2025-05-11 08:10
Dla mnie cudo.
Najlepszy spektakl w muzycznym.
Niesamowita scenografia i zabawa światłem. Lew!
Cudowna choreografia i rozmach!
Świetna i róznorodna muzyka - czasem na wesoło, czasem na
Dla mnie cudo.
Najlepszy spektakl w muzycznym.
Niesamowita scenografia i zabawa światłem. Lew!
Cudowna choreografia i rozmach!
Świetna i róznorodna muzyka - czasem na wesoło, czasem na przejmująco a czasem na wzruszająco.
Uaktualnienie wizualiów na nazistowskie zwiększa realność tej całej przemocy.
Świetne aktorstwo. Marek Nędza gra w swojej własnej lidze, ale I Paweł Muranowski i Julia Duchniewicz są rewelacyjni wokalnie i robią kawał świetnej roboty. Do tego Marcin Słabowski jako Neron!
Sporo fajnych pomysłów dodanych przez reżysera - Furie(!) ale też zakończenie o powtarzającej się w kółko historii.
Może nie każdemu wszystko się będzie podobać, ale każdy coś dla siebie znajdzie.
2025-05-08 00:28
Na plus:
1. Niezwykle widowiskowa realizacja ze wspaniałą, monumentalną scenografią.
2. Układy taneczne dla ponad setki aktorów - WOW
3. Oskar za pracę świateł w stylu dawnej rewii, wbudowanych w
Na plus:
1. Niezwykle widowiskowa realizacja ze wspaniałą, monumentalną scenografią.
2. Układy taneczne dla ponad setki aktorów - WOW
3. Oskar za pracę świateł w stylu dawnej rewii, wbudowanych w Koloseum!
4. Piosenka Nerona wykonana wśród widzów, a w tle dziewczyny z retro-mikrofonami. Cudowny klimat dawnych lat!
Na minus:
1. Wątek miłosny i sama Ligia mało wyrazista
2. Brak chociaż jednego utworu, który by się chciało nucić lub zapamiętać. Teksty piosenek poprawne, ale nic więcej.
3. Zdecydowanie brakuje wokalnej interakcji między postaciami. Śpiewają gdzieś w eter, brakuje muzycznych "pojedynków" lub "wyznań". Czyli tego, co w musicalach najlepsze - komunikowania się że sobą w formie śpiewu. Mocno mi tego brakowało.
4. Kompletnie nie łapię postaci Sroki, tylko przeszkadzała. Pomysł podobny jak Plotka w Wiedźminie, ale tam miało to większy sens.
Spektakl bardzo długi, 1 akt trochę mało różnorodny, ale 2 nadrabia z nawiązką. Estetyką retro kabaretowa mi się podobała.
Jestem bardzo zadowolony z całokształtu, głównie podziwiam scenografię i światło. Aktorsko i wokalnie na poziomie, do którego Muzyczny już przyzwyczaił.
2025-05-08 00:44
Genialną inscenizację z lwem i turem. Zwłaszcza lew i jego rosnąca grzywa to teatralny majstersztyk!
2025-05-08 00:39
1. Podświetlić na czerwono wannę po samobójstwie Petroniusza.
2. Neron podczas pożaru Rzymu powinien mieć czerwoną elektryczną gitarę zamiast zwykłej. Taką jak z koncertów AC/DC
3. Chilon śpiewa
1. Podświetlić na czerwono wannę po samobójstwie Petroniusza.
2. Neron podczas pożaru Rzymu powinien mieć czerwoną elektryczną gitarę zamiast zwykłej. Taką jak z koncertów AC/DC
3. Chilon śpiewa na krzyżu 10 sekund po wyrwaniu mu języka. Niby wyśpiewuje swoje myśli, ale i tak jakoś mi to nie pasowało.
Serdecznie dziękuję Teatrowi za niemal 4 godziny zabawy!
2025-02-28 16:29
Byłem 3 razy.
Muzyka jest świetna, scenografia to majstersztyk.
Choreografia w tak dużych grupach też robi wrażenie.
Przeniesienie do XX wieku się zdecydowanie broni, jednak jak oprawcy mają mundury
Byłem 3 razy.
