Chamstwo taksówkarza
Dziś rano byłem na myjni naprzeciwko Carrefoura. Samochód postawiłem na stanowisku odkurzacza wyjąłem dywaniki i zaniosłem do boksu myjni powiesić na klamerkach do mycia. Odległość miedzy obu miejscami jakieś 10m. Byłem jedynym klientem myjnia pusta więc byłem spokojny. Odkurzanie zajęło mi jakieś 3 minuty. W tym czasie na myjnię wjechał zielony Passat kombi ( nie zwróciłem uwagi na nazwę korporacji, nr rejestracyjny itp. no bo i po co). Wjechał i po minucie wyjechał ja w tym czasie zamykałem auto wyrzucałem śmeci i przeparkowywałem sie już do boksu gdzie wisiały dywaniki. Taryfiarza już nie było i dywaników też.
Życzę ci złodzieju byś się nimi udławił. Dywaniki były od Laguny więc wiedziałeś że nie przydadzą ci się. Taksówką długo już nie pojadę. Znajomym będę odradzał. Tacy ludzie jak ty potwierdzają że tasówkarze to złodzieje i oszuści.
Życzę ci złodzieju byś się nimi udławił. Dywaniki były od Laguny więc wiedziałeś że nie przydadzą ci się. Taksówką długo już nie pojadę. Znajomym będę odradzał. Tacy ludzie jak ty potwierdzają że tasówkarze to złodzieje i oszuści.

