Re: Zemsta?
Halewicz, wiesz dobrze, ze nie chodzilo mi o " syndrom konia"...
Wcale nie chodzilo mi o przytakiwanie czy slodzenie. Uwazam tylko, ze powinienes wyrazac swoje zdanie, uzywajac nieco bardziej taktownego slownictwa.
Gdyby ktos inny ocenil tak twoje wypowiedzi, rownie dokladnie jak robisz to ty, to mozna doszukac sie wielu blednych interpretacji a takze poczucia zalu czy agresji.
Ja Mikronezji nie dziwie sie, ze odczuwa mala satysfakcje z tego, ze jej byly
maz, nie jest(delikatnie mowiac) do konca spelniony jako partner i ojciec.
Pewnie gros kobiet, ktore maja podobne doswiadczenia, odczuwaja to samo co obecnie Mikronezja...ja napewno czulabym sie tak samo.
Halewicz, wiekszosci twoich wypowiedzi czytam z zaciekawieniem, z niektorymi nawet sie zgadzam.
Natomiast martwi mnie
woj brak wyczucia w dyskusji...Jeszcze raz powtarzam...nie chodzi mi o przytak iwanie, jednak o delikatniejszy sposb wyrazania wlasnego zdania.
Innego slownictwa uzywa sie w stosunku do dziecka,kumpla, do kolezanki, nnego do kobiety, czy statrszej osoby
3
8