Re: zespol-wazne!!!
~Ex-kamerzystka
(20 lat temu)
I ja dopowiem swoją opinię po paru latach doświadczeń.
Im lepszy hotel tym cieńsze jedzenie, może bardziej wyszukane ale na ząb, to samo z zespołami, im ambitniejszy repertuar tym sztywniejsza zabawa zresztą dla zawężonego grona. Jak tam czasem siedziałam z zespołem to widziałam jak te biznesmeny, melomany i inni znawcy po prostu po pewnym czasie przychodzili i żądali aby zespół grał "po ludzku", "po naszemu" albo "rozumiemy że umiecie grać ale teraz zagrajcie coś na niższym poziomie bo połowa sali zaraz wyjdzie". Nie lekki jest los zespołu, zwłaszcza jeśli ambitny i wstydzi się albo co gorsza nie umie zagrać jakichś skocznych kawałków biesiadowo-densowych. A na to czeka wiara, bo prędzej czy póżniej wódka się poleje, towarzycho się rozochoci a i często słoma z butów wyjdzie. I właśnie często zauważam błędne myślenie młodych par, które dobierają zespół pod siebie lub z repertuaremem ambitnym, nie myśląc o gościach, w sumie dla których to organizują, a potem na weselu się nie klei bo po dwóch godzinach wszyscy mają już dość Tiny Turner, Stinga, Stewarda, Springstena, Jazzu lub instrumentalnych standardów. Zakładanie że biesiada i discopolo to wiocha to może i słuszne, jednak na weselu takie elementy muszą występować i to w zależności od zapotrzebowania gości.
0
0