Re: mój wątek
I pamietaj, nigdy, ale to przenigdy Drogi Mansonie nie wolno Ci pod kara nieskonczenie wiecznie trwala i bolesna wierzyc kobiecie, gdy mowi, ze czegos nie umie, nie potrafi, albo, ze jest za slaba.
Czy Ann dobrze gotuje hmmmm to przemilcze, dobrze to gotowac potrafi tylko... , ze chyba kurkagon cos... jak to ujac... delikatnie... ooo ma jakis taki malo kaloryczny gaz w domu i slabo te jej potrawy wychodza. hyhyhyhy
do rzeczy i do czego zmierzam, przejrzalem polki z ksiazkami u TEJ i wymieklem. Mam takie ksiazki o gotowaniu, ktorych nigdy nie widzialem i sa wyjatkowe (ktos kto czyta wie ktora ksiazka jest wyjatkowa).
Ukradne jej dzis Kuchnie Chinska Katarzyny Pospieszynskiej z 1989r Wyd. Spoldzielczego. (czy tylko ja uwazam, ze za komuny ksiazki i poradniki byly bardziej merytoryczne choc mniej barwne)
Oryginalne skosnookie nazwy.
cytat piekny na wejsciu...
"nie jadl ryzu zatechlego lub skwasnialego, nadpsutej ryby ani nieswiezego miesa.
Nie jadl niczego, co zmieniony mialo kolor, ani tez niczego, co zle pachnialo.
Nie jadl niczego, co nie bylo odpowiednio przyrzadzone, lub bylo niedojrzale.
Nie jadl, gdy bylo co zle pokrojone.
Nie jadl, gdy braklo odpowiednich przypraw.
Chocby obfitosc byla miesa, nie dozwalal jesc go sobie tyle, by zapach miesa przygluszal zapach jarzyn.
W ilosci wina-choc nie bylo scislej miary-dbal, aby nigdy nie zamroczyc glowy.
Nie spozywal wina ani miesa od ulicznych sprzedawcow.
Ze stolu nigdy nie schodzil imbir, lecz Mistrz go nigdy nie jadl w nadmiarze".
"dialogi Konfucjanskie"
https://www.youtube.com/watch?v=xsfqzz_rBSI
0
0