I znowu te mityczne wyścigi, których nigdy na Tuchomskiej nie widziałam - ani jadąc autem 10 km/h, ani jadąc na rowerze ani nawet idąc wzdłuż całej ulicy. Powiem więcej, tacy piraci drogowi tam pędzą, że niejednokrotnie się zatrzymywali i jeszcze proponowali podwiezienie, gdy pogoda była okropna.
3
2