszkania) zdarza się rzadko i w zasadzie to mocny straszak psychologiczny, aby dłużnik dług spłacił.
O sposobach "przeciągnięcia w czasie" całej zabawy pisać na forum nie będę, bo to nieetyczne:) W razie czego pisz na PW.
0
0