rozczarowanie

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
dziewczyny czy któraś z Was dając zaproszenie NAJBLIŻSZEJ RODZINIE (Rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, świadkowie lub chrzestni) - głównie chodzi mi o chrzestnych- w zaproszeniu napisała "prosimy o potwierdzenie przybycia do dnia..." ???


Może zacznę od początku. Wesele 28.06. Większość zaproszeń i zawiadomień zostało rozdanych bądź wysłanych. Zostało nam zaproszenie dla mojej chrzestnej (jest to kuzynka mojego taty) która mieszka na Morenie (czyli jakieś 5 km od nas). W zeszłym tygodniu mieliśmy sie wybrać do cioci żeby wręczyć jej zaproszenie. Ponieważ od tygodnia mam nogę w gipsie i zapalenie żył i lekarz zabronił mi chodzić (na zapalenie żył dostałam zastrzyki) wiec zmartwiłam sie ze do mojej chrzestnej nie mogę pojechać. Dodam także ze pomimo ze mieszka tak blisko to raczej nie utrzymujemy z nią kontaktów. Widziałam ja raptem kilka razy w życiu (komunia, bierzmowanie, moje 18 urodziny...) ale stwierdziłam ze należy ją zaprosić bo to chrzestna. 3 lata temu jej córka (chrześnica mojego taty - taż w ogóle sie nie widują) wychodziła za mąż. Dostaliśmy zaproszenie POCZTĄ a właściwie nie dostaliśmy tylko moi rodzice dostali zaproszenie na którym widniały imiona moich rodziców (mojego z siostrą nie). Sądziliśmy ze skoro nie ma na nich naszych imion to znaczy ze nie jesteśmy zaproszeni. Tata zadzwonił do rodziców Panny Młodej i podziękował za zaproszenie na wesele i powiedział ze będą we dwójkę. Na co ciocia powiedziała ze zaproszenie jest także dla mnie i mojej siostry (tłumaczyła to także tym ze moja kuzynka nie pomyślała o tym ze to było przeoczenie) ale bez osób towarzyszących. ogólnie zagorzała dyskusją u nas w domu. Siostra i ja czułyśmy sie odtrącone i zdecydowałyśmy ze na ślub idziemy ale na wesele nie.

W poniedziałek zadzwoniłam do mojej chrzestnej i powiedziałam jej ze mam nogę w gipsie i zakaz chodzenia i czy w związku z tym nie obraziłaby sie gdyby z tym zaproszeniem przyjechała moja mama ale ja już dzisiaj chciałabym ich serdecznie w swoim i narzeczonego imieniu zaprosić na ślub i wesele na 28 czerwca. powiedziałam też ze jak tylko zdejmą mi gips to sie do nich oboje z narzeczonym wybierzemy. Taką samą sytuację mam jeszcze z dwoma zaproszeniami (to młodzi ludzie) i zrobiłam taka samo jak z ciocią czyli zapraszałam telefonicznie ale zaproszenia pojechała zawieść moja mama.

Moja mama wczoraj wybrała sie do cioci i wróciła zdenerwowana. Ciocia długo wczytywała sie w zaproszenie (dodam ze zaproszenie robiliśmy sami i wszystkie były takie same) i powiedziała ze nie przyjdą. Mama zapytała dlaczego. oto kilka powodów które wymieniła moja chrzestna:

1. dlatego ze gdy daje sie zaproszenie dla chrzestnych nie pisze sie na nim ze prosimy o potwierdzenie bo to jest nietakt z naszej strony

2. dlatego ze jej córka dostała zawiadomienie a nie zaproszeni i to jest też nietakt

3. dlatego ze nie przyjechałam osobiście (pomimo to ze powiedziała ze rozumie moja obecna sytuację i jak najbardziej nie ma nic przeciwko żeby przyjechała mama z zaproszeniem

4. powiedziała ze nie przyjdzie na wesel gdzie jest niemile widziana.


To ze ciocia ma jakieś żale w stosunku do moich rodziców czy dziadków (od strony taty) to nie znaczy ze ma olać mnie. Zrobiło mi sie przykro a potem byłam zła. Moi rodzice pomimo ze wyszła ta afera z zaproszeniami dla mnie i mojej siostry poszli do mojej kuzynki na wesele.

