Stawiać winietki czy nie??...oto jest pytanie

jedni mówia że tak inni ze nie..nie wiem co robić??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm.. z punktu widzenia gościa..
"za" wiem gdzie usiaść i unikam "polowania" na krzesło w pobliżu rodziny

"przeciw" a nuż usadzą mnie obok kogoś obok kogo nie chcę siedzieś, nie lubię etc.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my na pewno będziemy robić tylko wcześniej podpytamy gości koło kogo chcieliby siedzieć a kogo uniknąć :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
taaakkk.....
bo mlodzi z reguly wiedza kto kogo nie lubi- to wtedy takich sytuacji nie bedzie ^^
ja jestem na tak...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak ...nie wyobrazam sobie, żeby szef mojego męża siedział obok np 13 latka ...albo np. przy stole zabrakło by miejsca dla zony szefa

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też jestem za ja też miałam winietki :) a zdarzyło mi się być na weselu gdzie zabrakło miejsca dla matki pana młodego.. bo goście się rozsiedli ;(

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mialam przygotowane i do trzeciej w nocy kombinowalam jak kogo usadzic i zawsze wychodzilo cos nie tak a rano niezdazylismy ich zawiezc do lokalu i wszyscy usiedli sami tak jak im pasowalo i karzdy byl zadowolony:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Byłam na takim weselu. Gościom się nie podobało, że przypisane są im konkretne miejsca... Mi też to nie pasowało, zwłaszcza że towarzystwo było nieumiejętnie wymieszane....
My nie mamy zamiaru rozsadzać ludzi;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to zależy od towarzystwa i sytuacji. Czasem świadkowie i rodzice pomagają mlodym przed wejściem na salę i zdarza si/e, że nie maja już potem gdzie usiąść, bo wszyskie miejsca "zarosly", no i te tekściki mlodziezy: "a sluchajcie nie przesiedlibyście, bo my chcemy obok Jurka?" - dramat. U nas babcia i rodzice F. są z natury nieśmiali, więc staliby obok stolu do końca świata. A inni krążyliby w poszukiwaniu wolnego krzesla i lapalio co lepsze krzeselka. Dlatego postawiliśmy winietki i bylo git. Mlodzi z mlodymi, świadkowie i chrzestni na odpowiednich miejscach itp.
Ponieważ

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja bardzo bardzo polecam winietki!!!!!!

jeśli dobrze znacie gości i usadzicie tak żeby goście byli zadowoleni to bedzie super

u nas sie udało, goście nam dziekowali, (wiekszość nigdy nie była na weselu z winietkami) że to fajnie, że im miło, że w takim a takim toważystwie siedzieli, itd

u ns sie sprawdziło, i nikt nie rzucał sie na miejsca jeszcze przed powitaniem :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale własnie warunkiem tego, by sie to sprawdziło, jest dobre usadzenia
nie jest to łatwa sprawa
bo ta ciocia tej nie lubi, tamta kuzynka musi koło tej cioci, a tamta to nie przyjdzie , jeśli nie bediz esiedziała koło mamy panny młodej, bo ona nikogo nie zna itd.....

ale jak sobie z tym poradzicie, to bedzie super...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się właśnie też zastanawiam nad winietkami, u mojej siostry nie było, każdy usiadł gdzie chciał i nie było dziwnych sytuacji, może dlatego, że wszyscy się lubią a i tak wszyscy tańcowali prawie bez przerwy.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jestem przeciw, dla mnie niech każdy siada gdzie chce, bo znając nasze rodzny to więcej byłoby kłoptów z tymi winetkami i pretensji niż to wszystko warte, dlatego wybraliśmy małe zamieszanie na początku ale bez winetek

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To bardzo fajnie:)

Moja rodzina jest bardzo dziwna i trochę bałabym się ich mieszać;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To miało być do Beatki odnoście udanego rozsadzenia gości na weselu:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mmoja mama byla na weselu 3 tyg temu i babcie siedzialy przy dzieciach bo goscie sie sami rozsadzili tak fantastycznie. My mamy winietki i uwazam ze to super pomysl - a jak ktos bedzie chcial sie przesiasc to i tak przeciez moze - winietka nie oznacza przykucia do krzesla :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie , przeciez później i tak goście sie pomieszają

to ma być tylko dla zachowania porządku na początku

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam się całkowicie z Beatką.81

