Opinie (125) 6 zablokowanych

  • (4)

    Oy tak,kiedyś to były czasy.A teraz to już nie ma czasów...prawie wszyscy płacą kartą czy telefonem,ja banknotu w ręku nie miałem dobre 15 lat.Wsadziłem w klaser,może za 100 lat ktoś znajdzie?)

    • 13 63

    • nie zmyślaj (1)

      • 19 0

      • On już przed denominacją płacił zbliżeniowo

        I razem z MM rzucał koktajlami Mołotowa.

        • 14 1

    • Svencjusz to już 40 lat temu płacił zbliżeniowo

      Tak samo jak M. M. rzucał koktajlami Mołotowa

      • 14 2

    • dr cveljuż

      to błyskotliwa córka cwanej gapy

      • 4 1

  • (1)

    Będzie tylko gorzej

    • 35 8

    • Bzdura. Jest coraz lepiej - poczytaj ksiązki (Hans Rosling, Steven Pinker), zamiast opierać swoją wiedzę na mediach, internetach i pogaduchach na fajce.

      • 5 6

  • Kiedyś drukowało się banknoty na drukarce...a jak ktoś miał dojscie do laserowego xero to był Pan. (3)

    Nie mniej teraz już nie trzeba drukować bo ci ze swiecznika drukują sobie legalnie tyle pieniędzy ile chcą bez żadnej kontroli rozdając na lewo i prawo swojakom. A jak ktoś wierzy że jest inaczej to jest po prostu

    Nie mniej teraz już nie trzeba drukować bo ci ze swiecznika drukują sobie legalnie tyle pieniędzy ile chcą bez żadnej kontroli rozdając na lewo i prawo swojakom. A jak ktoś wierzy że jest inaczej to jest po prostu i**otom . Wszelkie wyliczenia i rozliczenia budżetów spółek panstwowych to jedna wielka fikcja. Kreatywna księgowość na skale swiatową. Ale przecież mamy specjalistów od tego więc lata 90 były tylko smutnym przedbiegiem obecnych czasów!

    • 60 9

    • ortografia się kłania, jest się i**otą a nie i**otom... (2)

      • 11 5

      • Jestę polakię (1)

        • 1 5

        • Niech wszyscy wiom

          • 5 1

  • (3)

    Wpadki były przez frajerów, którzy nową lewą stówą płacili za gumy orbit czy inne drobiazgi, żeby rozmienić i szybko pozbyć sie lewizny. Gang Olsena.

    • 46 4

    • Banki robią dokładnie to samo w majestacie prawa :)

      Tworzą dowolną ilość pieniądza z "niczego" w oparciu o rezerwę frakcyjną. Jest to pieniądz dłużny już w momencie jego kreacji. To jest dopiero numer :)

      Banki robią dokładnie to samo w majestacie prawa :)

      Tworzą dowolną ilość pieniądza z "niczego" w oparciu o rezerwę frakcyjną. Jest to pieniądz dłużny już w momencie jego kreacji. To jest dopiero numer :) Gdyby depozytariusze nagle zrobili "run on bank" okazało by się, że bank jest niewypłacalny.

      Dlatego nigdy długo nie zostaną spłacone bo nie istnieje tyle pieniędzy żeby spłacić odsetki. Cała tajemnica bankowości centralnej i komercyjnej

      • 41 8

    • Frajerzy chcieli zarobić ale nie trzymali już ciśnienia w upłynnianiu lewizny i przez to wpadali :)

      • 4 2

    • Stówki podrabiali zawodowcy

      Kiedyś trafiłem na taką ze sztukowanym paskiem w środku z dwóch dziesiątek :)

      • 3 0

  • hahahaha

    • 7 1

  • Słowianie...

    • 9 3

  • Akademik Wrzeszcz, ostatnie piętro, ruska torba w pski

    A w niej tysiące podrobiobych płyt cd. Ależ to się działo. Cena około 5zł szt.

    • 31 2

  • z tym drukowaniem pieniędzy to jakiś pojedynczy przypadek a nie szerszy proceder (3)

    ja bynajmniej o takich przypadkach nie słyszałem. Co do biletów SKM to można było skasować bilet przez kalkę: wkładało się do dziury kasownika przyklejoną do biletu kalkę i później odpowiednio wymazywało się datę gumką.

    ja bynajmniej o takich przypadkach nie słyszałem. Co do biletów SKM to można było skasować bilet przez kalkę: wkładało się do dziury kasownika przyklejoną do biletu kalkę i później odpowiednio wymazywało się datę gumką. A w pociągach regionalnych to można było mieć wbite na bilet, bo mandat się olewało i nigdy nie przychodziły upomnienia, przynajmniej ja tak miałem.

    • 15 13

    • (1)

      Bynajmniej to nie to samo co przynajmniej.

      • 11 8

      • Akurat

        poprawnie użyte.

        • 11 0

    • W tym artykule wszytko pomieszali.

      Na drukarce drukowało się banknoty z przed denominacji, w szczególności 200 000 które nie miało żadnych zabezpieczeń.
      Nie było farby świecącej w ultrafiolecie,

      W tym artykule wszytko pomieszali.

      Na drukarce drukowało się banknoty z przed denominacji, w szczególności 200 000 które nie miało żadnych zabezpieczeń.
      Nie było farby świecącej w ultrafiolecie, zatopionych w papierze nitek wyczuwalnych pod pacami, a papier na którym były te banknoty przypominał taki zwykły biały papier do pakowania, jak ktoś cwany to pociął go na arkusze A4, zadrukował w drukarce wygniótł aby wyglądało na zniszczone i nie szło odróżnić od oryginału.


      200tys to odpowiednik obecnych 20zł ale dwudziestozłotówka jaka wyszła po denominacji ma porządne zabezpieczenia i jej tak łatwo się nie podrobi.

      • 1 0

  • Raczej banknot o nominale 200.000 zł (1)

    Z warszawą bo był wprowadzony nagle w czasie Hiperinflacji i nie miał on żadnych, najmniejszych zabezpieczeń brak nawet i znaku wodnego!
    Tyle że nikt nie miał kolorowego ksero na początku 90-tych chyba poza

    Z warszawą bo był wprowadzony nagle w czasie Hiperinflacji i nie miał on żadnych, najmniejszych zabezpieczeń brak nawet i znaku wodnego!
    Tyle że nikt nie miał kolorowego ksero na początku 90-tych chyba poza służbami które same zapewne do wprowadzenia tego Bubla doprowadziły....
    Fakt jak wszedł banknot 500.000 a potem milion i dwa miliony ze zwykłej tzw. postaciowej serii to warszawę z obiegu wycofali.

    A Teraz też idziemy w tym kierunku... :(((

    • 25 5

    • Pamietamt jak w 1990 r. moja mama sprzedała 13-letnią Ładę 1500 na giełdzie w Pruszczu Gd.

      Nabywca zapłacił 5 milionów złotych właśnie tymi dwustutysięcznymi banknotami. Pamiętam jak się baliśmy, czy nie są fałszywe. Na szczęście nie były.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.