Jestem zła i rozgoryczona.....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

ojej :(
nie wiedzialam ze to jest nietakt... ;/

jako tak dziwnie sie tlumaczy......


przykro mi.. TRZYMAJ SIE

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

no właśnie ja też nie sądziłam ze to jakiś nietakt...

dla mnie chyba bardziej nietaktem było by wysłanie tego zaproszenia poczta...

nie dość ze jestem uziemiona a tyle spraw do załatwienia to jeszcze mnie wczoraj dobiła ciotka tymi argumentami....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

Miia no jakbym czytała prawie swój przypadek. Ja mieszkam w Rumi, moje chrzestna w Gdyni, kiedyś nasze kontakty były częste, przed ślubem jakoś tak zanikły i tajemnicą jest dlaczego. Jej córka jak się hajtała też zawiadomienie dostali tylko moi rodzice (zaznaczam to nawet nie było zaproszenie) ale do kościoła i tak pojechaliśmy wszyscy. Ja też chciałam jej dać osobiście zaproszenie, ale miałam tylko dla niej i osoby towarzyszącej (mój wujek nie żyje) a dla jej córki notabene mojej kuzynki było zawiadomienie. Ponieważ nijak nie mogliśmy się z nią umówić to wysłałam pocztą. Dzwonie 3 dni przed weselem i pytam czy będzie. A ona, że żadnego zaproszenie nie dostała?! To raczej niemożliwe a pozatym ma wyjazd gdzieś do znajomych i nie może tego odwołać i coś tam coś tam. Było mi naprawdę bardzo bardzo przykro, że nie było jej na moim ślubie, tymbardziej że naprawdę zawsze się lubiłyśmy i nie wiadomo co się stało, że on się tak od nas odseparowała. Acha a o ślubie wiedziała jeszcze przed moimi rodzicami i datę też znała dużo wcześniej! Także bardzo cię rozumiem, niestety to co ci powiedziała twoja ciocia to również są wymówki, bo to nie jest nietakt prosić o potwierdzenie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

Po wczorajszej rozmowie o tym co sie stało z moim narzeczony doszliśmy do wniosku ze jak maja nam psuć dzień naszego ślubu to niech lepiej nie przychodzą. Misiek powiedział ze mam mu nawet nie pokazywać która to ciotka bo powie jej parę przykrych słów i zepsuje sobie humorek.


A o dacie naszego ślubu ciotka wiedziała we wrześniu. Dowiedziała sie od mojej babci na ślubie mojej siostry.

Dziękuje dziewczyny za pocieszenie... To ze zrobiłam sie ostatnio tak emocjonalna jest powodem chyba tej mojej "gipsowej nogi".....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

no to teraz wyluzuj i nie przejmuj się tym , że ktoś ma niezbyt poukładane w głowie. szczerze mówiąc w tym momencie cieszyłabym się na Twoim miejscu , że nie przyjdzie osoba która na wstępie robi fochy.Po co Ci "toksyczna" ciotka?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

ale słuchaj czym Ty się stresujesz? sama piszesz że nie utrzymujecie kontaktu- no to po cholerę przejmować się prawie obcą kobietą? Ważniejsze chyba że Ty masz poczucie że to, co i jak zrobiłaś było w porządku.
Ja nie rozumiem tych rozżaleń i smutków - jak moja jedna rodzina wywinęła taki numer że, powiedzieli że nie przyjdą na wesele (powód - pozmieniali sobie nazwiska - ja , zamiast dwuczłonowego dla cioci , a jednoczłonowego dla wujka napisałam dla obojga dwuczłonowe) to stwierdziłam że generalnie to oni mają problem ze sobą , a ja nie mam czym sobie głowy zaprzątać. A był to brat mojej mamy z żoną czyli totalnie bym się nie spodziewała takiej reakcji.
Tak więc że tak powiem potocznie olej temat - zawsze masz kilka miejsc wolnych na innych gości
Pozdrawiam,

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

nietakt? kulturalny człowiek przełknąłby "zniewagę" i przyszedł na ślub i wesele, nie wiń się, ciocia szukała pretekstu i znalazła .. :/