ja znam swoich gości , juz teraz planuję ajak ich usadzę :))) bedzie dobrze


i własnie --- nikt nie bedzie się żucał na krzesła przed powitaniem

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ha, a pozatym, tak sie to gościom spodobało, ż ecześć zabrała winietki do domu na pamiatkę :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pare miesięcy temu byłam na weselu bez winietek...i rzeczywiscie wszystko zalezy od rodziny.... tam wszyscy sie rzucili do stołu;/ jakby miało miejsc zabraknąć dla nich...koszmarnie to wygladało...stałam w szoku i patrzyłam co ci ludzie wyprawiają ....efekt był taki ze siedziałam koło jakiegoś dziadka, który strasznie charczał i pluł jak mówił :( potem przez pół wesela para młoda konmbinowała z przesadzaniem gości.....wogole to wesele było beznadziejne!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pluł ? heheh

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
seplenił :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heheh , powiem ci , że się uśmiałam :)))) charczał ...hihihihi

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też uważam że winietki są ok i na początku miało i ch u nas nie być ale się przekonałam i przekonałam mojego Wojtka i dzis sie za to zabieramy

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe teraz tez sie z tego śmieje :))) ale wtedy czułam sie koszmarnie

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziekuje wszystkim za pomoc, ale dałyście mi do myślenia...miałam przedwczoraj starcie z przyszłą teściową, ona uważa ze to wszytsko musi byc dyplomatyczne i najlepiej jak goście sami sie rozsiądą...bo np. wujek Roman nie może siedziec obok babci bo sie pokłocili a ciotka Janka z wujkiem nie moga siedzieć obok kogoś tam ( masło maslane). wpadliśmy tylko na pomysł żeby ustawic wnietki dla młodszej części gości (kuzyni i kuzynki) no i dla znajomych którzy nikogo nie znaja itd. wiec młodzi na jednej kupie starsi na drugiej kupie...z kolei przeraża mnie własnie ta cala walka o mijsce jeszcze przed powitaiem i to ze tak sie rozsiada, a na końcach stołów zostanie miejscenie do pary 1 lub 3.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A u mnie nie bedzie żadnych winietek .Każdy usiadzie tam gdzie bedzie chciał ja nikogo nie bede sadzc.A jak sie trafi ,że kogos nie lubi to sie przesiadzie albo przy wódce zaczną ze soba razem rozmawaic.Moim zdaniem kazdy powinien zajac sobie miejsce gdzie chce .Byłam na weselu gdzie były winietki i wcale to nie jest takie fajne -bo potworzyły sie grupki posegregownych gosci -bezsensu!!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i dobrze
grupki przy stołacj
a razem na parkiecie

nie widz epotrzeby by moja babcia bratała sie z kolegfami pawła na przykład :)))

jak sie umiejętnie usadzi, to wszyscy są zadowoleni, jak u mnie :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam i super wyszło, nie było zamieszania, usadziłam wszystkich tak, że byli zadowoleni, młodych razem, tych co się dawno nie widzieli razem, babcie razem i na przemian kobietę z mężczyzną. Potem się i tak przemieszali.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas były winietki. Mieliśmy 80 gości i stoły w literę E, baliśmy się, że będzie bałagan. Plan rozsadzenia gości układaliśmy przez kilka wieczorów razem z obiema parami naszych rodziców. Rzeczywiście trzeba się nieźle nagimnastykować, aby wszyscy goście siedzieli w miłym dla siebie towarzystwie. Ale chyba nieźle się spisaliśmy.
Mój T. (z moją pomocą) zrobił tak śliczne winietki, że większość gości zabierała je na pamiątkę. Zrobił też dużą tablicę z planem miejsc. którą ustawiliśmy przed wejściem do sali (tę z kolei zabrała moja chrzestna).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas też były winietki -i tego się strasznie obawiałam,że poobrażaja się na nas za "usadzanie na siłę" ale wrcz przeciwnie- wszystkim pasowało- pawili się dobrze. sadzaliśmy rodzinami i młodych z młodymi a starszych tez razem.
Zespół na początku powitania poinformował gości o winietkach. A przed weselem tez niektórych popytaliśmy gdzie chcą siedzieć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
WKLEJAM STARY WąTEK
________________________________________________

wsadzanie gosci
Autor: katarzynka 05-05-2006 08:52 wyślij odpowiedź

Mam pytanie co do usadzania gości. Chciałam usadzić z jednej strony ludzi młodych, a z drugiej starych, kładąc wizytwóki na stołach. W końcu ludzie w tym samym wieku lepiej się dogadają. Nie wiem jednak czy to dobry pomysł, ponieważ rodziny które dawno się nie widzały pewnie chciałyby ze sobą porozmawiać, a jak będą usadzeni oddzielnie to nie będzie za bardzo takiej możliwości- będa musieli się podsiadać. Jak to bedzie u was? CZy usadzanie wogóle gości?

