Kiedy gość przychodzi na Twój ślub w białej sukience...

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
Mialam taka sytuacje na ślubie swojej siostry, ze jej bratowa, ktora miała ślub wcześniej o kilka miesięcy, przyszła na ślub w swojej kiecce z poprawin. Sukienka biała, długa, jak dla mnie mogłaby być nawet ślubna. Dziewczyna biedna nie jest, stać ją na drogie rzeczy, takze mogła sobie kupic jakas sukienke, chociaz pewnie i tak ma ich sporo. W trakcie wesela powiedziała mi ze "oh, nie miałam czasu żeby jakas znalezc". Nie uwazacie ze to świnstwo? Ja sie wkurzyłam bo bylo mi troche szkoda mojej siostry, ale ona sie tym zbytnio nie przejeła.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
no bo czym tu się przejmować chyba każdy gość wiedział która to Panna Młoda :) rzeczywiście czasem tak bywa że goście wyglądają lepije niż Para Młoda ale to rzadkość a poza tym naporawdę wszyscy wiedzą do kogo przyszli i zawsze powiedzą żę Młodzi wyglądają najlepiej :)
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1
...to jest idiotką...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
wg mnie w tym dniu biała kiecka jest zarezerwowana dla Panny Młodej :)

a bratowa najwidoczniej "olała" sprawę :/ z pewnością nie dowiedziała się o weselu w dniu tejże imprezy, więc miała czas żeby coś sobie wyszukać... innego i bardziej stosownego... :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
Wszyscy wiedzą że w białej czy ecru sukni przychodzi tylko panna młoda. Jeśli ktoś z gości ubiera się w takie kolory, to świadczy o tym iż albo robi na złosc albo chce zwrócic na siebie uwwagę. Tak czy inaczej sam z siebie robi pośmiewisko.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 6
U nas na weselu było bardzo duzo dziewczyn w białych strojach, jak dla mnie nietak na maxa, czesc miala czarno-biale sukienki, ale moim zdaniem nie wypada, ja bym czegoś takiego nie zrobiła, ale i tak daleko im było do panny młodej ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 8
pewnie że wszyscy wiedzą która to panna młoda (chociaż daleka rodzina pana młodego wcale nie musi wiedzieć, tak z drugiej strony)
tylko że odrobinę taktu też wypada mieć - w białej sukience powinna być tylko panna młoda
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 6
Racja, racja... Wydaje mi się że tak nietaktownie ubrane dziewczyny to są raczej te osoby toważyszące, nie sądzę aby prawdziwa kuzynka specjalnie przyszła ubrana na biało. Mój mąż jest bardzo cięty na takie. Ja to olewam. W każdym razie mamy teksty do takich: jeśli "biała" jest starsza niż p. młoda to się mówi "ale ty to chyba za stara na pannę młodą", jeśli młodsza to "za młoda....", jeśli singielka "ale aby być panną młodą to trzeba mieć faceta". Nie wiem, gdzie to słyszałam. Prawda, że okropne..
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 13
Nie nakręcacie się za bardzo? owszem, nie wypada na wesele przychodzić w bieli lub bardzo strojnej sukni wręcz balowej... ale nie ma się co przejmować, jeśli ktoś wybiera takie stroje, to już jego sprawa - i jego wpadka a nie nasza. Poza tym kreacja kreacji nierówna, osobiście nie miała bym za złe gdyby na moje wesele ktoś przyszedł w garsonce w kolorze ecru, albo prostej białej koktajlowej sukience - bo taką akurat ma lub w tym kolorze mu do twarzy. To tylko strój...
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja tez na swoim slubie mialam taka kolezanke ,nie dosc ze przyszla a dlugiej bialej brokatowej Sukni to jeszcze do tego miala biale bolerko as swojego slubu , fakt ze to z siebie zrobila posmiewisko ale mi przez moment bylo przykro

popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 7
nie w tym rzecz czy ktoś nie pomyli takiego gościa z panną młodą... to ogromna gafa po prostu... nie przychodzi się na ślub w białej sukni, bo to kolor zarezerwowany w tym dniu dla panny młodej... w czarnej również nie wypada, bo to kolor na smutniejsze okazje... państwo młodzi mogą to olać, ale gafa pozostaje gafą...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
wydaje mi się że troszkę się nakręcacie -kiedyś było że w czerwonej niewypada bo to kolor prostytutek a teraz na weselu 20 dziewczyn jest w czerwonych tak samoz białymi oczywiście nie mówimy o białej sukni jak na wesele ale skromna biała sukienka tymbardziej o ciepłej porze roku to chyba nic złego ??to jest tak samo gdyby każdy facet miał się ubrać w inny garnitur niż ma pan młody chyba cieżko by było???
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 5
tez uważam że przesadzacie czy białe czy czarne wazne żeby sie dobrze czuć w tym co ma sie ubrane
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 6
to nie kwestia nakręcania siebie czy kogokolwiek, ale etykieta, savoir vivre, dobre maniery czy jak to jeszcze nazwać... i chyba lepiej założyć, że panna młoda lub oboje państwo młodzi są raczej tradycjonalistami w tym względzie - wszak to ich dzień i szkoda byłoby, aby z powodu koloru sukienki komuś choćby przez moment miało zrobić się niefajnie...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 6
nie wiem co ma kolor sukienki do samopoczucia panny mlodej, chyba ze jest zazdrosna ze ktos lepiej od niej wyglada. ale do tego nie trzeba ubierac bialej sukienki :D mozna atrakcyjniej od niej w kazdym kolorze wygladac.
przesadzacie dziewczyny, sredniowiecze sie skonczylo a wraz z nim takie poglady. romumiem ,ze ktos ubralby dluga suknie przypominajaca slubna.
co niektorym to sie w glowach przewraca.
ps czasami to z panny mlodej po slubie/weselu mozna sie niezle posmiac co z siebie zrobila koki,loki i w jaka suknie sie wcisnela i jaka szopke odstawila.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 5
Takie teksty to tylko świadczą o poziomie waszej inteligencji i o braku ogłady. Nietaktem to mogą być wasze zaściankowe uwagi godne średniowiecza!!! Jeśli jakaś dziewczyna/ kobieta ma ochotę ubrać nie zadługą białą sukienkę a do niej kolorowe dodatki to czemu nie jeśli się dobrze w niej czuje a dotego super wygląda. Na weselu gość nie powinien wyglądać lepiej od Panny Młodej ale kolorystyka ubrań dowolna!!! Jak czytam te wasze kąśliwe uwagi to normalnie mam wrażenie ,że w Polsce nadal jest ciemnogród, a wy poprostu jesteście zacofani jednym słowem wieś śpiewa i tańczy!!!!
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 5
aka powinna być ślubna suknia?
To bardzo ważne pytanie. Większość Polek wydających się za mąż, ich przyszłych mężów i rodzin obojga odpowiada na nie w sposób, z punktu widzenia savoir vivre i etykiety, nieprawidłowy, ale zgodny z pewnym bardzo zakorzenionym u nas obyczajem, a lepiej powiedzieć przesądem: powinna być: długa, bogata, jasna (najlepiej biała, ale może być kremowa czy ecree) – jednym słowem taka, że z kilometra widać, ze jest ślubna i taka, że założyć ja można tylko na ślub. Potem idzie do szafy, a gdy bieda przyciśnie próbuje się ją sprzedać z ogłoszenia lub „wcisnąć” za pół ceny jakiejś biedniejszej przyjaciółce, która właśnie wydaje się za mąż. Te 2000 lub 3000 lub więcej, czasami dużo więcej, złotych idzie zatem na coś co cieszy nas kilka, no kilkanaście godzin i jest znakiem, że sroce spod ognana nie wypadliśmy i niej jesteśmy gorsi od innych.