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

Moim zadaniem zachowałaś się bardzo wporzadku i nie masz co się martwić, to twoja sprawa w jaki sposób rozdajesz zaproszenia i albo ktoś sie z tym zgadza albo nie. Po drugie uważam że zrobiła to celowo majac czas do przemyślenia. A powody których użyła są głupie. Skoro kobieta nie potrafi oddzielić spraw związanych z twoimi rodzicami w stosunku do ciebie to bez urazy ale tylko świadczy o jej prostocie!!!!!! I to jest dopiero wielki nietakt!!!!!powodzenia dziewczyno i sie nie martw. Tak to jest z rodzina "najlepiej na zdjęciu".....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

jeju czasem naprawde ciesze sie ze nie angażuje dalszej rodziny w swoje życie :)
są obrażeni ale nie mam tego typu stresów...

naprawde ludziom czasem odpala...
nie przejmuj sie, przeciez to z nią jest cos nie tak, nie z wami :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

glowa do gory, nie zamartwiaj sie Ciotka, wie mze latwo powiedziec, bo i ja wylalam setki lez z powodu zaproszen i wieczoru panienskiego, ale staram sie o tym nie myslec, niech zaluja Ci, ktorych nie bedzie. My sie bedziemy dobrze bawic!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

No to niezła cioteczka:/ kurcze takim to się nie dogodzi. Jest twoją chrzesną wiec powinna schować dume w kieszeń i przyjść ze względu na ciebie.
A jeśli miało by to popcuć ci ślubny dzień to może niech nie przychodzi bo jak dla mnie to robi z siebie takie panisko. Ciekawe czy będzie? Może tylko ci kartke wyśle? hahe

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

Wydaje mi się, że ta Twoja ciotka to tylko pretekstu szukała aby się nie zjawić... Pewnie jakbyście razem pojechali i nawet jakby nie było proźby o potwierdzenie, to i tak by Wam powiedziała, że jej nie będzie bo zaproszenie jej się nie podoba... czy co kolwiek innego. A Ty się dziewczyno nie przejmuj... Po co Ci gość co będzie zrzędził przez cała ceremonie i wesele bo wszytsko nie tak...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

olac glupia ciotke (sory ale mnie cos strzelilo) nie che to nie fochy strzela ja tez tak mam chrzestny nie byl na komunii ani na bierzmowaniu ani na 18 - tlumaczyl sie ze ma klopoty wysle ( a nie osobiscie) mu zaproszenie i jak nie przyjdz\ie obejdzie sie skoro on ma mnie gdziec to ja jego tez
nie przejmuj sie skoro ciotka ma jakies ale to niech sie dasa w domu a nie na twoim weselu
zdrowia zycze

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

zdadzam sie z dziewczynami :) łaskę ma co zrobić? niepotrafi się zachować, to niech nieprzyjeżdża

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

I niech nie przychodzi ;)

A jeśli chodzi o sprawę, że ona was (jako dzieci) zaprosiła- zrozumiałe. Ale zazwyczaj jak już dziecko nie jest pod opieką rodziców (czyli jak w wypadku Twojej kuzynki wyszła za mąż), nie wymaga się zapraszania takiej osoby. No chyba że jest się z nią emocjonalnie związaną:) Przynajmniej u mnie jest taki zwyczaj- dopóki dzieci w domu, to są zapraszane- jeśli już są po ślubie i Para Młoda nie jest z nimi blisko, są tylko zawiadamiani :)

Także nie czuj się broń Boże winna za to , że nie zaprosiłaś córki swojej Waś Szanownej Pani chrzestnej ;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

Bardzo Cie przepraszam, jezeli to co napiszę będzie dotkliwe, ale według mnie zachowanie ciotki jest albo histeryczne i nie masz powodu się martwić, bo nad wyraz wielką wrażliwość cioci powinno się leczyć, albo po prostu nie wyjęła słomy z butów i tu powinnaś się cieszyć, bo jak trafnie napisała rabitka "toksyczny" gość byłby duzym stresem w tym dniu.