Pozdrawiam Kasia

Kasia


Re: wsadzanie gosci
Autor: Karolinka 29 05-05-2006 08:53 wyślij odpowiedź

Ja usadzam i będą winietki na stołach, młodzi przy młodych, starsi przy starszych, samotni przy samotnych.



Re: wsadzanie gosci
Autor: Hania 05-05-2006 08:55 wyślij odpowiedź

mi sie wydaje ze to tak nie ladnie ustawiac ludzi gdzie maja siedziec. bylam na jednym takim weseleu gdzie wyznaczone byly miejsca!!!
bzdura. niektorzy wogole niechcieli siedziec tam gdzie im wyznaczyli miejsce. jednym slowem balagan!!!!!



Re: wsadzanie gosci
Autor: Ssylwia 05-05-2006 17:38 wyślij odpowiedź

Hania napisał(a):

> mi sie wydaje ze to tak nie ladnie ustawiac ludzi gdzie maja
> siedziec. bylam na jednym takim weseleu gdzie wyznaczone byly
> miejsca!!!
> bzdura. niektorzy wogole niechcieli siedziec tam gdzie im
> wyznaczyli miejsce. jednym slowem balagan!!!!!


balagan jest bez winetek...
Bylam na jednym weselu gdzie rodzice Panny mlodej nie mieli gdzie usiasc... bo bylo tylko po jednym krzesle wolne... i to na samym koncu
jak sa winientki kazdy wie gdzie ma usiasc i dopiero wtedy nie ma balaganu...






Re: wsadzanie gosci
Autor: anikia 05-05-2006 08:55 wyślij odpowiedź

ja nie usadzam, każdy siada gdzie mu pasuje, z resztą potem i tak się przesiadają więc daję gościom wolną rękę, tak było na wszystkich weselach gdzie byłam i było ok


Re: wsadzanie gosci
Autor: Karolinka 29 05-05-2006 08:59 wyślij odpowiedź

A ja właśnie mam złe doświadczenia z wesel gdzie każdy siadał jak chciał, mam porównanie bo byłam też na weselu gdzie były miejsca wyznaczone i to się sprawdziło.



Re: wsadzanie gosci
Autor: Pomarańczka 05-05-2006 09:04 wyślij odpowiedź

a ja powiele swoją wypowiedz z innego wątku
:
dokładnie , u mojej kolezanki było tak samo..... gdy Para Młoda przyjmowała zyczenia inni (sory za określenie , ale tak to wyglądało ) inni jak sępy żucali się na co lepsze krzesła. (żeby "mnieć lepszy widok")
Ja będę tez miała winietki , bo chcę tego unkinąć.....

a niektórzy nawet zamiast najpierw złożyć życzenia odrazu lecieli szybko do stołów...
naprawde wyglądało do strasznie


... jeśli patrzy się razem w górę - niebo się przybliża ...


Re: wsadzanie gosci
Autor: Pomarańczka 05-05-2006 09:41 wyślij odpowiedź

a jeszcze np. taki motyw ... z mojego doswiadczenia

byliśmy na weselu gdzie nie było winietek... składaliśmy życzenia prawie na końcu... podchodzimy do stołu gdzie jeszcze były miejsca, dokładnie 4 krzesła... ale nasza rodzinka liczy sobie 5 osób.. i co ? jako rodzina chcemy przecież siedzieć razem a nie osobno... nie wyobrazam sobie sytuacji, żebym ja lub moja siostra siedziała gdzieś na drugim końcu sali sama osobno...

albo

ja na wesele zapraszam delegację z mojej i jego firmy... gdyby taka sytuacja się powtórzyła... np. dla mojego szefa zabraknie krzesła...
nie muszę chyba dalej pisać , że to głupia sytuacja...

winietki muszą być , przynajmniej "na wejście" a później każdy i tak "spaceruje"
takie jest moje (nasze) zdanie :);)


... jeśli patrzy się razem w górę - niebo się przybliża ...


