Na kiedyś

tak z nieprzypomnienia
zebrały się myśli
zza pleców mi wyszły
z zeszytami wspomnień
mówisz
nie planujmy
kamieni w plecaku
niejedna lawina
jeszcze się przetoczy

okłamuj mnie szczerze
z uśmiechem na twarzy
kłam
żebym nie wiedziała
że się oddalamy
od siebie
do siebie
dobijamy brzegów
nie odchodź przede mną
a raczej mnie zabierz

bo co mogę robić
wpół myśli
wpół serca
wpół do dnia
bez ciebie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Bo dla mnie nie istnieją półśrodki
Czarne
Biale
Nie ma szarości...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Stety lub nie, jest. Wszędzie. Czerń i biel to białe kruki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

wszyscy kłamiemy. ale większego znaczenia to nie ma. bo i tak nikt nikogo nie słucha. a im mocniej się kocha, tym bardziej się kłamie. starczy już tych zdań pojedynczych prostych. o kłamstwach jeszcze napiszę. ale w wątku o wyborach i zupełnie nie na temat. a bo mam taką potrzebę robić takie naloty i smucić sobie leniwie przed snem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

nie wiem czy wszyscy i czy jest to nieodłączna część miłości. Nie kłamię, mówię co czuję i co myślę. Niestety nie zawsze jest to dobre dla mnie ale nie zamierzam się zmieniać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Hobo miał rację.
Wszyscy jak jeden łżą.
Oj przepraszam inaczej.
Czasem jedynie " nie mówią całej prawdy".
Ale to przecież oczywiste, że półprawdy to już całe kłamstwo.
To nie ocena ino stwierdzenia faktu.
Homo sapiens nie ma sił i nie wie jak ma ściągnąć do cna wszystkie swoje maski. Każdy z nas ma ich przebogatą galeryjkę.
A może się mylę?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Pewnie, że się mylisz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Już się bałem, że ciągle mam rację. ;)
To by oznaczało, że jestem świr.

Patrzaj na tego świra:

http://www.youtube.com/watch?v=z4RylKOWbj8&feature=related
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

wyjeżdża sobie spokojny człowiek do miasta z rodziną samochodem i nigdy nie wie, czy jakiś zakompleksiony popapraniec nie wbije się swoją hondą w niego albo w pasażera. jest to jakiś problem społeczny. nie miałbym nic przeciwko temu, żeby po ip takich namierzać, prawo jazdy na 10 lat odbierać i na przymusowe praktyki na intensywną terapię do ofiar wypadków kierować
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Oni tam epidemie tego mają.
Bardziej na północ także.
W Upsali też szaleją.
I pod Umeą.
Pełno ich tam. Tyle, że nad ranem.

Kiedyś jak jechałem wąską dróżką przez Szwecję na północ, w zimie, około 40km/h minął mnie tir tak z pod 70km/h. Lód na drodze i śnieży. Mówię se wariat.
Nie minęło 20minut, patrzę, a w dole jakieś 20metrów na skalnym urwisku leży ten zwinęty tir. Kierowca gapi się na mnie i pokazuje mi kciukiem do góry.

Irole jeżdżą bardzo podobnie, chyba nawet Pete McCarthy o tym pisał gdzieś. Tyle, że nie agresywnie, oni już tak mają. Jeżdżą po farmersku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Dawcy też są potrzebni.
Strasznieś radykalny w poglądach hobo w tej materii.
Ciekawe ile statystycznie wypadków powodują ghost riderzy, a ile dupy wołowe w kapeluszach jadące autostradą 40 km/h.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Nie miałem na łbie kapelusza ;)
Bo Ty patrzysz na społeczeństwo jak na żywy organizm.
A Hobo patrzy na nie z perspektywy jednostki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Ja nie o Tobie C pisałem, tylko o cymbałach żyłujących swoje cieniasy na lewym pasie obwodnicy na trzecim biegu o 12 w południe w czwarty z kolei słoneczny i bezchmurny dzień , gdy zamarł ruch przedpołudniowy, a nie wskrzesił się jeszcze popołudniowy.

