Re: Jak żyć..
konto usunięte
(10 lat temu)
parafrazując: "Estonia ma swoją szansę dlatego że..." - zawsze coś... zawsze jakieś ale ;>
"malutkim kraikiem dobrze wyedukowanych ludzi"
Polska jako stosunkowo duże państwo tym bardziej powinno dać radę - chociażby z prostej przyczyny że mamy więcej zasobów - to UE nas ogranicza :D
co do dobrze wyedukowanych ludzi chyba nie ma wątpliwości - przed chwilą ktoś wyżej płakał że inteligentni ludzie po studiach uciekają (nie wyjeżdżają) uciekają z tego chorego kraju :)
więc jeśli w malutkiej Estonii się uda bo są inteligentni ludzie, to w wielkiej Polsce z inteligentnymi ludźmi również...
Wymieniłem 3 takie kraje w których gołym okiem widać efekty
Takich państw jest znacznie więcej... nie tylko na przestrzeni rewolucji przemysłowej ani czasów obecnych...
WSZYSCY jak okiem sięgnąć wymieniają Szwecję jako jeden z najbogatszych krajów...
niestety 99% wszystkich myśli, że to dlatego że tam socjalizm :D:D:D
99% tych 'wszystkich' nie widzi przyczyny dlaczego Szwecja obecnie jest tak bogatym krajem, i jak to się zapoczątkowało :D
widzą efekt
efektem jest bogate społeczeństwo
czyli bogaci ludzie
bogactwo nie bierze się z wysokich podatków ;))))))
bogactwo bierze się z pracy
wysoko opodatkowana praca = emigracja (na zmywak, ale również elit) i wysokie bezrobocie... państwo nie może się tak rozwijać... nigdy... w żadnych warunkach...
i Szwecja tutaj znów jest najlepszym przykładem... bo odkąd panuje u nich socjalizm odtąd kraj ten jest coraz biedniejszy ;)
czytacie inne wiadomości poza TVN?
wiecie, że władze Norwegii rozważają wycofanie się z niektórych konwencji genewskich bo przewidują, że Szwedzi zaczną do nich masowo spi***alać? :)
dzieje się dokładnie to co mówiłem kilka lat temu...
nie zawsze mam rację... nikt nie ma
ale w kwestii podatków mam
---
mój stary też zmienił pracę, po upadku komuny wyjechał na pół roku do Norwegii spawać, potem jakiś czas (poniżej roku) nie pracował i na własną rękę uczył się (sam, bo kursów nie było ;/ ) kilku programów komputerowych i wciąż pracował w stoczni, ale tym razem w biurze projektowo-konstrukcyjnym za ~3x większą kasę i bez fizycznego nakładu pracy... teraz natomiast (za moją radą) ma działalność gosp. i robi to samo co do tej pory
mama natomiast pracowała również w stoczni w sekretariacie, a później jako księgowa... później dorywczo, a po 2008r. natomiast nie pracowała wcale bo zdrowie nie pozwalało
"Ciekaw byłem co Cię upoważnia do takich poglądów."
odpowiedź mogła by być naciągana grubą sprężyną bo to popularna i najwyraźniej akceptowalna forma wypowiedzi na tym forum...
ale nie skuszę się...
Ty studiowałeś za komuny?
Ja nie.
Gdy ja studiowałem rodzice płacili takie podatki (i to z samego podatku dochodowego) że w zupełności by wystarczyło na opłacenie czesnych dla 6 albo więcej osób licząc 3000zł/sem :D pomijając już fakt, że wcześniej również płacili podatki a podatek dochodowy to tylko jeden z podatków...
W związku z powyższym, to upoważnia mnie do twierdzenia, że nie jestem nic nikomu winny... nikt nie płacił na moje utrzymanie poza moimi rodzicami, i nikt nie wmówi mi że jest inaczej...
Fakt, że władza - którą wybrały poprzednie pokolenia - kijowo zarządza tymi podatkami, rozkrada je, marnotrawi i oszukuje nie znaczy, że ja mam przez to cierpieć i płacić za błędy poprzednich pokoleń.
Ewentualnie wiszę kase za wykształcenie rodzicom - i jeśli czegoś by potrzebowali (ale nie będą, bo to zaradni a ponadto dumni ludzie) z pewnością bym się odwdzięczył.
Przy czym "wiszę kasę rodzicom" - czytać: "pomogę rodzinie w potrzebie i NIKOMU więcej"
oczywiście kumplowi również pomogę ;) ale nie dziadkom/rodziciom przypadkowych ludzi, których nie znam, od których nic nigdy nie dostałem, i którzy nie mają prawa nic ode mnie żądać
0
0