Długa biała suknia bierze się też często z marzeń nastolatki dotyczących jej przyszłego ślubu. Wymarzyła sobie taką suknię i teraz, gdy ślub się faktycznie zbliża, z tego marzenia nie zamierza zrezygnować.

Suknia ślubna, oprócz tego, ze jest do ślubu, musi jeszcze spełniać kilka innych warunków. Musi pasować do stanu zamożności młodych i ich rodzin, wieku młodych (mogą już być nie tacy faktycznie młodzi), figury, pory roku, pory dnia i… wyglądu otoczenia ślubu i wesela, a przede wszystkim ubioru gości na ślubie.

Jeżeli ślub jest wieczorem, a goście przyjdą ubrani – panowie we fraki, a panie w długie wieczorowe bardzo eleganckie kreacje, to suknia panny młodej powinna być długa i bogata. W innych wypadkach niekonieczne. W wielu wypadkach to jej nadmierne bogactwo wyraźnie odstające od wystroju otoczenia i ubioru gości może stać się nawet …kuriozalne.

Jeżeli wiemy, że goście przyjdą – panowie w zwykłych garniturach, a panie w odświętnych sukieneczkach, to suknia powinna być krótka i skromna, a nawet nie musi to być suknia, a tylko elegancka i odświętna, kostium czy garsonka. Propozycję takiego ubioru na ślub znadujemy np. w „Poradniku dobrego wychowania, (Wydawnictwo Edukacyjne Literat, Toruń 2004, s. 105), autorstwa A. Strzeszewskiej i N. Nojszewskiej. Gdy jednak np. zajrzymy do podręcznika savoir vivre pt. „Savoir-vivre XXI wieku. Sztuka pięknego życia” napisanego przez jedną z najbardziej eleganckich kobiet świata baronową Rothschild (Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2006, s. 52) czytamy tam: „może to być krótka elegancka suknia lub kostiumik, obowiązkowy kapelusz lub stroik na głowie i rękawiczki”. Baronowa dodaje jeszcze, ze kreacja panny młodej powinna być biała lub w jasnym kolorze. Co to oznacza w praktyce? Może ona być w każdym kolorze byle miał dużą domieszkę bieli (np. bardzo jasno niebieski, zielony itd.). O tym, że kolorów może tu być dużo piesze też H. R. Żuchowski w swojej „Encyklopedii dobrych manier (Polihymnia, Lublin 2003, s. 210).

Z angielskiego podręcznika, autorstwa H. Schwinghammera pt. „Wielka księga savoir-vivre`u” (Klub dla Ciebie, Warszawa 2003) dowiadujemy się, że panna młoda może być ubrana w suknię długą lub krótką. Jeśli jednak zdecyduje się na krótką, żadna inna kobieta nie może pojawić się na ślubie i weselu w sukni długiej (s. 114).

Austriacki podręcznik pt. "Styl i dobre maniery” autorstwa N. Nagiller (Helion, Gliwice 2008) informuje nas, że panna młoda może być ubrana w „kostium, garsonkę (…) w dowolnym kolorze (s. 259).

W wielu podręcznikach z zakresu savoir vivre i etykiety znajdziemy podobne wskazania.

Dodajmy jeszcze na koniec, że wybierając na ślub kostium, garsonkę czy prosta sukienkę możemy uszyć ja w taki sposób, że będziemy mieć na wiele lat piękną kreację na wyjątkowe okazje.

Stanisław Krajski


Co kraj to obyczaj i ie ma wcale jednego modelu savoir vivre.
Mo zdaniem robicie problem z niczego. Wesele jest dla was czy po to żeby się pokazać?
Tylko osoby z kompleksami zwracają uwagę na to, że ktoś może lepiej od nich wyglądać.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
No i dlatego napisałam że my to lekceważymy. Niemniej jednak (odwołując sie do tekstu powyżej) nie wyobrażam sobie aby panna młoda dostosowywała się suknią do strojów gości. To raczej oni powinni dostosować stroje do panny młodej. Poza tym nawet jeśli ślub odbywa się o godz 15 czy 16 to przecież dalej trwa uroczystość weselna. Co do garsonek, nawet jasnych, to będzie na nie czas kiedy my będziemy mamami panien młodych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bylam swiadkiem sytuacji, kiedy to na weselu znajomej jej kumpela przyszla na wesele w bialej kiecce (panna mloda tez byla w bieli), i podczas zabawy w szukaniu zony po kolanku pan mlody sie pomylil (katem oka zobaczyl rabek bialej sukni) i omylkowo wzial te kumpele w bialej sukience za swoja zone.

A z drugiej strony, wiele dziewczyn bierze slub w kolorowych sukniach - w czerwieni, w rozu, w bordo.. I jak wowczas odroznic panne mloda od np. strojnie ubranej swiadkowej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie teraz sie idzie do ślubu w czym się tylko chce i jeśli mloda idzie w bordo to lipa heheh bo połowo panienek jest w tym kolorze :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Absolutnie nie zgadzam sie z Twoja wypowiedzia, co ma pora dnia za znaczenie w wybieraniu ubrania? Nie sadze zeby ktorys z gosci weselnych ubrał sie inaczej w zaleznosci czy slub jest popołudniu czy wieczorem. Totalne głupstwo. Kazdy ubiera sie tak jak uwaza za stosowne, zeby wygladac elegancko, kto przyjdzie we fraku na slub?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rozumiem, że to do mnie :)
to nie jest moje zdanie tyko artykuł (nawet autor jest na końcu) o różnym sposobie widzenia tego, co się powinno i co wypada. Skoro niektóre rzucają tekstami o savoir vivre podałam przykład jak dziwaczne i różne potrafią być książki o tej tematyce.
Nie ma jednego i dobrego przepisu jak się ubrać jako panna młoda ani jako gość - a we frakach owszem chodzi się na przyjęcia na których garnitur nie jest na miejscu - wyższe sfery lubią takie garderobowe wymogi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie, ale zdziwiłabym sie gdyby jakis gosc przyszedł na moj slub we fraku, aczkolwiek nie miałabym nic przeciwko;) Sa jednak niepisane zasady, ktorych od jakiegos tam czasu sie przestrzega i jesli ktos przychodzi w dlugiej białej sukni to juz jest cos nie tak:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi sie nie podoba moda na suknie wieczorowe w stylu slubnych, wiecie - krój ewidentnie slubnej tylko w zieleni np, potem na takim weselu to wygląda komicznie, jak kilkanascie kolorystycznych wersji panny młodej :))
a zwłąszcza jak w taka suknie wbija sie jakas starsza ciotka z nadwagą :/