Muzyka jest świetna, scenografia to majstersztyk.
Choreografia w tak dużych grupach też robi wrażenie.
Przeniesienie do XX wieku się zdecydowanie broni, jednak jak oprawcy mają mundury kojarzące się z III Rzeszą, to robią większe wrażenie niż tunika i sandały.
Aktorsko też świetnie. Do zagrania najwięcej mają Neron i Petroniusz (wolę wersję gościnną Marka Nędzy), więc będą zgarniać najwięcej pochwał, ale warto się przyjrzeć i innym. Winicjusz świetny w obu wersjach, wzruszająca Eunice z piękną piosenką. Akte w wykonaniu Mai Gadzińskiej, która naprawdę dużo wyciąga z małej postaci.
A Ligia nie ma jakoś dużo do pogrania - spełnia wizję reżysera, i tak jest bardziej wyrazista niż w książce. Widać że i chciałaby i boi się, ma te rozterki, ale ma też swoje zdanie. Do tego ma 2 świetne piosenki, które są rewelacyjnie wykonane. Wg mnie zwłaszcza Julia robi tu kawał dobrej roboty. Tym bardziej ze prawie non stop jest na scenie - też w scenach grupowych, więc rola ciężka i wymagająca fizycznie, a obie dziewczyny dają radę.
Furie są doskonałym dodatkiem reżysera, ale też są świetnie zagrane.
Ogólnie intensywny spektakl, warto pójść więcej razy aby dostrzec detale, za jednym obejrzeniem chyba nie da się ogarnąć wszystkiego.
Zakończenie o chrześcijanach prześladujących dalej nie jest antykościelny, jest niestety historyczny, i nadaje trochę ponadczasowości tej historii i tym bardziej przekonuje że przeniesienie tego w inny czas tak naprawdę mało zmienia, zawsze są prześladujący i prześladowani i nie ma znaczenia dla historii kto akurat jest po której stronie, bo i tak nie wyciągamy z tego wniosków.
2025-02-18 00:34
Spodziewałem się rock opery w antycznym Rzymie.Wiedzmin był super.A tu FURIE były super.Ale nie żałuję że poszedłem
2024-10-23 19:12
NieNie! Uwspolczesnienie zabilo istote Ouo Vadis!: Wykoslawilo! Dlugi za dlugi spektakl! Nie polecam.! Niezla jedynie muzyka i wykonawcy. Szkoda ze pomysl rezyserski pozbawil przedstawienie rzymskiego klimatu .
2025-02-01 10:59
Jestem bardzo rozczarowana. Nie takiego Quo vadis się spodziewałam. Myślałam,że to będzie rzeczywiste oddanie klimatu powieści Sienkiewicza. Niestety spektakl jest tylko wariacją na temat i to, jak przystało na
Jestem bardzo rozczarowana. Nie takiego Quo vadis się spodziewałam. Myślałam,że to będzie rzeczywiste oddanie klimatu powieści Sienkiewicza. Niestety spektakl jest tylko wariacją na temat i to, jak przystało na współczesne tendencje,z dewaluacją chrześcijan, umniejszeniem ich znaczenia ,wartości nie tylko w starożytnym Rzymie, ale i w późniejszych czasach. Chrześcijanie wg autora spektaklu to tylko pewien etap kabaretu świata, który wciąż się toczy. Nie wiem dlaczego, ale przypomniał mi się film " Kabaret". Wielka szkoda. Zmarnowana szansa na stworzenie czegoś wielkiego, pięknego i wartościowego.
2024-10-13 22:38
Wg mnie mistrzostwo. Coś nowego. Świeżego. Zabawnego i nietuzinkowego. Brak motywu przewodniego albo piosenki, która stałaby się hitem. Jednakże kilka utworów było tak zaśpiewanych, gdzie wraz z tłem, stworzyło to mistrzostwo. Postać lwa czy tura, niesamowicie ciekawie zainscenizowana. Warsztat osoby, która to wyreżyserowała jest niedościgniony.
2024-10-13 09:16
Widać duży nakład sił i zaangażowanie ale efekt końcowy jest nieadekwatny do poniesionych nakładów.
