Danka - ocena
Witam. Dziś, po raz pierwszy przyjechałam z rodziną na nowy adres baru pod ryba i na wejściu spotkałam sie z dziwnym przywitaniem. Zapytano mnie czy mam rezerwację i usiąść przy zwolnionym stoliku nie mogliśmy,bo jest tu" obsługa kelnerska"! Co to oznacza,pytam właściciela. Bo przez wiele lat byłam pana klientka na poprzednim miejscu! Zawsze sie siadało przy wolnym stoliku i brałam kartę menu. Obsługa była szybką i nie czekało się tak długo jak dziś na zamówienie,gdzie w barze oprócz nas bylo tylko 6 osób, juz obsłużonych( na Piwnej zawsze było dużo klientów i czesto czekalo sie w kolejce na wolny stolik) Co sie stało z dawnymi standardami? Mimo,ze ziemniak byl tak samo smaczny jak kiedyś,to z niesmakiem wyszliśmy wszyscy!

