2008-03-12 18:50
puszek mózgu okruszek jest po prostu zazdrosna ...
ale daje czadu :))) zero tolerancji to wstyd na całą Polskę !!!
zaciętość i niewyszukane (czyt. wulgarne) określenia nakreśliły obraz godny moherowego berecika...
gratkiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
2008-03-12 18:53
dzięki "jazz-pop-rock-fanka" !!! słowa godne miłośniczki dobrej muzyki :)))) pozdrawiam
2008-03-12 20:45
Zazdrosna...? o jego trąbkę...hmm chyba nie!
Co do tolerancji to owszem, zero tolerancji dla kłamliwej sztuki !. Nie jestem zazdrosna, nie jestem też zacietrzewiona, noi oczywiście że nie słucham ani nie chodzę na
Zazdrosna...? o jego trąbkę...hmm chyba nie!
Co do tolerancji to owszem, zero tolerancji dla kłamliwej sztuki !. Nie jestem zazdrosna, nie jestem też zacietrzewiona, noi oczywiście że nie słucham ani nie chodzę na jego koncerty.(Nie wytrzymałabym tego) (tak, zaraz sie odezwą, skoro nie chodzisz i nie słcuhasz to nie ocieniaj). Czasem wystarczy kilka minut, żeby usłyszeć, że coś jest fałszem. A i tak poświęciłam o wiele więcej czasu na rozbebeszenie jego wytworów.A moja "zacietrzewiona krytyka" wynika tylko i wyłącznie z wewnętrznej potrzeby demaskacji otaczającej mnie rzeczywistości. Mam do tego pełne prawo i do tego też między innymi służą fora internetowe.Jątrze w waszych mózgach, bo nie jesteście w stanie pojąc że taki "piękny koncert" może wywołać,
tak skrajnie negatywne opinie. A ja próbuję wypuścić trochę smrodu z tego szczelnie zawiniętego w pazłotko....
Co do mojej analogii architektonicznej, to proszę nie interpretować tego tak dosłownie, (na tym polegają analogie), nie miałam przecie na myśli, że tylko muzycy którzy siedzą na jakims zadupiu są wartościowi. Architektrura bardziej "związana " jest z miejscem niż muzyka. Muzyka jest przecież dużo bardziej wirtualnym medium.Natomiast chodziło mi o "manię wielkich nazwisk" i ich kreowanie. Tak, sugeruję, że w większości przypadków, dzisiaj (
2008-03-12 20:46
Tak, sugeruję, że w większości przypadków, dzisiaj (
2008-03-12 20:49
Tak, sugeruję, że w większości przypadków, dzisiaj (
2008-03-12 20:52
Tak sugeruję, ze w większości przypadków, dzisiaj (to bardzo ważne)artyści
którzy stają się popularni, nawet niekoniecznie świadomie, ale tracą poziom tworzonej sztuki, właśnie podobnie
jak architekci, przez
Tak sugeruję, ze w większości przypadków, dzisiaj (to bardzo ważne)artyści
którzy stają się popularni, nawet niekoniecznie świadomie, ale tracą poziom tworzonej sztuki, właśnie podobnie
jak architekci, przez zależność od publiki. Zresztą, jest pełno przykładów w historii muzyki, np. Bob Dylan,
który był artysta bezkompromisowym, gdy postanowił zelektryfikować zespół, stracił całe rzesze fanów, nie robiąc
sobie z tego nic, oni oczywiscie go znienawidzili, bo tęsknili za starym dobrym Bobem, i nie byli w stanie
rozwijać się razem z nim. Pana Bottiego nie stać na coś takiego, bo nie jest ani artystą bezkompromisowym, ani
nie rozwija się w żadnym kierunku. Gra stare oklepane standardy, w sposób, który juz dawno był eksplorowany przez
jazzmanów, i do nikąd to go nie doprowadzi. Zniknie, kiedy pojawi sie inna gwiazdka, która go przyćmi.
Co do nieszczęsnego linka do YT. Proszę Fankę o dokładniejszą analizę moich postów.
Przecież ja nie oceniam Bottiego, po jednym linku do YT, natomiast mnie przedmówca ocenił,
że przez samo wklejenie jednego linka ja niby słucham muzyki tylko przez YT.
2008-03-12 20:53
Poza tym drodzy forumowicze, jak narazie nie wykazaliście się jakimiś konkretami na udowodnienie waszych tez o "dobrej muzyce tego Pana, o jego geniuszu niezaprzeczalnym itp." Na razie tylko ja się odkrywam, narażając
Poza tym drodzy forumowicze, jak narazie nie wykazaliście się jakimiś konkretami na udowodnienie waszych tez o "dobrej muzyce tego Pana, o jego geniuszu niezaprzeczalnym itp." Na razie tylko ja się odkrywam, narażając się na Wasze personalne obelgi, i godne niedzielnego psychologa, przypuszczenie o mojej zazdrości i światopoglądzie.Jeżeli chcecie wprowadzić wątek moherowo-polityczny (zapewne z braku argumentów do rzeczowej dyskusji), proponuje udajnie się na forum jakiejkolwiek z gazet internetowych. Tam
znajdziecie odpowiedni poziom rozmówców, wśród lewicowych i prawicowych frustratów plujących
na siebie żółcią.Botti jest wychodowanym przez pochlebnych mu krytyków, pseudojazzmanem, podobnie zreszta jak Richard Bona, czy też mający grać niedługo Brad Mehldau. Tzw. znakomitości świata jazzu... a fuuj!
Coż, mam wrażenie, że jeszcze za młodzi jesteście do prowadzenia dyskusji. Pozdrawiam i do usłyszenia na następnej chłamowatej imprezie w klubie "Pokład"
2008-03-12 20:59
taaaak...czasem wystarczy kilka słów, żeby "usłyszeć", że coś jest fałszem...
szkoda że siebie nie słyszysz... oj! szkoda!!!...
2008-03-12 21:04
oj, Puszysta, co racja to racja, smrodzisz!!! tyle że nie czujesz własnego smrodu i brniesz dalej!
mamusia ci nie mówiła, że im bardziej wiercisz się w gó...nie, tym bardziej się pogrążasz???
2008-03-12 21:10
hola, hola, kochani!!! przez szacunek dla sztuki, bądźmy trochę bardziej kulturalni :)
dobrze się zaczęło , końcówka jest katastrofą :(
dajmy spokój tej Pani Puszystej, nie odpisujmy na jej uwagi, może przestanie się ośmieszać .
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.