2026-03-08 13:42
Był czas na śmiech, wzruszenia a co najważniejsze refleksje nad naszym miastem
2026-03-16 11:20
wczoraj 13:59
w szczególności dla osób cierpiących na bezsenność
2026-03-09 15:59
Pomysł na spektakl o Gdyni to świetna rzecz, ale następnym razem dajcie napisać scenariusz Jachimkowi. Spektakl rozpoczął się interesująco, ale potem się rozjechał, rozpoczęte wątki nie były kontynuowane, a ze sceny
Pomysł na spektakl o Gdyni to świetna rzecz, ale następnym razem dajcie napisać scenariusz Jachimkowi. Spektakl rozpoczął się interesująco, ale potem się rozjechał, rozpoczęte wątki nie były kontynuowane, a ze sceny wiało nudą, i grafomaństwem - a potem nie działo się już nic - niczym w polskim filmie. Może o to właśnie chodziło - wielkie nadzieje, a realizacja w praktyce słaba - niczym Gdynia.
2026-03-09 16:48
Jasne, Jachimkowi hahahaha, powodzenia
2026-03-09 07:57
masz wymagania niskich lotów bo sama taka jesteś
2026-03-08 17:07
2026-03-08 16:21
Dla mnie to było przegadane, bardzo nierówne i pod koniec nużące!
2026-04-04 18:54
Po wielu latach przerwy poszedłem do teatru, bo nadarzyła się ku temu jedyna na całe życie okazja - wiekowe urodziny Gdyni i spektakl fordewind. Nie jestem krytykiem, a opinia jest moja, subiektywna. To intensywny
Po wielu latach przerwy poszedłem do teatru, bo nadarzyła się ku temu jedyna na całe życie okazja - wiekowe urodziny Gdyni i spektakl fordewind. Nie jestem krytykiem, a opinia jest moja, subiektywna. To intensywny spektakl, a nawet bardzo intensywny. Wiele wydarzeń ważnych dla historii Gdyni jest przedstawionych w pigułce, co dawało odczucie chaosu, a do tego alegorie, które wyłapie i zrozumie ktoś, kto dobrze zna historię miasta. Z drugiej strony przedstawić tak dużo ujęć w tylko 2 godziny jest trudne, bez rwania scen i przechodzenia do kolejnej epoki. Czasem trąciło tandetą, ale też takie były kiedyś czasy. Ogólne wrażenie mam pozytywne. Wydawałoby się, że aktorzy nie grają równo, ale też prezentowali inne, skrajne różne twarze Gdyni. Wyszło to trochę kakofonicznie, ale nie żałuję.
2026-03-29 12:02
wg mnie motyw Gdyni wykorzystany jest do rozważań na temat sensu życia, przemijania, oceniania swoich działań. Bardzo dobry spektakl, choć zgadzam się, że nierówny, a niektóre sceny przekombinowane...
2026-03-29 11:48
Jest bardzo egzystencjalny i pełny przenośni. Daje do myślenia. Nie wszystkie sceny mi się podobały. Natomiast gra pani Elżbiety Mrozińskiej rewelacja!
2026-03-27 22:07
Dla dobra miasta i teatru powinno się natychmiast przestać to grać, spektakl jest po prostu nudny i depresyjny, publiczność w szatni zażenowana, żal aktorów że musieli wziąć w tym udział. Wyszłam umęczona jakby mnie ktoś rozwałkował, nie polecam. Nowa władza takim nietrafionym wyborem naprawdę nie zachęca do chodzenia na kolejne przedstawienia.
2026-03-20 13:52
naprawdę się bałam bo czytałam nieprzychylne recenzje i komentarze. zaskoczenie na plus! nie jest to wielka sztuka, ale chyba nikt się po tym teatrze takiej nie spodziewa, chyba że spadłaby tam bomba i wszystko budowane
naprawdę się bałam bo czytałam nieprzychylne recenzje i komentarze. zaskoczenie na plus! nie jest to wielka sztuka, ale chyba nikt się po tym teatrze takiej nie spodziewa, chyba że spadłaby tam bomba i wszystko budowane by było od nowa. wyszłam bez zażenowania. początek bardzo śmieszny, fajne motywy z najlepszością, wzruszająca końcówka. trochę przysypiałam, trochę mnie irytowała Pani która grała dziennikarkę, ale to naprawdę nic w porównaniu z tym co widziałam kilka lat temu i nie wiedziałam gdzie się ze wstydu schować. mam nadzieję, że zmian będzie więcej. Osoby które piszą okropne rzeczy jak słynny przemocowiec Piotr W. są w Gdyni na tyle skompromitowane, że jedyne co im pozostaje to wszystko krytykować.
2026-03-16 11:20
ale nie dla każdego - to nie jest płytka komedia. To jest antymusical na wysokim poziomie.
2026-03-16 17:44
Chyba jednak przeintelektualizowane w takim razie i dla kogo ten spektakl?
