Ingmar Villqist
reżyseria: Ingmar Villqist
scenografia: Eugen Bednarek
kostiumy: Wanda Korfanty-Bednarek
muzyka: Olo Walicki
aystent reżysera: Jerzy Gorzko
asystent scenografa: Maciej Chojnacki
kierownik produkcji: Małgorzata Jóźwiak
grają:
Heidi - Marta Anna Kalmus
Pan Sędzia - Andrzej Nowiński
Obrońca I - Rafał Kronenberger
Obrońca II - Jacek Labijak
Prokurator - Tamara Arciuch-Szyc
Oskarżyciel - Maciej Konopiński
Mężczyzna - Grzegorz Gzyl
Siostra Evre - Małgorzata Oracz
Pan Haynel - Roland Nowak
(Teatr Polski w Poznaniu)
Ojciec Eugen - Jan Sieradziński
Stary Olaf - Ryszard Ronczewski
Wdowa I - Tomira Kowalik
Wdowa II - Elżbieta Goetel
Ławnik I - Jerzy Dąbkowski
Ławnik II - Ryszard Moskaluk
Pensjonariusze - Maciej Brzoska, Aleksander Skowroński, Wojciech Kolesiński
Kamerzysta I - Jerzy Gorzko
Kamerzysta II - Zbigniew Olszewski
Kolejna wyprawa do krainy wiecznego chłodu Villqistlandii. Tytułowe Ellmit to małe rybackie miasteczko nad cichym fiordem gdzieś na jej północnej rubieży. Zostaje postawione w stan oskarżenia. Z jakiej przyczyny? Tego jeszcze nie wiemy. Na razie oglądamy przygotowania do wyjazdowego Posiedzenia Sądu Najwyższego. Sprawa musi być jednak poważna skoro zgromadziła najwybitniejszych przedstawicieli stołecznej palestry i liczną reprezentację mediów.
Sala rozpraw zostaje zaimprowizowana w domu gminnym, którego gospodarzem jest niejaki Pan Haynel. Dozorca ale też instruktor rysunku w dziecięcym kółku plastycznym, krawiec szyjący stroje dla miejscowego chóru, później – przewodniczący ławy przysięgłych. Słowem: człowiek do wszystkiego bez którego tętno życia lokalnej społeczności nie biło by tak mocno. Także życia duchowego. Pan Haynel rozmawia czesto przy pomocy cytatów z Ksiąg – miejscowych (a może narodowych) eposów czy biblijnych apokryfów. Jest więc strażnikiem i egzegetą Tradycji.
Jego oponenetem jest Oskarżyciel, urodzony w Ellmit i powracający teraz by rozliczyć swych ziomków ze zbiorowego udziału w zbrodni sprzed kilkudziesięciu lat. Każdy dzień procesu komplikuje jego zadanie. Zdumiewająco łatwo odnajdują się materiały kompromitujące jego świadków a oni sami odwołują zeznania.
Presja zdominowanej przez Pana Haynela ławy przysięgłych, do ktorej dołącza publiczność z akredytowanymi dziennikarzami włącznie, wreszcie sąd – wciąż narasta. Gdy wspólna, zagłuszająca zeznania, modlitwa, recytacja ustępów Księgi nie wystarcza, grozi się świadkom linczem by w końcu – w obecności trybunału i kamer – założyć im stryczki na szyje.
W końcu Pan Haynel odnosi zwycięstwo na całej linii. Trzej pensjonariusze miejscowego Zamkniętego Zakładu Leczniczego składają rozstrzygające zeznanie: nie jest prawdą, iż przed laty, w wybuchu zbiorowego opętania, mieszkańcy Ellmit wdarli się do zakladu, wywlekli stamtąd jego upośledzonych pacjentów, w bluźnierczej procesji poprowadzili na molo i tam utopili w cichym, pięknym fiordzie. Nie jest prawdą, że chcących wyjść z lodowatej wody wpychano w nią z powrotem bosakami. Miasto Ellmit jest niewinne.
Jak zawsze, gdy Villqist zaczyna opowiadać o swojej hodowli beztlenowców dowiadujemy sie wiele o sobie, oddychających normalnym powietrzem polskich równin. Odległość dzieląca Ellmit od Jedwabnego bardzo sprzyja analizie społeczeństwa „chorego na własną niewinność”.
Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora
Portal trojmiasto.pl nie odpowida za zmiany w obsadzie spektaklu. Aktualna obsada na stronie organizatora.
reżyseria: Ingmar Villqist
scenografia: Eugen Bednarek
kostiumy: Wanda Korfanty-Bednarek
muzyka: Olo Walicki
aystent reżysera: Jerzy Gorzko
asystent scenografa: Maciej Chojnacki
kierownik produkcji: Małgorzata Jóźwiak
grają:
Heidi - Marta Anna Kalmus
Pan Sędzia - Andrzej Nowiński
Obrońca I - Rafał Kronenberger
Obrońca II - Jacek Labijak
Prokurator - Tamara Arciuch-Szyc
Oskarżyciel - Maciej Konopiński
Mężczyzna - Grzegorz Gzyl
Siostra Evre - Małgorzata Oracz
Pan Haynel - Roland Nowak
(Teatr Polski w Poznaniu)
Ojciec Eugen - Jan Sieradziński
Stary Olaf - Ryszard Ronczewski
Wdowa I - Tomira Kowalik
Wdowa II - Elżbieta Goetel
Ławnik I - Jerzy Dąbkowski
Ławnik II - Ryszard Moskaluk
Pensjonariusze - Maciej Brzoska, Aleksander Skowroński, Wojciech Kolesiński
Kamerzysta I - Jerzy Gorzko
Kamerzysta II - Zbigniew Olszewski
Kolejna wyprawa do krainy wiecznego chłodu Villqistlandii. Tytułowe Ellmit to małe rybackie miasteczko nad cichym fiordem gdzieś na jej północnej rubieży. Zostaje postawione w stan oskarżenia. Z jakiej przyczyny? Tego jeszcze nie wiemy. Na razie oglądamy przygotowania do wyjazdowego Posiedzenia Sądu Najwyższego. Sprawa musi być jednak poważna skoro zgromadziła najwybitniejszych przedstawicieli stołecznej palestry i liczną reprezentację mediów.
Sala rozpraw zostaje zaimprowizowana w domu gminnym, którego gospodarzem jest niejaki Pan Haynel. Dozorca ale też instruktor rysunku w dziecięcym kółku plastycznym, krawiec szyjący stroje dla miejscowego chóru, później – przewodniczący ławy przysięgłych. Słowem: człowiek do wszystkiego bez którego tętno życia lokalnej społeczności nie biło by tak mocno. Także życia duchowego. Pan Haynel rozmawia czesto przy pomocy cytatów z Ksiąg – miejscowych (a może narodowych) eposów czy biblijnych apokryfów. Jest więc strażnikiem i egzegetą Tradycji.
Jego oponenetem jest Oskarżyciel, urodzony w Ellmit i powracający teraz by rozliczyć swych ziomków ze zbiorowego udziału w zbrodni sprzed kilkudziesięciu lat. Każdy dzień procesu komplikuje jego zadanie. Zdumiewająco łatwo odnajdują się materiały kompromitujące jego świadków a oni sami odwołują zeznania.
Presja zdominowanej przez Pana Haynela ławy przysięgłych, do ktorej dołącza publiczność z akredytowanymi dziennikarzami włącznie, wreszcie sąd – wciąż narasta. Gdy wspólna, zagłuszająca zeznania, modlitwa, recytacja ustępów Księgi nie wystarcza, grozi się świadkom linczem by w końcu – w obecności trybunału i kamer – założyć im stryczki na szyje.
W końcu Pan Haynel odnosi zwycięstwo na całej linii. Trzej pensjonariusze miejscowego Zamkniętego Zakładu Leczniczego składają rozstrzygające zeznanie: nie jest prawdą, iż przed laty, w wybuchu zbiorowego opętania, mieszkańcy Ellmit wdarli się do zakladu, wywlekli stamtąd jego upośledzonych pacjentów, w bluźnierczej procesji poprowadzili na molo i tam utopili w cichym, pięknym fiordzie. Nie jest prawdą, że chcących wyjść z lodowatej wody wpychano w nią z powrotem bosakami. Miasto Ellmit jest niewinne.
Jak zawsze, gdy Villqist zaczyna opowiadać o swojej hodowli beztlenowców dowiadujemy sie wiele o sobie, oddychających normalnym powietrzem polskich równin. Odległość dzieląca Ellmit od Jedwabnego bardzo sprzyja analizie społeczeństwa „chorego na własną niewinność”.
