Skwaśniała zupa

Słuchajcie, jak to jest możliwe, że zupa mi skwaśniała?
Gotowana wczoraj wieczorem, była jeszcze ciepła, więc nie wstawiałam do lodówki.
Nie była zabielana.
Robiona z dyni, cebuli i soczewicy.
Jaka jest tego przyczyna, bo trochę mnie drażni to, że mi się pół zupy zmarnowało :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozumiem , że dla Ciebie to problem ale mnie to trochę rozbawiło :) Niestety nie pomogę , kiedyś słyszałam że zupa może się zepsuć w ciągu jednej nocy jeśli tej nocy była burza. Nigdy nie sprawdzałam i do tej pory mam poczucie , że ktoś mi ściemę sprzedał :) Szkoda tej zupki :/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No nie problem wagi państwowej :D ale wkurzająca sprawa, jak już sobie rozplanujesz obiady, a nie bardzo możesz wychodzić z domu.
Hmm, chyba nie było burzy tej nocy, ale pewności nie mam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zupe z dyni ugotowalam, zostawilam do ostygniecia i skwasniala juz w garnku po kilku godzinach stania na piecu ale bylo burzowo i goraco. Sadze, ze powietrze burzowe bardziej naraza na skwaszenie potraw niz wysoka temperatura.
Zrobilam tez dwa wywary, jeden z wolowych kosci a drugi z kosci i podrobow indyka. O dziwo ten gotowany godzinami z kosci wolowych po wystudzeniu i wlozeniu do lodowki dostal pecherzykow powietrza, jak stwierdzilam po smaku, skwasnial a ten drugi drobiowy jest klarowny i w porzadku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
zupa na wodzie nie skwaśnieje na burze ,ale już na na rosole czy lekkim wywarze mięsnym tak ,często pomimo przechowywania w lodówce
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na 100 % wszystko kwaśnieje jak jest burza, mówię tu o zupach i sosach.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak potwierdzam kwaśnieje ,a co do Twojej zupki wagi Państwowej być może w domku jej za gorąco było .Włączone ogrzewanie też robi swoje .
Ugotuj nową zupkę na szybko polecam ogórkową .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mogło być też tak, że w nocy ktoś zakradł się do kuchni i wyjadał prosto z garnka. Bakterie ze śliny przedostały się do zupy i ją zepsuły!!
:-)))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Emilia twoja teoria spiskowa jest niezła, ale mieszkam sama, więc chyba tak nie było :D
Podobno przykrywanie zupy jej szkodzi i powinno się zostawiać uchyloną pokrywkę- tak się dziś dowiedziałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie mam z czego, poza tym myślę, że przez jakiś czas nie będę zup gotować :P Dobrze, że przynajmniej wczoraj jej spróbowałam:)
Za to na pocieszenie robię sobie na wieczór chrupki z ciecierzycy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chrupki z ciecierzycy poproszę o przepis ,brzmi smakowicie .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też poproszę o przepis:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko do wylania taka zupa jest .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
tak też zrobiłam, choć ktoś mi sugerował przerobienie na kapuśniak, ble dociekam przyczyn, bo to nie moja pierwsza zupa, która w ten sposób skończyła
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę bardzo: namaczasz na noc, odcedzasz, płuczesz, suszysz, wsypujesz do miski, sypiesz przyprawy jakie chcesz, dodajesz olej/oliwę i pieczesz na papierze do pieczenia w 200stopniach przez 30 minut, na 200g cieciorki ok 3łyżek oleju, 200g to ok dwie porcje
ja wsypałam z przypraw- paprykę ostrą, majeranek, lubczyk, sól, kurkumę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
super dzięki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hm musi byc z ta pokrywka coś bo mi tez wczoraj gotowana skwasniała ,była szczelnie przykryta,a jak jest pokrywka z i łyżka w środku wiec i lufcik to jest ok
Alez jestem zła na ten obiadek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
No, ja też byłam zła :/ Ale przynajmniej wiemy czym to może być spowodowane, następnym razem nie przykryjemy i może nie skwaśnieje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może w kuchni masz za ciepło?.Zaczoł się okres grzewczy,a na dworze też ciepło.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mleko też potrafi skwaśnieć podczas burzy ;) zupa i sosy również :)

U nas na Przymorzu ok godzinę temu była burza. Zapobiegawczo zagotowałam rosół dziś ugotowany ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tutaj (Strzyża) też niedawno błyskało, a zrobiłam pomidorówkę :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proste zupa skwasniala od cebuli tak samo by bylo gdybys dodala por :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem, wydaje mi się to mało prawdopodobne, bo w rosole zawsze jest por i nie kwaśnieje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
a mnie sie samej to przydazylo wiec wiem na 100 % :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podczas burzy tworzy się ozon, który charakteryzuje się tym, że jest o jedno wiązanie tlenu więcej czyli zamiast O2 mamy O3 i w przypadku zetknięcia się z wodą, szczególnie ciepłą, bardzo łatwo się z nią wiąże co absorbuje jedną cząsteczkę tlenu (O3>>>O2). Efektem tego wiązania jest utlenianie cieczy, czyli zupy też. Następuje zmiana kwasowości cieczy czego efekt finalny znacie. Ozon potrafi nawet utlenić siarkowodór do kwasu siarkowego. Ot i cała tajemnica, przez niektórych traktowana jako zabobon lub oszustwo, a ja powiem ani jedno ani drugie, po prostu krytycy są niedouczeni.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
I to jest 100% odpowiedz nic dodac nic ujac. Wlasnie te babelki w zupie sa wyjasnieniem. Serdeczne dzieki! Teraz bede gwiazdorzyc wszem i wobec tlumaczac co to znaczy i jak to sie dzieje, ze zupa kwasnieje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiem, ze juz po latach, ale zupa moze tez skwasniec od cebuli, ktora przez noc sfermentowala, gdybys wstawila na noc do lodowki to by nie bylo problemu, pozdrawiam
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0