Nie polecam
Kucharka stwierdzila, ze niedopieczony pieróg, jest OK. To znaczy - ciasto surowe trzeba jeść! W farszu z pomidorem - plasterek pomidora. Sos tatarski? Jak dressing sałatkowy z proszku. Surówka z marchewki to po prostu starta surówka. Farszu tyle, co kot napłakał. Najgorsze jest to, że na codzień mamy styczność z gastronomią, również tą bardziej wyszukaną, a obsługa potraktowała Nas jak żółtodziobów. Nie wrócimy.