Nie martw się. Z Twojej strony wszystko było jak najbardziej w porządku, wiec po co szaprac sobie nerwy czyjąś złośliwością/nietaktem/histerią/czy wielkopańskimi fochami.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

I dlatego ja nie zapraszam rodziny z którą nie utrzymuję bliskich kontaktów!!! Razem z moim A. ustaliliśmy, że będą zaproszone najbliższe osoby z naszego grona przyjaciół i rodziny!! Żadnych wujków i cioć, których widzielismy po 2 razy w życiu- ja swojej chrzestnej też nie zapraszam nie mam z nią kontaktu ostatni raz widziałam się z nią w 3 klasie szkoły podstawowej:) pomimo tego że mieszkają 10 km od moich rodziców:):)- nie będę udawała, w dniu slubu, że cieszę się na widok chrzestnej- która na mój widok na ulicy potrafiła odwrócić głowę! I cieszę się, że nikt nam nie narzuca listy gości!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

nie przejmuj się - skoro macie kontakt sporadyczny, to olej sprawę ;)



moja chrzestna mieszka ulicę dalej... od mojego bierzmowania (jakieś 12 lat) widziałyśmy się może ze 4 razy... i to przypadkiem - na ulicy ;)

gdy była opcja "obiadu weselnego" to chciałam dać jej tylko zawiadomienie :) a to i tak(moim zdaniem) za dużo :P




plany się zmieniły i nikt nie dostanie zaproszenia :D (nie robimy obiadu)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

to nie jest nietakt ze pisze sie prosbe o potwierdzenie na zaproszeniach dla chrzestnych. Np. moj chrzestny na 1,5miesiaca przed slubem powiedzial, ze nie przyjdzie z jakichs tam powodow -raczej nie konfliktow rodzinnych tylko spraw osobistych

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

AgusiaGda napisał(a):


> plany się zmieniły i nikt nie dostanie zaproszenia :D (nie
> robimy obiadu)

i jak to będzie, po slubie w samochód i wyjeżdżacie? ale fajnie :))) super pomysł, mam tylko jedno ale ...


co z rodziną przyjezdną? zostawicie ich na głowach rodzicom ?? :PP

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

tokio napisał(a):

> i jak to będzie, po slubie w samochód i wyjeżdżacie? ale fajnie
> :))) super pomysł, mam tylko jedno ale ...
>
>
> co z rodziną przyjezdną? zostawicie ich na głowach rodzicom ??
> :PP


nie zawiadamiamy dalszej rodziny :)

"przyjezdni" będą tylko z 3miasta ;)


jeśli Rodzice chcą - niech ich goszczą ;) ich sprawa... :P


zawsze mówiłam, że nie lubię Rodzinnych spędów ;)

dla mnie najbliższa Rodzina to rodzeństwo i Rodzice (biologicznego rodzeństwa nie mam, za to mam "przyszytą" Sis)
i tylko te osoby chciałabym/mogłabym gościć na obiedzie, którego nie będzie ;)




trzeba jeszcze dopracować plan ;) nie wiem czy sami zawieziemy się do ślubu (autem już zapakowanym bagażami) - ponoć młodzi nie powinni sami kierować autem w drodze na swój ślub :P

więc może auto zapakowane będzie stało u mnie pod domem? i po ślubie zostaniemy odwiezieni pod dom, a tam przesiadka :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

olej...
sorry ale uważam, ze jak ktoś jest ograniczony, to niem sensu się nim przejmować...
zależy CI na obecności kogoś z kim prawie nie masz kontaktu?
mi by nie zależało na takiej osobie. zwłaszcza w świetle poprzednich wydarzeń przy ślubie jej córki.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

dokładnie, w ten dzień zapraszasz osoby, z któymi chcesz świętować a nie żeby udawać że na kogoś czekasz- kogoś kto nie interesował się tobą...ja na swojej liście nie mam nikogo zaproszonego "bo tak wypada"

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

ja mam jeszcze jeden przypadek
moja kochana ciocia ma dwie corki ( tzn tez moje ciocie ahh te pokrewienstwo poplatane jest) i z jedna utrzymuje bliskie kontakty i z jej corkami tez a z druga cicia 2 razy w roku moze albo i nie
wogole to jest czarna owca i nie chce jej na slubie
powiedzialam to jej mamie a mojej cioci a ona powiedziala ze rozumie i popiera bo tez zadko widzi swoja corke

cos z tymi chrzestnymi jest bo moj T tez nie chce zaprosic swojego chrzestnego bo widzial go moze 4 razy w zyciu ale jego zona jest kuzynka mamy T i z nia dluzszy czas pracowala i mowi zeby zaprosic

