dzień dobry. ja na chwilę z misją ewangelizacyjną. życie wywróciło mi się do góry nogami i dobrze mi z tym. ale też dlatego rzadko ostatnio tu goszczę. kilka spraw:
jest tylko Bóg. i są anioły. są też anioły zbuntowane, czyli demony. i to wszystko. nie ma bóstw nordyckich, hinduskich, celtyckich itd. mantra może być otwarciem duszy na kosmatego, tak samo jak łażenie do wrózek, wiara w przesądy, zabawy wahadełkiem, wizyty u wiejskich znachorów. wczoraj słyszałem historię o dziewczynie, która po wizycie u bioenergoterapeuty dostała objawów schizofrenii. tekieli pisał też o takiej, wokół której wiejska wiedźma obtaczała jajko, by pomóc jej zajść w ciążę. jajko zostało potem zakopane przy pełni księżyca, czy jakoś tak. w każdym razie skończyło się regularnymi atakami epilepsji i klaustrofobią. przypadki można mnożyć i mnożyć. dlatego ojciec kowalczyk ma ręce pełne roboty. to egzorcysta. tak jest, egzorcysta. w XXI wieku. to, co z ludzi wyłazi pod wpływem egzorcyzmów i sam widok tego procesu sprawia, że włosy jeżą mi się na głowie nawet teraz, jak o tym piszę.
rzucanie przekleństw i urok na kogokolwiek, to jedna z najstraszniejszych rzeczy, jaką można zrobić. i nie mam na myśli żadnych rytuałów, zaklęć itp. takie rzeczy są już jawnym i świadomym zapraszaniem do opętania. wystarczy zwykłe myślenie typu: "obyś zdechł", lub "a niech ci się coś najgorszego przytrafi". jeśli mysłi się lub wypowiada te słowa z autentycznie złą wolą, to można życie komuś rozwalić w stopniu niewyobrażalnym. a przy okazji oczywiście ściągnąć wieczne potępienie na siebie.
a jak się temat zgłębi, to okazuje się, że bombardowanie świata złem jest niebywałe. walka się nasila, bo wiele wskazuje na to, że powoli docieramy do końca czasów. proponuję z całą powagą przeanalizować taką oto reklamę i... szukać dalej. temat jest tylęz pasjonujący, co przerażający:
http://www.youtube.com/watch?v=3GEg_4r7qO0