parkowanie bez wlasnego miejsca parkingiwego

Czy tylko mnie denerwuje fakt, że niektorzy mieszkancy (lub ich rodziny,znajomi) wjeżdżają sobie na osiedle (ktoś im otwiera szlaban, mają piloty - nie wiem) i albo parkują na cudzym miejscu parkingowym albo na krawężnikach... No kurczę, ja musiałam kupić miejsce parkingowe za 8 tys. nikt mi nie powiedział, że mogę nie kupować i sobie stawiać auto byle gdzie.
Troche to nie sprawiedliwe, czyż nie? Ciężko czasem wyjechać ze swojego miejsca autem, zwłaszcza jak sie ma auto długie, bo ktoś stanął na krawężniku albo , co gorsza, na moim miejscu! Szczyt bezczelności. Następnym razem obkopie takie auto, żeby sie alarm włączył i tyle.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
"ja musiałam kupić miejsce parkingowe za 8 tys. nikt mi nie powiedział, że mogę nie kupować i sobie stawiać auto byle gdzie."
no cóż, na głupotę nie ma lekarstwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
serio? głupota? Moja głupota, że chcę być uczciwa i stawiam auto na WŁASNYM miejscu parkingowym, za które btw płace nawet cholerny podatek co roku?
Serio? Mądrym jest ten, co oszukuje i c**j wie skąd ma pilot do otwierania szlabanu?
BRAWO POLSKO! Widocznie jestem tą z gorszego sortu, która można r***ać do woli.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Taki polski styl.
Ustawiłam sobie, na własny koszt "słonia" blokadę i gdy wracam po tygodniu to bez niespodzianek (dawniej zdarzał się nerw).
Chodnik, jak długi obstawiony autami, pod śmietnikiem ...gdzie się da.
Na szczęście to maleńkie, wiejskie "osiedle" i na uboczu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostatnio jakaś kobieta chodziła po mieszkaniach i szukała właściciela czarnego passata, który ktoś zaparkował na jej miejscu :P
Swoją drogą, niezła akcja. co wtedy robić? dzwonić po straż miejską? czy gdzie? jak ktoś parkuje na czyjejś własności, to mogą go odholować? czy zakładają blokadę? ktoś wie?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na prawdę miejsce parkingowe za 8 tysięcy?
Przepraszam, ale to trzeba być głupim.
Od nas chcieli dodatkowo za piwnice i miejsce parkingowe (nie pamiętam ile piwnica miała kosztować, ale za miejsce parkingowe na pewno chcieli coś w granicach 0-5 tysięcy (powiedziałam, że nie ma takiej opcji -że kupię u nich mieszkanie, ale miejsce parkingowe dam maks 2 tysiące nie więcej (bo to rozbój, a co dopiero 8 tysięcy skoro w hali chyba 20 tysięcy, a dodatkowo teraz są za 2 te, które zostały. Co do parkowania to blokada na miejsce i po problemie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
My też bralismy za 8 baniek miejsce od polnordu na dwoch potokach i moglismy wybrac jedno z 4 ostatnich pod naszym blokiem... Ale tez zauwazylem ze inni nie kupili i se wjezdzaja jak pany na osiedle i staja gdzie chca. a inny czlowiek chce byc uczciwy, placi hajs, bo na parkingu dla gosci zawsze zajete miejsca... a na okolo wszedzie osiedla i najblizszy parking pod rental parkiem... ale tu jest polska. czego sie spodziewac od wiecznych kombinatorow.
Straz miejska ostatnio mandaty wpisywala tym co poparkowali na krzywy ryj xD
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1