Re: wsadzanie gosci
Autor: tulla 05-05-2006 10:55 wyślij odpowiedź

Seatting plan przy drzwiach dla ułatwienia i winietki na stole to na prawdę dobry pomysł. Możesz usadzić gości tak, żeby ich nieco przemieszać, a jednocześnie zapewnić w każdym miejscu wspólnego znajomego, który przedstawi sobie nawzajem nieznajomych. Masz tez możliwość uhonorowania ważniejszych gości i usadzenia wszystkich tak, aby mieli o czym ze sobą rozmawiać. Poza tym, usadzanie jest standardem przy eleganckich uroczystościach kiedy trzeba zachować jakąś etykietę, głownie z powyższych powodów - jest po prostu łatwiej nad wszystkim zapanować.


Re: wsadzanie gosci
Autor: Kafka 05-05-2006 12:31 wyślij odpowiedź

Ja również będe miała winietki. Z początku nie chciałam, ale właściciel lokalu przekonał mnie odpowiednimi argumentami i historyjkami:).
Poza tym, faktycznie przypomniałam sobie sytuację z wesela mojej przyjaciółki, gdzie nie było winietek. Byłam świadkową i do stołu podeszłam na końcu. Zostały 2 miejsca między starszyzną, a młodzi siedzieli daaaleko od nas. Dużo kręciłam się po sali z racji świadkowania, więc nie był to wielki problem, ale... wolałabym siedzieć ze znajomymi..



Re: wsadzanie gosci
Autor: anikia 05-05-2006 12:41 wyślij odpowiedź

w moich stronach jest zwyczaj że swiadkowie i najbliżsi siadają przy Państwu Młodych a dalsza rodzina i znajomi dalej, a życzenia są przed kosciołem i nikt nie leci do stołów dopóki Młodzi nie usiądą, nigdy nie widziałam na zadnym weselu (a byłam na bardzo wielu) żeby ktoś się rzucał na stoły, widocznie zależy od gości


Re: wsadzanie gosci
Autor: Pomarańczka 05-05-2006 12:56 wyślij odpowiedź

a u mnie jest tak, że obok Młodych siadają rodzice... życzenia są składane na sali... przed kościołem nie ma miejsca jeżeli po ślubie jest następny ślub


... jeśli patrzy się razem w górę - niebo się przybliża ...


Re: wsadzanie gosci
Autor: katarzynka 05-05-2006 16:48 wyślij odpowiedź

Jak myślicie lepiej usadzać gości rodzinami czy wiekowo?

Kasia


Re: wsadzanie gosci
Autor: Pomarańczka 05-05-2006 18:05 wyślij odpowiedź

a więc , własnie przeprowadziłam ankietę wśród rodzinki - wszyscy zgodnie - wiekowo


... jeśli patrzy się razem w górę - niebo się przybliża ...


Re: wsadzanie gosci
Autor: saharka 05-05-2006 21:44 wyślij odpowiedź

Popieram pomysl z grupowaniem gosci wiekowo, ale z zachowaniem więzów rodzinnych. Winietki obowiązkowe - na eleganckim przyjęciu (a chyba każdy chce aby tak wspominano jego wesele) to norma. Nikt nie bedzie krażyl wokól stolów ani zastanawial się glośno "No to gdzieee siadamy??!" Na "bezwinietkowym"weselu naszych znajomych rodzice mlodych nie mieli juz wolnych miejsc kolo swoich dzieci, a kilkoro ludzi... w ogóle się nie zmieścilo za stolami! Organizatorzy wyslali ich więc na piętro do dj'a. Fajnie co?



Re: wsadzanie gosci
Autor: anikia 06-05-2006 09:51 wyślij odpowiedź

to ładna organizacja, robi się tyle miejsc przy stołach ilu gości się zaprasza i wcale nie uważam że jak nie bede miała przyporządkowanych miejsc to będzie nie eleganckie przyjęcie


Re: wsadzanie gosci
Autor: saharka 06-05-2006 10:26 wyślij odpowiedź

anikia, może i będzie elegancko. Ale jak w trakcie imprezy ktoś powie do Twoich znajomych "sorry przesuńcie się dalej albo jakoś przesiądźcie, bo tutaj są potrzebne 2 miejsca dla Gosi i Tomka", to może być różnie. Ja z koleżankami odpowiedzialam na takie pytanie, ze nie możemy, bo chcemy siedziec razem, a poza tym te miejsca wskazala nam panna mloda. W efekcie cale sąsiadujące towarzystwo nie odzywalo sie do nas do końca wesela. Nie mówiąc o wspólnej zabawie. Dziwne ale prawdziwe.