Wcześniejsze sztuki nie były płytkimi komediami, często miały odwołania do Gdyni i się podobały.
Tu można docenić jedynie podwójny kunszt aktorski, grać swoją rolę i robić dobrą minę do złego scenariusza to jest sztuka!
2026-03-09 19:30
Ok ale teraz tak na serio. Czemu ten spektakl ma tak złe opinie?Nie czytałem książki, tam są jakieś herezje o Gdyni? Czemu ktoś miałby na jej setne urodziny stworzyć spektakl w którym Gdynia jest pijaczką? To serio
Ok ale teraz tak na serio. Czemu ten spektakl ma tak złe opinie?Nie czytałem książki, tam są jakieś herezje o Gdyni? Czemu ktoś miałby na jej setne urodziny stworzyć spektakl w którym Gdynia jest pijaczką? To serio prawda? Może ktoś więcej napisać o tym spektaklu, bo z recenzji nic kompletnie nie wynika prócz tego, że "ten" zagrał dobrze i "tamta" w miarę ok. Czy serio nie warto pójść na ten spektakl?
2026-03-16 12:24
bo to nie jest laurka dla Gdyni. Super spektakl, ale nie dla każdego widzą - ten prosty widz nie ogrania, że to nie jest kolorowa laurka tylko Gdynia oczami Warszawianki.
2026-03-10 09:36
Tu nie ma nic dobrego o Gdyni, ale są teksty w stylu "W Gdyni śmierdzi od portu, bo pracują tam Azjaci którzy się nie myją" "Gdyńskie kobiety dostosowują daty porodu do terminów pobytu ich mężów w domu między rejsami"
Tu nie ma nic dobrego o Gdyni, ale są teksty w stylu "W Gdyni śmierdzi od portu, bo pracują tam Azjaci którzy się nie myją" "Gdyńskie kobiety dostosowują daty porodu do terminów pobytu ich mężów w domu między rejsami" "Gdynianki są wiecznie pijane bo mamy najlepszy rum". Taki to właśnie prezent dla nas Gdynian na nasze wspólne święto. Ja wyszłam zdruzgotana ale też oburzona
2026-03-09 21:20
Zdecydowanie nie warto. Wręcz mam poczucie, że ktoś powinien mi zapłacić za ponowne wysiedzenie tych dwóch godzin w teatrze. Sam pomysł z gdyńskim pijaczkiem nie jest zresztą z gruntu zły mógłby stać się punktem wyjścia
Zdecydowanie nie warto. Wręcz mam poczucie, że ktoś powinien mi zapłacić za ponowne wysiedzenie tych dwóch godzin w teatrze. Sam pomysł z gdyńskim pijaczkiem nie jest zresztą z gruntu zły mógłby stać się punktem wyjścia do interesującej opowieści, gdyby tylko został konsekwentnie i umiejętnie poprowadzony. Niestety tak się nie dzieje.
Nie oczekiwałem bezkrytycznej laurki z okazji stulecia miasta, lecz po prostu dobrej, przemyślanej sztuki. Tymczasem spektakl sprawia wrażenie chaotycznego i niedopracowanego. Brakuje spójnej fabuły, przemiana głównej bohaterki pozostaje niedokończona i niewiarygodna, a kolejne wątki pojawiają się i znikają bez wyraźnego sensu.
Wcześniej pojawiło się już kilka dłuższych recenzji, które bardzo trafnie punktują to, co wydarzyło się na scenie trudno się z nimi nie zgodzić. O tej sztuce można powiedzieć wiele, lecz niestety niewiele dobrego. Faktycznie, jak ktoś wcześniej zauważył, dziennikarz w swojej recenzji podszedł do sprawy wyjątkowo dyplomatycznie.
W mojej ocenie spektakl jest po prostu bardzo słaby i pozostawia po sobie poczucie zmarnowanego czasu.
2026-03-09 19:57
Jak tak dalej pójdzie okaże się że jest też narkomanka. Byłam wczoraj i muszę przyznać że się bałam. Jest jedna scena w której Mrozinska upada, Kadłub (dla mnie najsłabsza rola) krzyczy że jest pijana a ona mówi to ja
Jak tak dalej pójdzie okaże się że jest też narkomanka. Byłam wczoraj i muszę przyznać że się bałam. Jest jedna scena w której Mrozinska upada, Kadłub (dla mnie najsłabsza rola) krzyczy że jest pijana a ona mówi to ja jestem Gdynia ale nie odebrałam jej jako pijaczkę, raczej dziennikarka to w tym spektaklu pusta i**otka dostosowująca się do wszystkiego. Mrozinska świetna. Spektakl za długi i to mój główny zarzut. Raczej Boćkowska powinna się obrazić
2026-03-16 12:22
Poleca!
2026-03-15 22:23
Mi się bardzo podobało, dziękuję za wiele okazji do refleksji, za wyszukane stroje i pomysły na metafory, za grę całego zespołu, wszystkiego dobrego!
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.