na szczescie jest teraz tyle pieknych sukienek ze mozna spokojnie uniknac takich sytuacji - chyba ze faktycznie ktos chce byc bardziej błyszczący niz panna młoda


z drugiej jednak strony wiele panien młodych odważnie wybiera skromne ,eleganckie kroje pełne klasy i wtedy nawet ciotka w białym brokacie jej nie przyćmi :)

temat rzeka, co sytuacja to jakies mysli...
tylko raz byłam na weselu gdzie siostra panny młodej przyszła dosłownie wyfiuczona jak manekin-reklama wszelkich usług slubnych -tylko ze miałą kolor bordo, ale raczej wzbudziłą politowanie niz podziw

a tak jakos miałam szczescie do wesel gdzie ludzie znali umiar w stroju
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlatego podoba mi sie zwyczaj na angielskich zaproszeniach jest podawany jaki obowiazuje stroj na slub i wesele ale oni tez maja specjalny stroj dla pana mlodego (frak)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na moim weselu też była osoba w białej długiej sukni. Ja sukni białej nie miałam. Teraz nawet nie pamiętam, czy mnie to jakoś wkurzyło, wszyscy wiedzieli że to ja jestem Panną Młodą, może dlatego że miałam welon:))))
Natomiast moja kuzynka miała zamiar założyć suknię w stylu ślubnej tylko że fioletowy kolor. Obawiam się, że w tym przypadku mój welon nie pomógłby. Suknia miała więcej zakładeczek i innych ozdób niż moja ślubna. A cały czas mówiłam, że wystąpię w bardzo prostej sukni a jedyną jej ekstrawagancją będzie połączenie różu i bieli. Na szczęście ubrała inną sukienkę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja miałam krótka suknię i jedna z koleżanek doskonale o tym wiedząc przyszła w białej, któtkiej sukience. Goście byli oburzeni a mnie to kompletnie nie przeszkadzało. Ja na niejednym ślubie byłam w czarnej kiecce mimo tego że wiele osób uwaza że to też nie wypada ... Panna Młoda i tak jest gwiazda wieczoru więc na prawdę nie ma co robić sztucznego problemu.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja nie widze nic złego w tym zeby ubrac czarna sukienke na czyjs slub. Ubieram kolorowe dodatki, zakiet jasny i nie wygladam wcale żałobnie:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
czerń jets bardzo elegancka a np ze złotymi dodatkami typu torebka, butki, szal i biżuteria wygląda super. Ja nie raz na weselu byłam w małej czarnej;)
Co do bieli to jest zdecydowanie zarezerwowana dla Panny Młodej, ale wiadomo jacy są ludzie...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
zgadzam sie z Toba w 100% :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jakoś ostatnio dostałam gęsiej skórki, kiedy dowiedziałam się, że żona świadka ma zamiar ubrać bordową suknie na mój ślub wiedząc, że moja (ślubna ) też będzie bordo(no prawie). Usłyszałam tylko -"no, tak bywa"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moze myslala ze bedziesz miala jasna suknie i juz tamta kupiła:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeszcze nie kupiła, ale uparła sie na ten kolor. Ale jakos to będzie. Pewnie nie ona jedna pojawi się w takim kolorze. Welonu nie mam, więc jakoś wtopię się w tłum hihihi.Ale dla mnie i tak to będzie cudowny dzień, choć pełen nerwów
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No jak nie kupiła to troche niefajnie z jej strony, powinna sie dostosowac jednak. Mi sie wydaje ze czesto tak bywa ze to własnie Ci ktorzy sporo wiedza o slubie, co i jak bedzie, jak bedzie Panna młoda ubrana to oni najczesciej na złosc ubieraja sie podobnie. Tak jak z przypadku mojej siostry zrobila to jej bratowa, chociaz doskonale wiedziala jaka moja siostra ma sukienke. Jeszcze do tej bialej dlugiej kiecki załozyła swoje białe buty ze slubu:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Byłam na kilku weselach, gdzie babki miałe białe sukienki i o ile dobrze pamiętam krew się za to nie polała. Ja na sluby nigdy nie przychodze na biało, zeby nie robić ewent.problemów. Są natomiast takie nadgroliwe panny mlode, które potrafią wprost zasugerowac,ze nie mam sie w ogole ubierać elegancko,zeby przypadkiem ich nie przyćmić. No to juz jest przesada.
Co ja bym zrobila w sytuacji o ktorej rozmawiamy?? Pewnie bym nie zauwazyla, bo nie miałabym do tego glowy. I tak wszyscy beda wiedziec,ze to ja jestem panna młodą- przeciez nie zapraszam obcych ludzi. Dla mnie najwazniejsze bedzie:zeby byc najpiekniejszą dla Ślubnego, zeby nie udusić się w gorsecie i zeby nie zlecieć widowiskowo ze schodów. Reszta jakoś sie uloży:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
taaa...nie ma jak to zlosliwosc....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tez sie boje tych schodów...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No , to super!!!!!!!!!!
E !!!! A co ja się będę przejmowała!!!! JA będę najważniejsza!!!!(i Pan Młody, i dzieciaczki) hahahaha.
Tylko pozostaje się śmiać, bo i tak nie unikniemy złośliwości, zbędnych komentarzy i niepotrzebnej zawiści.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
U mnie mogą przyjść nawet w welonie...ja bede miała zieloną bajkową suknie i kapelusz...też zielony!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na moim ślubie, moja świadkowa była w takiej sukni ze gdybym ja była w choc troche skromniejszej to za nic by mnie nie odróżnili od niej. w dodatku wykożystała dodatki z których ja własciwie zrezygnowałam jakis tydzień przed slubem. w ten dzień mnie to nie ruszyło choc nie jeden gośc był się pomylił;( i pomyślec jak wyglądałysmy w kościele obok siebie- jak dwie panny młode! cóż. Moja Najlepsza Przyjaciółka. Do dzis sie nie odzywa. a powinno byc odwrotnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
własnei chciałam do tego nawiązać.. jak ubierze sie na biało to albo jest nie wychowana, albo zazdrosci albo juz sama nie wiem co...zawsze ktos ze znajomych moze na nia cos wylac, pobrudzic...a co tam...wkoncu to TEN JEDNEJ NASZ NAJWAZNIEJSZY DZIEN ;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dziewczyny, to jest nasz najwazniejszy dzien, bo podejmujemy najwazniejszą DECyzję w ŻYCIU- a nie dlatego,ze wkładamy białą suknię i jesteśmy gwiazdami jdnego wieczoru...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdyby tak rzeczywiscie bylo, kazdy szedłby do kosciola a potem koniec, obiad i do domu. A tak nie jest, wesele to czas zabawy i radosci z tej podjetej decyzji. I kazda kobieta ten dzien bedzie wspominac całe zycie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie. Ja chce wyglądać jak gwiazda (bo nią jestem). I tak i tak bede najładniejsza - bo bede Panną Młodą. Nie stresujcie się głupotami!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oczywiscie,ze tak-ale skoro ten dzien ma byc taki wspaniały dla mnie, to co mnie interesuje ile białych sukienek bedzie obok mnie "stało". JAk to czesto w zyciu bywa, po krotkim czasie nikt o mojej sukience nie bedzie pamietał.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aktualnie tradycją jest, że biały to kolor panny młodej. Nie wyobrażam sobie abym miała brać ślub w innym kolorze sukni niż biel. Ubieranie się przez gości w ten kolor jest brakiem taktu.
Wyobraźcie sobie, że moja przyszła teściowa chce włożyć na nasz ślub białą bluzkę i czarne spodnie :-) Powiedziałam jej co sądzę na temat tych kolorów na ślubie. Po 29 sierpnia napiszę Wam czy to włożyła :-)
Przejmować się nikim nie będę, ale swoje pomyślę o tej osobie i napewno zapamiętam, że była tak ubrana na moim ślubie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja nie widzę nic złego w założeniu czarnych spodni i białej bluzki, oczywiście o ile są wystarczająco eleganckie. W ogóle czerń jakoś mniej mnie razi u gości niż biel, a już połączenie tych dwóch kolorów uważam za jak najbardziej odpowiednie, bo w ten sposób nie można ani powiedzieć że to strój żałobny, ani upodabnianie się do panny młodej. No bo stawianie tych dwóch zarzutów naraz jest dla mnie absurdalne.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
To jest w białej sukience i już,a tylko od Młodej zależy czy zrobi z tego wielkiego focha,czy przyjmie to na luzaku:-)dla mnie naprawdę takie historie nie stanowią problemu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiecie co... Póki co miałam tylko ślub cywilny Moja świadkowa (super siostra cioteczna:) ) uparła się że ubierze skromną spódniczkę i marynarkę, żeby nie wyglądac strojniej niż ja Na silę kazałam jej ubrac super sukienkę (co prawda nie białą, nie balową ale i tak zwracającą na siebie uwagę) W sumie wyglądałyśmy na równi Obie ładnie :) I wcale mi to nie przeszkadzało Wręcz przeciwnie Przynajmniej godnie reprezentowała moją rodzinkę ;) Za karę mówi że jak ona będzie brac ślub to też mi wybierze co mam ubrac ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla mnie nie ma problemu kto w jakiej kiecce wystąpi a właściwie już wystąpił na naszym ślubie.
Najważniejsza była cała ceremonia i to że wszyscy się super bawili.Kogo obchodzi jakaś kiecka??Każdy ubiera to co ma lub w czym się dobrze czuje i tyle.Bez przesady-nie zawracam sobie głowy bzdurami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
moim zdaniem nie wypada . kazdy ma swoje na ten temat, wiec nie ma co negowac, ale ja osobiscie jakby ktos mi taki numer wywinał, oczywiscie nie w dzien slubu bo mozliwe ze bym nawet tego nie zauwazyla ze ktos ma biala sukienke bo inne rzeczy sa wazniejsze w ten dzien niz jakas sukienka, lecz pozniej .. bym powiedziala swoje pare słów tej osobie, nie zlosliwie, nie wulgarnie, obracajac w zart ale tak by poszlo w piety :) wiem ze jestem zlosliwa. no chyba ze inna sprawa... jakby ktos tego nie zrobil umyslne, z braku pieniedzy to bym nawet sie nie odezwala.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja slyszalam ze w czarnej sukni tez nie mozna isc na slub do kogos
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla mnie nie jest ważne jak kto przyjdzie ubrany na mój ślub i nie mam z tym żadnego problemu. jak dla mnie wszyscy mogą być na biało:)
jeżeli myślałabym inaczej to chyba tylko wtedy gdybym była zakompleksiona.
A jak będę miała na weselu bordową suknię to mam się obrażać na inne kobiety,że mają sukienki w kolorze mojej? bezsens...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też bym się nie ubrała na czyjś ślub w białą sukienkę. Czarną uważam za odpowiednią i elegancką-wcale nie przeznaczoną tylko na pogrzeb. Moja świadkowa miała małą czarną i wyglądała ładnie, elegancko i z klasą.