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

Miia,

prośba o potwierdzenie przybycia, to rzaden nietakt, tylko zwykla organizacyjna pomoc! Skoro ktoś nie cieszy sie z zaproszenia, to znaczy, ze tym lepiej, gdy go nie bedzie. Nie przejmuj sie, bo z Twojej strony wszystko zrobilas prawidlowo i bardzo uprzejmie. Nie ma sensu, zebys poswiecila minute na zastanawianie sie nad ta sytuacja. Ciesz sie slubem a o problemach, ktorzy inni wymyslaja na sile, NIE MYSL. Ty zaprosilas - nie chce, to niech nie przychodzi. Przyjecie urzadza sie dla bliskich osob, zeby sie cieszyc z para mloda a nie wymyslac intrygi.. Nietakt popelnila (i to wielki) Twoja chrzestna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

daj sobie na luz z głupią ciotką !!!!
Ten dzień będzie z pewnością cudny , tym bardziej bez jej obecności!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

Pewnie taka sytuacja rownie bardzo jak Ciebie by mnie wytracila z rownowagi, ale szczerze Ci mowie nie przejmuj sie bo nie ma czym nie chce to nie przeciez nikogo nie bedziesz prosic na sile, to ona ma byc dla ciebie a nie na odwrót, a ty ze swojej strony zrobilas wszystko jak najlepiej bys mogla. Powiedz cioci zeby nie tracila zycia na takie glupie myslenie i obrazanie sie!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

miia, w ogóle to olej:))))
bardzo dobrze, że jej nie będzie, jak robi problem z takich rzeczy, to nie chcę wiedzieć, co by Ci odstawiała na weselu:))nie jest to bliska Ci osoba-nie utrzymujecie stałych kontaktów, więc w ogóle się nie przejmuj, nie czuj się zraniona!trzeba niestety współczuć takim ludziom, bo nic innego nie zostało:))
będzie dobrze!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

Miia napisała:
> To ze zrobiłam sie ostatnio tak emocjonalna jest powodem chyba tej
> mojej "gipsowej nogi".....

Ja nie mam nogi ani niczego innego w gipsie (jeszcze tego by mi brakowało!), ale też emocjonalnie podchodzę do tych zaproszeń i wesela. AgusiaGda - tak ci zazdroszczę decyzji o wyjeżdzie. Gdyby można było cofnąć czas, też tak byśmy zrobili.
Chcieliśmy niektórych uszczęśliwić na siłę. Jeździliśmy z zaproszeniami, wydzwanialiśmy i po co?
Ostatnio trochę wyluzowałam, zaprosimy prawie samych znajomych i będzie super :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

jejku dziewczyny jak tak czytam te Wasze problemy z zaproszeniami i rodzinką to stwierdzam,że moja jest fantastyczna!!A wcale nie jest taka mała- ok 45 osób. Zero fochów, wszyscy zadowoleni, cieszą się z zaproszenia, ogólnie miło! Parę osób nam odmówiło,ale rozumiem-głównie względy zdrowotne.

I chrzestnych moi rodzice wybrali na medal, bo są ze mną w każdy ważny dla mnie dzień, mogę na nich zawsze liczyć-tacy chrzestni z prawdziwego zdarzenia!

a Wy się nie martwcie!!-myślcie o sobie i gosciach, którzy będą z Wami, którzy będą się cieszyć Waszym szczęsciem i weselichem(tudzież obiadkiem)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

My na KAŻDYM zaproszeniu umieściliśmy prośbę o potwierdzenie przybycia do dnia...... (podana data). Nikt się nie obraził.
Chodziło nam o wykupienie porcji jedzenia w lokalu. A jak ktoś się spóźniał, to zadzwoniliśmy żeby potwierdzić (ale to były pojedyncze przypadki, osoby które ostrzegły że miały inne plany i mogły je dla nas zmienić). Wyszło na to, że wszyscy potwierdzili i wszyscy byli :-).
A ciotką się nie przejmuj, wyszła jej czepialska natura i sama sobie zaszkodziła, bo nie przyjdzie. Może myślała, że będziecie się przed nią płaszczyć. Gorzej, jak przyjdzie, a nie będzie miejsca dla niej ;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

Moja droga!