Przedstawienie jest przeładowane różnymi odniesieniami do innych epok, akcja niby jest przeniesiona w
Widać duży nakład sił i zaangażowanie ale efekt końcowy jest nieadekwatny do poniesionych nakładów.
Przedstawienie jest przeładowane różnymi odniesieniami do innych epok, akcja niby jest przeniesiona w czasie do lat międzywojennych ale niby nie jest. Totalne pomieszanie z poplątaniem.
Wątpliwa estetyka w stylu kabaretu czy bulreski. Skąpa, wręcz uboga scenografia.
Kupując bilety liczyłem na tradycyjną adaptację a nie takie pseudo nowoczesne "coś".
Generalnie niewiele mocnych punktów które giną w tym całym zamieszaniu. Jak na Teatr Muzyczny jest to słabe przedstawienie. 3/10.
2024-10-06 21:46
Na wstępie nie tego się spodziewałem. Pomieszanie z poplątanymi. Ogólnie to wersja kabaretowa tego dzieła. Mi nie podpasowalo.
Ukłony dla włożonej pracy. Ale to najsłabszy spektakl na jakim byłem w Muzycznym a było ich sporo.
2024-09-15 21:32
Szkoda że Wojtek Kościelniak nie potarfi tego co Jóżefowicz
czyli skracanie tekstu i nadawnia tempa spektaklowi. U Józefowicza wszystko idealnie płynie. Świetnie łączy poszczególne sceny. Nie za długo i nie za
Szkoda że Wojtek Kościelniak nie potarfi tego co Jóżefowicz
czyli skracanie tekstu i nadawnia tempa spektaklowi. U Józefowicza wszystko idealnie płynie. Świetnie łączy poszczególne sceny. Nie za długo i nie za krótko. Problemem Józefowicza jest to że jak zrobi szkic spektaklu to trzeba go wypełnić scenkami. I tutaj wchodzi kicz i efekty pseudo 3D. Józefowicz tutaj się wykłąda, U Kościelniaka jest odwrotnie.W tworzeniu scen mistrzm jest Koscielniak. Niemal każda scenka to artystyczna perełka. Gorzej w połączeniu tego w całość. Jakby połączyś zalety józefowicza i kościelniaka to wszyszedłby rezyser idealny.
I wtym przedstawiniu się potwierdziło- Wojtek robi fantastyczne pojedyncze sceny ale wykłada się nadawaniu tempa spektalowi. Znowy nie panuje nad dynamiką spektaklu. Mimo wszystko to jest bardzo dobre przedstawienie. Znakomitami scenografia, nie przekonujące mnie kostiumy. Aktorzy są świetni. Darowałbym bym se filmiki (są podobnie kiczowate jak w Mistrzu i Małgorzacie). I ostania piosnka (zgadzam się chrześcijanie są/bywają żli) ale ona nie pasuje do całości.Jest na siłe. Trochę wyglada jak samokrytyka reżysera przed nowoczesnym i krytycznym do kościoła widzem że zrobił za bardzo chrześcijanski spektakl. Starsznie doczepione na śline.
2024-09-18 17:16
Jeden jak i drugi to potwór jesli chodzi o pracę z nimi , czas na zmiany w muzycznym
2024-09-15 22:39
Nie jest prawdą że aktorka grająca Ligie (Julia Duchniewicz) gra słabo i odstaje od reszty. Wręcz przeciwnie jest jasnym punktem (jednym z wielu) w tym przedstawieniu. Na pewno nie odstaje. I ma potencjał na gwiazdę
Nie jest prawdą że aktorka grająca Ligie (Julia Duchniewicz) gra słabo i odstaje od reszty. Wręcz przeciwnie jest jasnym punktem (jednym z wielu) w tym przedstawieniu. Na pewno nie odstaje. I ma potencjał na gwiazdę TM.
Przykład słabej kreacji to nieradząca sobie z nagością na scenie Maja Gadzińska w Mistrzu i Małgorzacie (widać że ta rola jej nie pasuje). W Quo vadis tym przedstawieniu Maja gra bardzo dobrze..
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.