Natomiast jeśli chodzi o biel. Są sukienki i sukienki;) Kumpela opowiadała mi że była na ślubie gdzie pani gość ubrała się na biało-sukienką dwuczęściowa, z gorsetem!! więc ewidentnie jak ślubna. Do tego jeszcze miała wpięte we włosy białe spinki z różyczkami!!
Znajomi zmusili ją by poszła się przebrać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moze dziewczyna malo komplementow sie nasłuchała na swoim weselu i chciala zabłysnac na czyims?? hehe
jak dla mnie w ten dzien bały dla panny mlodej tylko i wyłacznie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szczerze mówiąc ja sama doradziłam koleżance jasną sukienkę dlatego, że jest śliczna i ona w niej będzie świetnie wyglądała na moim weselu. I jakoś szczerze mówiąc nie zastanawiałam się nad tą tradycją... Każdy może przyjść jak chce ubrany.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja mama na moim ślubie miała śliczny komplet ecru: skromną sukienkę do pół łydki i żakiecik-bolerko. I jakoś nikt nas nie pomylił...
Choć co innego rzeczywiście jak się ktoś w bardzo strojną biel ubierze.

W tym tygodniu jedziemy na wesele, baaaardzo długo szukałam odpowiedniej sukienki i nic nie poradzę na to, że w końcu wybrałam białą w czarny wzór - miniówkę, do tego mam biały żakiet (wszystkie kolorowe sukienki mają taki krój, że wyglądam w nich na ciężarną, po prostu nie mój fason). Nie uważam, żeby to było niestosowne.
Tym bardziej, że na co dzień noszę biel, czerń i brąz...

