Nowa część terminala częściowo pokryta dachem. Trwa rozbudowa lotniska

9 października 2020, 7:00
Maciej Korolczuk
Najnowszy artukuł na ten temat

Będzie druga jezdnia Słowackiego przy lotnisku

Na gdańskim lotnisku trwa rozbudowa terminala pasażerskiego o tzw. pirs.

Na lotnisku w GdańskuMapka trwa rozbudowa terminala pasażerskiego o tzw. pirs, w którym od końca 2021 r. będą obsługiwani pasażerowie latający do krajów spoza strefy Schengen. Kilka dni temu rozpoczęły się prace przy pokryciu dachu, a jeszcze w tym roku na froncie elewacji pojawią się pierwsze elementy oszklenia terminala, który zwiększy przepustowość lotniska do 9 mln pasażerów rocznie. W tym roku - ze względu na pandemię - lotnisko obsłuży tylko ok. 2 mln pasażerów i zaciągnie kredyt na 100 mln zł.



Z perspektywy dwóch dużych budów, jakie od kilku miesięcy toczą się na gdańskim lotnisku, pandemii nie widać. Pierwsza z nich to rozbudowa obecnego terminala pasażerskiego o tzw. pirs, a więc długi na 400 metrów rękaw, który poprawi standard obsługi pasażerów odlatujących m.in. na Wyspy Brytyjskie, do Turcji czy Egiptu.

Tuż obok powstaje pierwszy biurowiec w ramach budowy Airport City. Nowa przestrzeń komercyjna ma być dla lotniska "drugą nogą", na której spółka chce stanąć i zarabiać w czasach dekoniunktury lotniczej.

A ta w tym roku właśnie nadeszła.

- Nigdy bym nie pomyślał, że przyjdzie choć jeden dzień bez startujących samolotów. A to trwało 3,5 miesiąca - mówi Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego w Gdańsku. - Mimo trudnych czasów, w jakich się niespodziewanie znaleźliśmy, pozostaję optymistą. Wierzę, że po tym "wybuchu wulkanu" wygrzebiemy się z pyłu i ruszymy do przodu. Ludzie chcą latać, tylko trzeba stworzyć im do tego odpowiednie możliwości.

Dach i szklenie fasady jeszcze w tym roku



Ucieczką do przodu jest właśnie budowa pirsu i biurowców. Na tym pierwszym - budowanym za 255 mln zł - lada moment zawiśnie wiecha (trwają też przygotowania do zawieszenia wiechy na biurowcu Alpha). W połowie listopada ma być gotowa stalowa konstrukcja, na której oprze się dach nowego terminala. Pierwsze prace z tym związane już się rozpoczęły - blacha pokryła 1/3 powierzchni pirsu. W tym roku ma się też rozpocząć szklenie fasady, by zimą w części budynku można było prowadzić prace wykończeniowe.

- W części podziemnej już prowadzimy pierwsze roboty wykończeniowe, a więc prace tynkarskie i instalacyjne przy sieciach kanalizacyjnych i deszczowych. Trwa też murowanie ścian oraz ostatnie prace przy spawaniu stalowej konstrukcji dachu - wymienia Łukasz Rudnicki, kierownik kontraktu Doraco.
Choć docelowo dotychczasowy terminal będzie połączony z pirsem to na razie są to dwie oddzielne bryły. Połączenie nastąpi w końcowej fazie, by ograniczyć do minimum formalności związane z odprawą, którą robotnicy musieliby przechodzić w chwili przekraczania zastrzeżonej strefy. Nie muszą tego robić, gdy budynki są od siebie odseparowane.

Gotowe są już dwie z czterech klatek schodowych, którymi pasażerowie będą przemieszczać się między terminalem a samolotem. Trwają też prace przy stanowiskach autobusowych, gdzie pasażerowie będą wysadzani po przewiezieniu ich z samolotu.

Przebudowa czeka też część obecnego terminala. Wymienione będą m.in. stalowe schody, które zostaną zastąpione ruchomymi. Przeniesiona zostanie część pomieszczeń, wind oraz infrastruktury lotniskowej związanej z obsługą pasażerów, np. karuzel bagażowych. Jak zapewnia wykonawca, dla pasażerów uciążliwości z tym związane - jeśli będą odczuwalne - to tylko w minimalnym stopniu.


2 mln pasażerów w tym roku, 100 mln kredytu



Obecnie ruch na lotnisku jest umiarkowany. Z planowych do obsłużenia 5 mln pasażerów w tym roku, władze lotniska szacują, że będzie ich ok. 2 mln. Mniej jest też samych połączeń - z ponad 90 siatka skurczyła się do ok. 60 destynacji.

Jak szacuje prezes Kloskowski, powrót do ruchu sprzed pandemii może zająć ok. trzech lat.

- Ten rok zamkniemy stratą ok. 10 mln zł. W sumie szacujemy, że w kolejnych latach dziura w budżecie wyniesie od 70 do 100 mln zł. I właśnie taką kwotę musimy pożyczyć w banku, by sfinansować trwające inwestycje i mieć środki na bieżącą działalność. Warto dodać, że w czasie pandemii nie zwolniliśmy ani jednej osoby z powodu koronawirusa. Mimo, że wciąż czekamy na wsparcie z tzw. tarczy antykryzysowej - dodaje Kloskowski.
W tym roku moje plany lotnicze:
22%

zrealizowałem zgodnie z planem

25%

przełożyłem na przyszły rok

53%

zawiesiłem do odwołania

zakończona

łącznie głosów: 748