2024-01-21 00:57
To nie marznąca na mrozie, wyciskająca łzy ,,dziewczynka z zapałkami" ale jej zaprzeczenie. ,,Depcząca chleb" (jako imię indianskie) tłumaczyłoby dzisiejsze - ,,Robta co chceta" - i zobaczymy gdzie się
To nie marznąca na mrozie, wyciskająca łzy ,,dziewczynka z zapałkami" ale jej zaprzeczenie. ,,Depcząca chleb" (jako imię indianskie) tłumaczyłoby dzisiejsze - ,,Robta co chceta" - i zobaczymy gdzie się
obudzimy! Andersen miał depresję ale
nie spodziewalem się, że ktoś tak dosłownie zrealizuje wizję jego ponurych baśni.,,Depcząc chleb" wyszliśmy poza dekalog. I co dalej - pyta Grzegorzek?
2024-01-21 00:16
to nie zarzut, ale ja dokładnie wiedziałem czego się spodziewać i to otrzymałem.
Spektakl jak dla mnie świetny, ale jak mówiła Kowalska - to nie pomidorowa, nie każdemu musi się podobać.
2024-01-20 15:38
2024-01-20 17:46
2024-01-20 15:57
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.