Z resztą pamiętam wesele, gdzie wszyscy zachwycali się dziewczyną w malinowej sukience, a na pannę młodą "w bieli" nikt nie patrzył, bo się wtapiała w tło...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To kwestia indywidualnego podejścia panny młodej i pewnie gości. Mi jest bardzo przykro, że moja przyszła teściowa nie chce pomysleć o włożeniu czegoś odpowiedniego tylko wyciąga z szafy najstarsze ubranie jakie ma i mówi, że w tym pójdzie na nasze wesele, choć fundusze nawet na nowy strój posiada. Uważam, że goście ubierając się stosownie okazują szacunek parze młodej. Oczywiście nikt nikomu uwagi zwracać nie będzie bo wtedy ja zachowałbym się nieodpowiednio ale nigdy nie powiem, że taki wygląd jest stosowny bo według mnie nie jest.
Poza tym strój reprezentuje również Nas. Owszem w sklepach jest dużo tandety ale szukając odpowiednio wcześnie można znaleźć coś ładnego.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
AJECZKA
ja bylam na ślubie swoich znajomych, jedynie kogo widywalam czesto to swoją przyjacilke bo bylam jej swiadkowa. Kidys przyjezdzalam do jej odmu b. czesto widywalam jej rodzinke kilka razy w tyg. Jak zaczely sie studia mniej sie widywalysmy i tak minal rok Przez ten czas bardzo sie zmienilamwygląd itp aż nastąpił ślub przyjaciółki. Przyszlam na slub w bialEJ JEDWABNEJ sukience z czarnymi wzorami w kształcie rózy, a ona sam byla ubrana w fiolet. I wygladala cudownie! Nikt nie iwdzial w tym nic zlego, wiele osob mowilo mi ze slicznie wygladam ale to dlatego ze dlugo mnie nie widzieli i byli zaskoczeni tym jak sie zmienilam a nie ze wygladam lepiej od panny mlodej. Panan mloda to panna mloda i nikt nie zmieni tego ze to jej dzien i jej szczescie.
Ale niestety zdarzaja sie tez i panny mlode zazdrosnice i chwalipięty:).
Niedlugo ide na slub swojej dawnej kolezanki, z nią nie widzialm sie z rok a jej znajomymi więcej ze 2 lata. Ona jest panna mloda to fakt ale zachowuje sie b. dziwnie, nie poznaje jej teraz. Wszystkim sie chwali, i nie ze sie cieszy bo wychodzi za mąz za swoa milosc tylko ze ogolnie jest pepkiem swiata, -jej sukni nie bedzie trudno pobic bez obrazy dla nikogo bo nie o to chodzi -,ale ona choc ma bogatego faceta sponsora calej impry wybrala suknie b. hmmmmmm "nowoczesną" i troche bez gustu,(a juz o tym ile to "ona" wydala na te suknie to juz nocami mi sie sni)mysle ze woli zwracac uwage strojem niz samą sobą... ale widzialam ja tylko na zdjeciach wiec nic nie moge dokladnie powiedziec.
Ale ja mysle ze poprostu uważa sie za lepsza bo wychodzi za mąz. Czy tym az tak sie chwalilyscie dziewczyny, to pewne ze bylyscie szczesliwe ze zostaniecie zonami swoich ukochanych ale czy chwalilyscie wszystkim aż tak dobitnie?? Z reszta nie widzialam jej radosci z tego, jaky zrobila to dla czystej pokazówki.
Pozdrawiam wszystkie pogodne, mile i rozsądne panny mlode.
ps A sukienke to mam błekitna a tę jedwabna z poprzedniego wesela bedzie na poprawiny a panna mloda na poprwainy ubiera.podobno... błekit, i tak sie zastanawiam czy ktoras z jej kolezanek nie wygadala sie jej bo jak gadalysmy wszystkie przed wieczorem panieńskim co kto ubiera to powiedzialm ze upatrzylam sobie taka i taka, w takim sklepie i takim-a ona nawet nie lubila takich kolorow i nie wiem czy nie powiedziala tak specjalnie dla zasady bycia poprostu jedza- ludzie sie zmieniaja,,,, chyba nie tylko goscie potrafią byc nietaktowni.
Jeszce raz pozdrawiam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to mile ze tak doradzilas swojej kolezance i ze masz do tego dystans. Ja bede szla na slub w tym miesiącu z moim chlopakiem jako osoba towarzyząca( bo on jest swiadkeim)...nie lącza mnie z panną mloda zbyt przyjazne stosunki (choc kiedys sie przyjaznilysmy), wrecz przeciwnie odczulam bardzo wyraznie gdy przyszlam na wieczór panieński-że gdyby nie moj chlopak to miala by mnie w .... gdzies. Jej swiatkowa ma jasną sukienke, b. elegancką a ja juz dawno sobie taka ladną (inna niz ona i panna mloda oczywiscie)-sukienke upatrzylam, przed kolanka, wchodzącą lekko w biel, gdy o tym powiedzialam to byly wszystkie bardzo oburzone, skrzywili sie nie milo... i nie wiem co zrobic bo zbieralam na nią ze 3 miesiące a teraz nie wiem czy ja kupic, a znajoma sprzedawczyni dlugo z nią nie bedzie czekac. Z reszta ona Nie jest aż tak elegancka jak suknia panny mlodej,jest prosta i wygodna i podoba mi sie (ona ma chyba jakies kompleksy bo nawet nie iwdzial tej sukienki i ja nie mam sie w niej co rownac pannie mlodej )bo o to chodzi, ale czuje sie w niej dobrze i sie zastanawiam co zrobic??
Ja iwm ze to zupelnie z innej beczki ale wy juz jestescie po slubach i wiecie co by was gnębilo a co nie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja na swoim slubie nawet nie zauwazylam, jak kto byl ubrany, poza tym, ze wszyscy wygladali ladnie :P Pozniej sobie przypomnialam i na zdjeciach ogladalam, ze faktycznie bylo pare dziewczyn w czarnych , bialo-czarnych i jakichs kremowych sukienkach. No i co z tego? Moja sukienka byla prosta, a itak jaks ne czulam, zeby ktos" robil mi konkurencje". A nawet jesli ktos wygladal lepiej ode mnie....no coz, na pewno niejedna dziewczyna jest ode mnie ladniejsza i jakos mnie to nie boli ;P
Mysle, ze najwyzej glupio by wygladalo, gdyby ktos wyskoczyl w jakiejs ekstrawaganckiej, balowej sukni (niewazne, jakiego koloru), podczas gdy wszyscy byli raczej w sukienkach koktajlowych lub jakichs kostiumach :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie uwazam zeby przyjscie na slub w bialej lub czarnej sukni bylo nietaktem ze strony gosci. Oczywiscie suknie powinny miec kroj i styl odpowiedni do okazji i roli ktora pelni dana osoba (gosc, swiadek itp)

Poza tym - babki biorace slub w sukniach innych niz biale nie popelniaja nietaktu, dlaczego wiec czepaic sie gosci w bieli?

I jeszcze jedno - dobor stroju moze zalezec od pory dnia. Suknie wieczorowe roznia sie od dziennych. Jesli macie rodzine i znajomych ktorzy stosuja sie do takich zasad to warto o tym pamietac!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szczerze mówiąc mialabym głeboko w d...... co powie rodzina czy para młoda jesli przyszlabym na ślub i wesele jako gość oczywiscie w bialej czy czarnej sukience.

ubieram sie w to w czym mi jest dobrze i nie podlega to dyskusji.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
A mi przeszkadza nieodpowiedni strój gościa. Aleksandro widać jak traktujesz ludzi wg mnie masz wszystkich gdzieś i dodatkowo posiadasz wysokie mniemanie o sobie (potocznie wyżej s****z niż masz) Myślę że jeszcze życie nauczy Cię pokory
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tez nie macie sie czym przejmowac. Najwazniejsze zeby goscie w ogole przyszli, a czy beda w bialych sukienkach czy w workach po ziemniakach to chyba szczegol... Wazne, zeby wszyscy sie dobrze czuli i dobrze bawili... A jesli pannie mlodej czyjas biala sukienka ma popsuc dzien, to ... niech juz dzis przyszly maz zacznie ja leczyc z kompleksow... ;-))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez nie rozumiem takich sensacji. A co do tego ma biala sukienka czy czarna kto powiedzial, ze te kolory sa zarezerwowane dla PM? Paranoja z lekka.....ja nawet nie wiem co moi goscie mieli ubrane bo szczerze nic mnie to nie obchodzilo....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podsumowując niektóre z powyższych wypowiedzi wychodzi na to, że: kobiety, które uważają za nietakt to, że ktoś przychodzi na ślub w białej sukni oraz te które te białe suknie wkładają są zakompleksione. Denne to. Natomiast te, które koniecznie upierają się na te dwa kolory mając taki wybór barw są ok, jak dla mnie najwyraźniej same mają coś do retuszu skoro w niczym innym nie wyglądają dobrze. Uderz w stół a nożyce się odezwą. Napisze się, że w swoim odczuciu ktoś popełnił nietakt i już połowa się burzy i zaczyna wypisywać że ktoś jest zakompleksiony.Na moim ślubie zupełnie nie zwracałam uwagi na strój gości i napewno nie popsułoby mi to mojego humoru ale sama będąc gościem na czyimś weselu staram się nie wkładać białych i czarnych rzeczy nadmiernie strojnych, a każdy zrobi jak będzie uważał.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli chodzi o wypowiedź Aleksandry, to nie jestem zdziwiona. Aleksandra nie od dziś ma opinie innych w d... i uważa że tylko jej osąd jest słuszny. Jej sprawa. Niech się tylko pewnego pięknego dnia nie dziwi że wszyscy ludzie również ją mają w d...