Uwazam, ze popelnilas niesamowita gafe!!!! Komus tak istotnemu w Twoim zyciu jak Matka Chrzestna absolutnie nie powinno sie wysylac ani nawet zawozic zwyklego zaproszenia!!! O nie!
Dla osob tak niezmiernie waznych nalezy poslac golebia pocztowego (najlepiej w kolorze bialym- bo to symbol pokoju i niewinnosci...) z odrecznie pisanym labedzim piorem listem.
Nastepnie nalezy po Pania wyslac szczerozlota karoce zaprzezona w osiem rumakow krwi arabskiej, po to by mogla obdarzyc Cie ta laska i przyjechac na Twoje zaslubiny.

Ewentualnie powinnas wspiac sie na wzgorze Morenowe o kulach na znak swego oddania!
Powodzenia!!!!

A tak powaznie piszac, bardziej powinnas sie przejmowac swoim zdrowiem niz fochami jakies ciotki! Jak ktos jest z natury zgorzknialym maruda i nawet z zaproszenia na wesele nie potrafi sie ucieszyc, to problem tej osoby nie Twoj!!
3maj sie cieplutko!!!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

lullaby napisał(a):

> Dla osob tak niezmiernie waznych nalezy poslac golebia
> pocztowego (najlepiej w kolorze bialym- bo to symbol pokoju i
> niewinnosci...) z odrecznie pisanym labedzim piorem listem.


Teraz już wiem, że zawaliliśmy sprawę z zaproszeniami i niektórzy goście nie przyjadą. Tylko niby skąd miałam wytrzasnąć takiego gołębia??? :))))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

dobre :))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

chciałam wam podziękować za słowa otuchy i wsparcia....

Przestałam sie przejmować... na miejsce "ciotki" zaprosiliśmy dwójkę znajomych których nie było na oficjalnej liście ale byli na "rezerwowej"

Wesele z ciotką czy bez niej na pewno sie odbędzie i będzie wspaniale...
Mój narzeczony powiedział "tylko proszę cię nie pokazuj mi na ślubie która to jest ciotka bo jeszcze powiem jej coś do słuchu a potem popsuje sobie humor" i ma rację....

Nie chce przyjść to niech nie przychodzi.. ja jej dwa razy nie będę prosiła....



a co do wypowiedzi lullaby


> Moja droga!
>
> Uwazam, ze popelnilas niesamowita gafe!!!! Komus tak istotnemu
> w Twoim zyciu jak Matka Chrzestna absolutnie nie powinno sie
> wysylac ani nawet zawozic zwyklego zaproszenia!!! O nie!
> Dla osob tak niezmiernie waznych nalezy poslac golebia
> pocztowego (najlepiej w kolorze bialym- bo to symbol pokoju i
> niewinnosci...) z odrecznie pisanym labedzim piorem listem.
> Nastepnie nalezy po Pania wyslac szczerozlota karoce zaprzezona
> w osiem rumakow krwi arabskiej, po to by mogla obdarzyc Cie ta
> laska i przyjechac na Twoje zaslubiny.
>
> Ewentualnie powinnas wspiac sie na wzgorze Morenowe o kulach na
> znak swego oddania!
> Powodzenia!!!!



To powiem "dziękuję, rozśmieszyłaś mnie do łez" a to było mi potrzebne....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

Daj spokój sobie z twoją Ciotką- Ja mam ślub w sierpniu i doszłam do wniosku, że jeśli ktoś nie ma ochoty być na tym ślubie to nie musi. Ani ciotki, ani nikt inny nie popsuje mi tego waznego dnia. Nie przejmuj się nią Ty ze swej strony zachowałaś się ok, teraz niech Ją sumienie gryzie. Wszystkiego dobrego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rozczarowanie

Nie ma sprawy! ;)

Doslownie krew mnie zalewa jak czytam te wszystkie posty o marudnych gosciach. Sama denerwowalam sie 3 dni moja wlasna obrazona ciotka, po czym (za sprawa forumek kochanych) wrzucialam- jak to sie mowi- na luz.

Pozdrowka!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0