Re: wsadzanie gosci
Autor: Nikus 06-05-2006 10:59 wyślij odpowiedź

Jasne ze wiekowo!!



Re: wsadzanie gosci
Autor: Żancia 06-05-2006 13:08 wyślij odpowiedź

hmmm
zawsze uwazalam,ze lepiej nie usadzac gosci...
niech kazdy usiadzie kolo kogo chce....
ale jak sobie czytam Wasze wypowiedzi, to zaczynam sie zastanawiac....

osobiscie bylam na paru weselach i nigdy nie bylo winietek.. nie zdarzylo mi sie jeszcze, zeby ktos rzucal sie na siedzenia albo o nie wyklucal.
zyczenia skaldalo sie pod kosciolem (mimo ze jedno z wesel bylo w grudniu) a na sale, gdy Para Mloda usiadla, wszyscy rowniez siadali jak tylko chcieli.
z gory bylo wiadomo, ze kolo Pary M. siadaja rodzice i swiadkowie..a "reszta" gosci - wolna wola.

Ale z drugiej strony- to faktycznie elegancko wyglada, jak sa winietki.
No coz... musze to przemyslec i zweryfikowac liste gosci, czy wogole udaloby mi sie wszystkich pododzic z siedzeniem, jezeli juz bym ich sama rozsadzala i czy nie zostalyby mi "odludki", ktorych nie mialabym gdzie usadowic.


Re: wsadzanie gosci
Autor: Agnieszka24 06-05-2006 13:14 wyślij odpowiedź

u mnie bez winietek nie da rady, bo mamy dosc pokretna sytuacje zyciowa i moglo by to sie zle skonczyc ;)



Re: wsadzanie gosci
Autor: nacia 07-05-2006 05:53 wyślij odpowiedź

Ja będę usadzac gosci i szczerze uważam ze to jest jak najbardziej na miejscu. Wyrozniam rodzicow, starszych i najblizszych naszych przyjaciol. Usadzam starszych kolo molodych i raczej nie mieszając rodzin. Generalnie mam wiecej mlodych niz starych wiec nie mam az takiego problemu. Z reszta cala nasza rodzina jest na tyle fajna, ze kazdy z kazdym pogada i znajdzie temat.... np. obgadanie, ze moje gole plecy w sukni byly nazbyt ekstrawagandzkie :))))))
Staram sie tez posadzic starszych blizej wyjscia zeby nie musieli sie przeciskac miedzy stalam i krzeslami...
Seating tez kazdy dostanie wydrukowany na kartce i jeden duzy bedzie wisial na drzwiach wejsciowych, zeby nie bylo balaganu...


Re: wsadzanie gosci
Autor: Zaki 07-05-2006 16:11 wyślij odpowiedź

Ja też bede miała winietki. Postaram sie tak rozmieścić gości żeby rodziny i znajomi mogli się zintegrować ale i mieć z kim pogadać.
Na wszystkich weselach na których byłam i były winietki, jak sie zabawa rozkręciła, to wszyscy się przesiadali co jakiś czas i dosiadali na chwile do innych stołów i wyszło bardzo naturalnie, a na początku nie było bałaganu.





Re: wsadzanie gosci
Autor: saharka 07-05-2006 18:32 wyślij odpowiedź

o to to! Uniknąć balaganu na wstępie. Jak się dobrze zacznie to już potem poleci. U nas na obiedzie po cywilnym, to sie babcia poplakala prawie, ze ma winietkę ze swoim nazwiskiem i wyznaczono jej miejsce "honorowe".



Re: wsadzanie gosci
Autor: renkloda 07-05-2006 20:13 wyślij odpowiedź

no ja mialam taka glupia sytuacje ze nastoletni kuzyn usiadł zaraz przy mnie ( byłąm wtedy swiadkowa) i nie chciał sie za nic przesunąc, głupio bylo bo rodzice mlodych mieli problem zeby siedziec w pobliżu Młodej Pary.
A chłopak sie uparł powiedizal nie, no i zeby uniknac takiej sytuacji chce miec karteczki.
Moze ktos bedize narzekał, ale przynajmneij na swoim weselu będę miała pewność koło kogo będę siedziała






Re: wsadzanie gosci
Autor: pmagdalena 07-05-2006 21:21 wyślij odpowiedź

Jak czytam wasze wypowiedzi to mysle że te karteczki do dobry pomysł jezeli ktos ma duże wesele.
ja mam 26 osób i kazdy siada gdzie chce a i tak to najblizsza rodzina i wiedza ze koło nas siadaja świadkowie i rodzice