Wracając do tematu: jest tyle pięknych kolorów; po co wię upierac się na ten biały??? Żeby postawić na swoim? Trochę to dziecinne. Jakoś żadko się spotyka aby na innych imprezach często pojawiały się białe koktailowe sukienki, tak więc tłumaczenie "nie będę kupowała kolorowej nowej sukienki bo mam już białą z poprzednich uroczystość" też trochę mija się z prawdą. Oczywiście, nie ma zaków i nakazów by ten kolor założyć a tego absolutnie nie. Jednak jeśli jesteśmy gdzieś gościem to ze zwykłej ludzkiej grzeczności i przyzwoitości należy zachować umiar.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
troche mi przykro ze mnie tak odbierasz ale trudno ja nie zmienie twojego zdania.

mi jako pannie mlodej bylo bez różnicy jak sie ludzie ubiora byleby ze mna byli w tak ważnej chwili a czy to bedzie biala sukienka , czarna czy jakakolwiek inna to naprawde nie ma znaczenia.

Współczuć należy tym dla których ubiór jest głównym tematem do rozważań.

A forum jest po to aby dyskutować i przedstawiac swoje zdanie, nawet jesli jest ono odmienne od innch.

i nie uwazam ze tylko moj osąd jest słuszny, dla mnie po prostu śmieszne jest jak ktos przejmuje sie strojem gości.

i jesli w swojej szafie mialabym tylko elegancka biala sukienke ktora mogłabym ubrać na ślub to taka wlaśnie bym ubrala, po co kupować nowa , skoro ta ktora mam jest dobra? A że jest biała , hm...... to trudno.

Zreszta nigdzie nie jest zapisane ze ten czy tamten kolor jest zarezerwowany dla kogos z jakiegoś powodu.

Nie kazdy ma tyle kasy żeby na każde wesele na jakie idzie kupować nową sukienke.