Zgadzam się, że od tego są normy, by ich przestrzegać. Pretensje więc do policji, że nie daje rady. A nie do obywatela, że ma w głębokim poważaniu narzucone mu normy. Ja też w ramach protestu obywatelskiego nie zapinam pasów, ale grzecznie bulę każdy mandat, jak mnie złapią. Tak już jest, albo dasz się zniewolić i spokój, albo walczysz o własną autonomię okupując ją haraczami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

na autostradzie sam bym się jakimś banditem rozpędził :) patrzę tak sobie z perspektywy niepotrzebnych śmierci ludzi, których kręci np. modelarstwo albo akwarystyka a niekoniecznie prędkość. po co sobie nawzajem przeszkadzać? a dupy wołowe to też spory problem. fajni są tacy miszcowie lewego pasa. jedzie taki do 60/h z rękami sztywnymi jak grabie i boi się zjechać na prawy bo by musiał spojrzeć na przyklejoną do kierownicy instrukcję obsługi wajchy migacza: "góra-prawo, dół-lewo".
a dawcy z motocyklistów ponoć kiepscy. często nie ma co zbierać i co pobierać. spanner, który wcale nie robił mydła a jedynie doskonałe, bo organiczne modele do nauki anatomii, ponoć bardzo nie lubił zwłok powypadkowych. za bardzo zmasakrowane były. toteż wolał ofiary egzekucji z kl stutthof
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

no właśnie. ja też o tym lewym pasie. tylko coś długo mi się pisało bo szefostwo coś chce ciągle. to nie zauważyłem, że już było o tym :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Bardzo bardzo dawno temu miałem okazję zapoznać się z badaniami dotyczącymi kierowców, robionymi przez naszych a AMG. Wynikało z nich statystycznie, że najlepszymi kierowcami są psychopaci. Serio.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Opowiedziałbym Wam jak jeździłem w Irl.
Ale to chyba nie tu, w tym miejscu.
Pewnikiem zamknęli by mnie jakbym się przyznał.
To se daruję.
Może kiedyś.
Przy wódce.
Na osobności.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Najgorzej jezdza niemcy, szczegolnie czolgiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Przyklad: Polska polnocno-wschodnia, noc, zima, snieg, minus kilka celsjusza, VW Bus, na dachu slizg DN (czyli taka trumna z drewna), burak spod Kilonii, 160 km/h na predkosciomierzu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

na 10 lat skazano sprawcę głośnego wypadku z Chylońskiej... też miał 160km/h.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Manson, ale dzisiaj jakbyś po trójmieście jeździł to pas radzę zapiąc. jest akcja pas. 100 zł i 2 punkty karne zarobiłem właśnie wracając do domu z rosyjskiej restauracji. nie mogłem uwierzyć, że oni naprawdę z takiego powodu mnie zatrzymali. ale się zwierzył psiak, że nie ma wyjścia bo jest taka akcja właśnie. trudno. policjant i tak nosi pałę na wierzchu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Rzadko kiedy wyściubiam nos w Weekend poza las.
Ale dzięki za info.
Trochę się przeraziłem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Dzisiaj przeżyłam cos niesamowitego, komunikację miejską, ależ to nieamowite przezycie;) ale warto bo mecz w dockersie obejrzalam przy piwku, nie jednym oczywiście, ekh. to jest zycie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

na zachodzie bez zmian. kierowcy dalej jeżdżą jak d*py wołowe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

dziękuję za przypomnienie tego wiersza...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

proszę bardzo. kaczor do trójki wrócił :))) jest w świetnej formie. środa, godz. 15
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na kiedyś

Tak, słucham, wiem, jestem...
Cudnie jest go znów słyszeć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Czy mężczyźni mogą chodzić w spódnicy? (29 odpowiedzi)

Tu i ówdzie kreatorzy mody zachęcają mężczyzn do założenia spódnicy. Chodzi o spódnicę szytą dla...

czy ktoś z Was wygrał w radiu?? (150 odpowiedzi)

Zastanawia mnie czy są tu osoby które wygrały w radiu np RMF FM kasę? Codziennie prawie każde...

Czy jesteście tu, ateiści-rodzice? Pomóżcie. (6 odpowiedzi)

Jak tłumaczycie dzieciom, czym są Święta? Jak tłumaczycie, czym jest śmierć? A nadzieja, a sens...