"Kochać, to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, lecz patrzeć razem w tym samym kierunku"


Re: wsadzanie gosci
Autor: saharka 07-05-2006 21:29 wyślij odpowiedź

mój obiad po cywilnym byl na...10 osób. I cieszę się że nawet wówczas ustawiliśmy winietki, bo naprawdę niektórzy ludzie nie wiedzieli gdzie usiąść, babcia mojego lubego schowalaby sie najchętniej w kącie, a w dodatku krzesla ustawili 5 naprzeciwko 5ciu, więc wariantów usadzenia bylo ful. Po co ludkowie mają stać i mysleć no gdzie by tu usiąść. Strata czasu i niepotrzebne problemy. Teraz szykujemy wesele na 4o osob i nie wyobrażam sobie tego bez winietek.



Re: wsadzanie gosci
Autor: Pomarańczka 31-05-2006 09:34 wyślij odpowiedź

podbijam dla wiper i jeszcze skopiuje wypowiedzi

Re: Winietki
Autor: beata81 08-03-2006 15:46 wyślij odpowiedź

ja chce po prostu uniknać takiej sytuacji, że ldzie zamiast patrzeć jak nas rodzice witają solą i chlebem itd to si ena najlepsze miejsca rzucają :)
a ja zanm swoich gości i tak ich usadzę, żby byli zadowoleni i tyle :)






Re: Winietki
Autor: Pomarańczka 08-03-2006 15:58 wyślij odpowiedź

dokładnie , u mojej kolezanki było tak samo..... gdy Para Młoda przyjmowała zyczenia inni (sory za określenie , ale tak to wyglądało ) inni jak sępy żucali się na co lepsze krzesła. (żeby "mnieć lepszy widok")
Ja będę tez miała winietki , bo chcę tego unkinąć.....


... jeśli patrzy się razem w górę - niebo się przybliża ...


Re: wsadzanie gosci
Autor: gogo 31-05-2006 09:52 wyślij odpowiedź

Ja też rozsadzam gości. Wiem, że niektórym może się to nie spodobać i czasem nie trafi się w gusta kto koło kogo chce siedzieć, ale z własnego doświadczenia wiem, że winietki to bardzo dobra rzecz.
Byłam na weselu gdzie zabrakło miejsc koło pary młodej dla świadków i rodziców!!! W rezultacie świadkowie siedzieli tyłem do wszystklich gości na dostawionych do stołu dodatkowych krzesłach i nakryciach.
Goście rzucili się do stołów i nie oczekiwali wcale na parę młodą na środku sali. Potem gdy para młoda przyjechała połowa co najmniej z gości nie opuściła miejsc przy stołach. Nie uczciła ich przybycia szampanem. Wygladało to bardzo brzydko.
Dlatego jestem jak najbardziej za winietkami i uważam że jeżeli robimy ( z tego co obserwuję na forum) wesela dopięte na ostatni guzik winietki są jak najbardziej taktowne i wręcz wymagane by nie było chaosu.


Re: wsadzanie gosci
Autor: Pomarańczka 31-05-2006 10:20 wyślij odpowiedź

ZGADZAM SIĘ W 100%

jeszcze dodam .... spaliłabym się ze wstydu, gdyby np. dla mojego szefa zabrakło krzesła przy żonie .... albo dla "Prezesa" firmy (z pracy Leszka)

strach pomysleć

wolę dmuchac na zimne

Gosiu , przyszło mi na myśl jeszcze pytanie do Ciebie (skoro mowa o winietkach na stołach) ale to w wątku Karczma............


... jeśli patrzy się razem w górę - niebo się przybliża ...


Re: wsadzanie gosci
Autor: iw 31-05-2006 10:37 wyślij odpowiedź

Ja również przygotowuje winietki, dla porządku , rodzinami, obok siebie Ci co sie lubią i tyle, a przy nas oczywiście Rodzice
Zaprosiliśmy naszych znajomych i ich na pewno razem, bedą sie lepiej czuli , a poza tym również jestem zdania, że potem wszyscy sie "wymieszają"

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wedlug mnie to dobry pomysl. jest wiekszy porzadek na sali i unika sie tym samym niepotrzenego chaosu. ja na swoim slubie mialam winietki z nazwiskami wydrukowane przez profesjonalna firme (amelia wedding, ktora przy okazji polecam). winietki mialy ten sam motyw przewodni co zaproszenia wiec wszysto wygladalo naprawde schludnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0