pozdarwiam seredecznie fanke bajek ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
popieram aleksandrę !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oczywiscie Aleksandro ze większośc Panien młodych nawet nie zwroci uwagi na strój gosci, jednak uważam ze jako gosc powinno sie uszanowac obowiazujace niepisane zasady. Ja nie mam nic do czerni ani do bieli pod warunkiem ze nie jest sie ubranym w ten kolor od stop do głow, czern jest kolorem bardzo eleganckim, z kolorowymi dodatkami nie wyglada "żałobnie". Natomiast stwierdzenie ze ma sie w d.... co powiedza jest na poziomie przedszkolaka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moze i jest ale chodziło mi dokladnie o to a że wyrażenie jest akurat takie..........
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja żeby zwyczajnie nie denerwować panny młodej nie ubrałabym białej sukienki ani czarnej, przecież jest tyle innych kolorów, to jest jej dzień i ona ma się czuć dobrze, przychodzę na ślub dla niej, więc po co jej sprawiać przykrość, jeśli komuś na tym zależy możaby zwyczajnie odpuścić i nie komentować że ma kompleksy albo że to są inne czasy, skoro panna młoda ma takie życzenie to ma do niego prawo bo to jest jej dzień
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostatnio ogladałam zdjęcia znajomych i świadkowa ubrała białą długą suknię. Niestety powiem szczerze, ze na zdjęciach Panna młoda i świadkowa zlewały się ze sobą. O wiele ładniej wyszły zdjęcia Panny młodej i kuzynki, która ubrała urocza rózową sukienke z czarnym paskiem pod bustem i kokardką :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na mój ślub bratowa męża nałożyła sznurowany gorset +długą, zwiewną spódnicę, z podpiętym kwiatem , wszystko w kolorze baardzo jasnego ecrui! do tego białe buty-z własnego ślubu, biała torebka, biały szal i.............biały stroik we włosy, taki ze sztucznych róż! Ja nie miałam welonu, tylko storszyk wpięty z boku i ecrui suknię- bratowa wiedziała jak będę ubrana. Wszyscy goście byli oburzeni. Do dziś , aminęły już 2 lata od ślubu, nie odzywam się do niej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja niestety tez mialam taka sytuacje, dziewczyna naszego znajomego miala suknie ECRUI i zeby bylo zabawniej to suknia slubna tylko ze ze przed kolanko, bo matak tego kolesia szyje suknie, na slubie nie zwracalam uwagi tylko tyle ze nie przebralam sie po 24, ale laska byla tak zrobiona ze u fryzjera chyba byla dluzej niz Ja...ale kiedy zobaczylam fotki od znajomych szczegolnie cz/b to myslalam ze zawalu ze zlosci dostane nie odzywam sie do niej a nasz fotograf wyciol ją ze wszytkich zdjec na jakich byla ;]Jestem pyskata i nie urywam ze powiedzial jej co o tym mysle ;] i zeby bylo jeszcze smieszniej mamy kolejne 2 wesela wsrod przyjaciol i nistety nikt tej gwiazdy nie zaprosil ;] ciekawe dlaczego;] po tym wszystkim uwazam ze nie warto sie przejmowac takimi osobami bo to one wychodza za przeproszeniem na "idiotki" tyle mam do powiedzenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
~jovita, a pokazesz zdjecia fryzurki ;) ze storczykiem , amishu@o2.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wysłałam, pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja prywatnie nie wyobrażam sobie, żeby ktoś przyszedł na mój ślub w długiej białej sukni.... no oczywiście zrozumiałabym jakąś mała biało czarną kieckę... ale w innym wypadku.. hm byłabym bardzo zarzenowana...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mojej mamy na jej slubie swiadkowa ubrala bialutka sukienke oraz slicznie upiete wlosy w fale - i wygladala jakby to ona szla do slubu a moja mama stala tam nie wiem po co.... mama miala suknie koronkowa ecru. wstyd i szok - dla swiadkowej, ze tak zrobila.
dla mnie to wielki nietakt ubrac sie tak komus na slub.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
kiedyś byłąm na weselu na którym panna młoda miała suknie ecru a jej koleżanka ubrałą bialutką... jak staneły obok siebie to panna młoda wyglądała strasznie, jakby miała pożółkłą suknie....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na moim weselu byla kuzynka ktora miala dluga balowa sukienke ecru jakby sie uprzec to mogla byc i slubna a ja wogole tego nie zbaczylam dopiero przy ogladaniu zdjec wpadlo mi to w oko w tym dniu i tak mialam tyle na glowie ze na takie szczegoly nie zwracalam uwagi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A...co powiecie kiedy Mama Pana Młodego ubiera się cała na biało!!???!!
Do tego,ma kwiata oczywiście bialego,na pół głowy!
Koszmar!Posmiewisko na całego.
Nawet goście się z niej smieli.
Chora baba!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja musze przyznac, ze kiedys poszlam na slub w sukience takiej do kolan cizko powiedziec czy bialo czarnej, czy czarno bialej. w takie kwiaty, ze kazdego koloru bylo po rowno i po czasie sie zreflektowalam i do dzis sie zastanawiam czy dobrze zrobilam. chociaz jak sobie pomysle to panna mloda miala suknie typowo slubna, a moja byla taka dosc zwyczajna, a i tak nie moge zapomniec i mi glupio.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A dla mnie szczerze nie ma to znaczenia :) Jeśli ktoś dobrze się czuje w białym czy w ecri to dlaczego mam mu zabraniać ubierać się tak na mój ślub? :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Według mnie to już się trochę pozmieniało i ludzie nie trzymają się tak sztywno tych reguł. Sama ostatnio na weselu byłam w takiej: http://vissavi.pl/sukienki/1365-sukienka-1365-00311328.html I bardzo dobrze się czułam.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Może i świetnie sie czułaś... ale ja jako Pani Młoda na pewno bym Ci dogryzła, że na taką imprezę mogłaś wybrać inny kolor.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
Biały kolor według mnie jest zarezerwowany tylko i wyłącznie dla Panny Młodej.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Chyba ze sama Pani młoda zadecyduje ze chce gosci w bieli
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No chyba, że tak... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na mój slub moja obecna juz teściowa przyszła w białej sukience :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
A u mnie to ja prosiłam swoją mamę i teściowa, aby ubraly się w jasne (nawet białe )sukienki, ponieważ chciałam żeby się tego dnia wyróżniały na tle innych cioc i gości. Wszyscy wiedzieli że to ja jestem panna młoda i nawet dwie dziewczyny przyszły w białych sukienkach na ślub, ale szczerze mówiąc absolutnie mi to nie przeszkadzało. Uważam że w związku ze ślubem jest tyle stresu, że nie ma co sobie dodatkowo go dokładać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
współczuję teściowej, ma kiepskie wyczucie smaku...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co to za różnica? Czy to jest jakiś przesąd czy po prostu takie widzimisię?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Żaden przesąd, raczej brak wyczucia i szacunku do Młodej. Też byłam gościem na weselu, gdzie świadkowa ubrała się w długą strojną białą suknię i dalsi znajomi Pana Młodego myśleli, że to ona jest jego przyszłą żoną :/ Bardzo niezręczna sytuacja, zwłaszcza że "prawdziwa" Panna Młoda wyglądała dużo skromniej ( choć naprawdę elegancko i z klasą). Ja jako zwyczajny gość czułam się mega zażenowana, wyobrażam sobie, jak mogła się czuć Ona :( Uważam, że to zwyczajne świństwo i chęć zwrócenia na siebie uwagi. Nie wierzę, że była to jedyna jej sukienka. Wyglądała jak typowo ślubna. Z perspektywy czasu uważam, że była po prostu zazdrosna o to, że to nie jej dzień, więc "zrekompensowała" to sobie w taki mało elegancji sposób- chciała zwrócić na siebie uwagę, no i się udało. Tyle tylko, że nikt jej już potem nie zapraszał na żadne imprezy :D
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wczoraj się dowiedziałam, że babcia narzeczonego zamierza przyjść na nasze wesele w białej, długiej sukni, w której wystąpiła w marcu na swoich złotych godach...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochana, ciesz się, że to babcia, a nie świadkowa, nie daj Boże jeszcze młoda i ładna :P na pewno byłaby głównym Twoim wspomnieniem ze ślubu, a tak, cóż... narazi się na śmieszność i komentarze, ale przynajmniej goście i tak patrzeć będą tylko na Ciebie- młodą i jak mniemam śliczną Pannę Młodą :)

Powodzenia na nowej drodze życia, wnioskuję z suwaczka, że to już za kilka dni :) Udanej pogody, niezapomnianych przeżyć, wspaniałej zabawy i słodkiego miłego życia :)

P.S. I przy okazji dziękuję za wspólne forumowe pogaduchy- zwykle miałyśmy odmienne opinie na wiele tematów, ale miło było z Tobą dyskutować. A już niebawem jako również mężatka dołączysz mam nadzieję do grupy wsparcia przyszłorocznych Żon :)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sprawa z białą sukienką babci została wyjaśniona :) A świadkowa konsultowała ze mną swoją sukienkę. Nawet chciała się wpasować w kolor przewodni wesela, ale pomarańczowy to trudny kolor, jeśli chodzi o sukienkę.
To prawda, do ślubu zostało kilka dni. Właśnie szukam na olx bolerka z długim rękawem, bo ma być zimno. W czwartek ma padać śnieg. Z resztą dziś i wczoraj też padał :)
Również dziękuję za ciekawe dyskusje na forum :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moją świadkową była Siostra i też pierwsze o co spytała to o radę w sprawie wyboru sukienki, bo- jak to określiła- "nie chce mnie przyćmić i skraść mi całego show" :D Zachowała się bardzo taktownie, ale nie miałam i tak obaw, bo od zawsze miałyśmy super kontakt.

Co do Twojej świadkowej, to jakakolwiek kiecka, która nie jest biała, będzie ok, bo pomarańczowy jest tak wyrazistą barwą, że z każdą fajnie będzie kontrastować, nie musi być nawet w identycznym kolorze :)

Co do bolerka to ja też miałam na swoim ślubie, z tym że na krótki rękaw, bo dla odmiany był kosmiczny upał. Ale ubrałam tylko do kościoła, żeby nie świecić gołymi ramionami w świątyni ( przypomniał mi się jeden ślub, na którym byłam, gdzie Młoda przyszła w kiecce z dekoltem do pępka i odkrytymi ramionami i ksiądz celebrans na cały głos powiedział: "Proszę się najpierw przyodziać, a potem wejść" :D). Ale na weselu byłam już bez bolerka- wygodniej i chłodniej :)

Na pogodę wpływu nie masz, może i będzie chłodno, ale i tak większą część dnia spędzisz w zamkniętych pomieszczeniach, więc w sumie znaczenie będzie miała dopiero jak zrobicie sesję w plenerze, a tu akurat sami możecie wybrać dzień w oparciu o prognozę :)

Ja akurat marzyłam w dniu swojego ślubu, żeby było choć trochę chłodniej. No ale nie można mieć wszystkiego :D W sumie cieszyłam się, że przynajmniej nie lało jak z cebra. Na ślubie mojej przyjaciółki była potworna burza i oberwanie chmury- cała świątynia się trzęsła ;-) A ksiądz celebrans nawiązał do aury w kazaniu i opowiedział kawał:

Żona do męża w pierwszą rocznicę ślubu:
- Pamiętasz, skarbie, jak rok temu ślubowaliśmy sobie przy dźwiękach burzy?
- No tak... człowiek nie zawsze rozumie ostrzeżenia natury :D :D :D
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bardzo źle znoszę upały, więc ślub latem nie wchodził w grę. Poza tym bierzemy ślub w 5 rocznicę znajomości :)
Bolerko z krótkim rękawem mam, ale muszę coś zakupić z długim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My wakacyjny termin mieliśmy z kolei z tego powodu, że po pierwsze wszyscy Goście, na których obecności nam zależało, dostali przydział urlopów w lipcu ( łącznie z nami), a większość mieszka za granicą albo na drugim końcu Polski, więc już zgranie jednego terminu pasującego wszystkim było cudem i udało się właśnie w wakacje :) Po drugie- również miało to związek z rocznicą zaręczyn i chcieliśmy, żeby nam się miło kojarzyło ;-)

Na szczęście sala dała super radę z klimatyzacją, więc w trakcie wesela upału nie odczułam, bardziej dał się we znaki przed, bo grzało od rana :D Na plener wybraliśmy chłodniejszy dzień, bo chyba umarłabym w trakcie.

Koniec końców i tak nic nie było w stanie zepsuć nam atmosfery tego dnia, moi Goście okazali się cudowni, a ceremonia w kościele była magiczna- to chyba odpowiednie słowo. Do dziś mam ciarki na plecach jak sobie przypomnę :)

Powodzenia :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zazdroszczę, że Goście Wam dopisali. Nam bardzo dużo osób odmówiło. Zaproszonych 110 osób, przyjdzie 62 :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spójrz na to z innej strony- przyjdą Ci, którzy NAPRAWDĘ chcieli tego dnia być razem z Wami i dzielić Waszą radość. A reszta? Być może nie jesteście dla nich aż tak ważni, jak oni dla Was, życie weryfikuje różne znajomości. Pomijam wypadki losowe, oczywiście.

Skoro w najważniejszym Dniu Waszego życia nie chcieli być jego częścią, nie warto zawracać sobie nimi głowy:) Przynajmniej nie zasilą grona marudzących, narzekających i obrabiających Młodym tyłki :) Bo Ci, którzy będą z Wami, na pewno szczerze będą się cieszyć i życzyć Wam jak najlepiej.

Najważniejsze, że bierzesz ślub z Mężczyzną Twojego Życia. Reszta z perspektywy czasu to tylko drobiazgi, o których nikt już potem nie pamięta :) Ciesz się chwilą i wkrótce Mężem :)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Świetnie ujęte!
My ślub mamy w czerwcu. Niektórzy jeszcze przed otrzymaniem zaproszenia odmówili. Nagle okazało się, że mają inne plany akurat na ten weekend. Staram się jednak tym nie przejmować. Są też osoby, które zapraszałam (a myślałam, że się nie pojawią) które z radością oznajmiały, że chętnie z nami będą świętować. Dlatego też postanowiłam nie martwić się nieobecnymi lecz cieszyć z tych co dotrą. Choć oczywiście zobaczymy czy w postanowieniu wytrwam :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale czym się przejmujesz? kto powiedział ,ze duże wesele to fajne wesele? Nie ma reguły:) Osobisćie bym olała - tak naprawdę przyjdą osoby, któe chcą z Wami być wówczas i to się powinno liczyć:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
No niektóre panie przychodzą w białych sukienkach, tak samo jak i w czarnych. Ja raczej wybieram coś stonowanego, klasycznego, przynajmniej jeżeli chodzi o kolory. Jak nie macie wyboru w sklepach w galeriach to zerknijcie na to co oferuje Internet: http://allani.pl/wyszukaj/sukienki-na-wesele . Na pewno jest tu więcej sukienek na wesele niż w sklepach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na weselu trzeba się dobrze bawić,a nie patrzeć jaką ma ktoś sukienkę.Ja idę na wesele chrześnika i mam sukienkę w kolorze ecru.Do tego czerwone dodatki,nikt mnie chyba z panną młodą nie pomyli bo mam 55 lat.Wymyślacie jakieś głupoty z tymi strojami,lepiej pomyślcie o dobrej zabawie.Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 8
Cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;-) Nie wypominam Tobie wieku, ale gdyby to chodziło o Twój ślub i wesele i miałabyś te 30 lat mniej, pewnie zmieniłaby się Tobie perspektywa ;-) Poza tym ecru to jednak nie biel, więc nie ma co porównywać.

Dla Ciebie to może głupota, a dla wielu innych jednak dość istotna kwestia. Jest tyle innych kolorów, że doprawdy na ten jeden najważniejszy dzień w życiu Młodej można założyć coś innego niż białą kieckę... Chyba że ktoś na siłę chce się wyróżnić i przyćmić Pannę Młodą, niezależnie od wieku ;-)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
I prawdę mówiąc jakoś trudno mi uwierzyć, że każdej Pannie Młodej jest wszystko jedno, że jakaś "gwiazda" na jej własnym ślubie i weselu kradnie jej całe show, przykuwając uwagę strojem i kolorem, który powinien być zarezerwowany tylko dla Niej. W takim dniu to Młoda ma święte prawo się wyróżniać ;-) Takie jest moje zdanie.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Goście nie powinni być ubrani w białe sukienki, jak poczytasz http://www.kobiecymokiem.pl/sukienka-dla-dziewczynki-na-wesele-sprawdzone-porady/ to się dowiesz jaki ubiór jest akceptowalny dla gości
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bym białej sukienki nie założyła, moim zdaniem nie wypada i źle bym się czuła. Ale coraz częściej widzę dziewczyny czy to w bieli czy w czerni na weselach i tak nikt (przynajmniej u mnie) na to nie zwraca uwagi. Sama założyłam natomiast wciąż wzbudzającą wiele kontrowersji jak widać - czerwoną, bo kupiłam na święta cudowną z mg shohlari i chciałam tę sukienkę założyć jeszcze raz. Wzbudziła spore zainteresowanie ale w pozytywnym znaczeniu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mogła by kupić długa sukienka ,poza tym o weselu nie dowiedziała się dnia ,którego się odbyło więc miała sporo czasu na znalezienie innej sukienki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No w mojej opinii też nie powinna się tak ubierać. Umownie biały kolor jest dla panny młodej. Mogła już wybrać jakiś kolor ecru. Jeśli chodzi zaś o sukienki na weselę to polecam te sukienki koktajlowe: https://sherrihill.com.pl/category/suknie-koktajlowe/ Bardzo eleganckie i stylowe, na pewno docenią je kobiety lubujące się w markowych ciuchach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O taką - https://www.merg.pl/product-pol-130362-klaudia-Dluga-suknia-hiszpanka-na-jedno-ramie-JASNY-WRZOS.html
To się rozumie ;-) Ale na pewno nie białą. Nie wpuściła bym ;-) A tak poważnie - nie mieliśmy na weselu przypadkowych osób, tylko najbliższych, więc raczej nikt by czegoś takiego nie odwalił.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0