Opinie (77) ponad 10 zablokowanych

  • (6)

    Lubię takie artykuły, umacniają mnie w przekonaniu, że brak dzieci to jednak dobry wybór.

    • 63 20

    • nie opieraj przkonań na skrajnościach, bądź wyjątkach, bo ci na wode zabraknie

      • 9 20

    • Na co to komu

      • 14 2

    • Masz z tym jakiś problem (1)

      Że mimo braku dzieci wchodzisz na takie artykuły i musisz komentować w ten sposób?
      Porozmawiaj z przyjaciółmi lepiej co mają dzieci na ten temat a nie czerp wiedzy i mądrości życiowych tylko z takich artykułów. Chyba że to tylko trollowanie :-(

      • 6 16

      • Rozmawiajac to sie tylko dowie jakie tp cudowne, ile go w zyciu omija etc. Lepiej nich chlop w necie poczyta.

        • 17 3

    • :-)

      Nie ma nic trudniejszego niż wychowanie dziecka, zwłaszcza dziecka z trudnościami. Ale z niczym nie da się porównać tej więzi między rodzicem a dzieckiem. Mimo wszystkich trudów i często cierpień związanych z wychowaniem

      Nie ma nic trudniejszego niż wychowanie dziecka, zwłaszcza dziecka z trudnościami. Ale z niczym nie da się porównać tej więzi między rodzicem a dzieckiem. Mimo wszystkich trudów i często cierpień związanych z wychowaniem to jednak ta miłość między mną a każdym z dzieci rekompensuje wszystko. Warto przeżyć taką miłość. Dzięki niej jestem bardzo szczęśliwa.

      • 8 10

    • Jak sie ma piach w worach ...

      • 1 0

  • klaps to metoda sprawdzona od stuleci. (14)

    • 46 30

    • ale na planie filmowym

      • 10 16

    • (11)

      Lepiej słuchać rodzica ze strachu czy z miłości do niego? Wolałabym, żeby moje dzieci robiły coś dla mnie, bo mnie kochają, a nie dlatego, że się mnie boją. Strach powoduje zaburzoną relację. Ciężko się z tego wyzwolić nawet, gdy jest się już dorosłym.

      • 11 12

      • miłość nie chroni przed głupotą, do tego potrzeba często siły, im głupszy bachor tym więcej siły wymaga. (1)

        • 14 6

        • czyli twoi starzy ciagle byli spoceni

          • 8 6

      • 90% (8)

        90% społeczeństwa tak było chowanych jeszcze w latach 90. Nie widzę abyśmy mieli obecnie 90% patologii. Jak rozmawiam ze znajomymi w moim wieku (40l) to się śmiejemy, że nie dziwimy się że rodzice nie raz nam wprali. To

        90% społeczeństwa tak było chowanych jeszcze w latach 90. Nie widzę abyśmy mieli obecnie 90% patologii. Jak rozmawiam ze znajomymi w moim wieku (40l) to się śmiejemy, że nie dziwimy się że rodzice nie raz nam wprali. To co myśmy wyprawiali za dzieciaka to obecmi młodzi rodzice by chyba na zawał zeszli:):) Mogę śmiało powiedzieć, że jak już dostałem to wiedziałem za co. Oczywiście bicie bez powodu, albo za małe grzeszki kategorycznie potępiam. Teraz niestety większaość rodziców jest strasznie roszczeniowa. Nie widzą wad u dzieci, bo przecież moje dziecko takie nie jest, a niestety coraz częsciej wychowujemy młode potwory :( Wystarczy spojrzeć jak niektóre dzici zachowują się poza domem. Kiedyś takie zachowanie były sporadyczne u patoli, ale jak się coś powie to tatuś z mamusią wkraczają do akcji i jeszcze po główce pogłaszczą :(

        • 17 4

        • pincet plus zrobiło swoje, stracone pokolenie które ten kraj doprowadzi do zagłady (1)

          • 13 1

          • głupi komentarz, poszukaj przyczyn w wychowaniu rodziców tych dzieci

            • 3 2

        • kolejny statystyk od procentow! (1)

          podaj dane wyliczen

          • 2 5

          • znam dziewięciu takich jak ja i jednego innego - więc - 90% proste

            • 1 1

        • Jakoś to trzeba sobie wytłumaczyć po latach (3)

          Ciekawe, co "wyprawialiście za dzieciaka", że zasługiwaliście na takie traktowanie?

          • 5 8

          • Traktowanie (1)

            Jakie traktowanie? Nie rozumiem zapytania. Z twojego postu wynika jakby cały czas ktoś go lał. Ja odnosze wrażenie, że dostał w tyłek kilkakrotnie w dzieciństwie jak już przecholował a kilkukrotne prośby nie pomogły

            • 6 4

            • No właśnie, przeholował - tylko co to znaczy w przypadku dziecka, pewnie małego? Bo nastolatek może już oddać, więc trochę strach...

              • 0 0

          • kretyńska wypowiedź

            • 4 3

    • Alleluja

      • 1 0

  • (1)

    Myślę że takie dziecko chce zwrócić na siebie uwagę. Chce mieć cały czas rodzicow przy sobie. Rodzice przytulajcie częściej swoje dzieci

    • 22 17

    • bicie też zwraca uwage bachora

      • 0 1

  • Możliwości są dwie: (3)

    1. dać "klapsa" żeby oduczyć
    2. zostawić w spokoju, żeby samo się oduczyło.
    Obie metody są skuteczne, ta druga wiąże się z nieco większym ryzykiem.

    • 22 29

    • Rada pierwsza jest dużo lepsza od drugiej, druga uczy że wybuchy agresji są społecznie akceptowalne

      • 4 2

    • (1)

      gratulacje, świetna rada.
      Jeśli dziecko samo sobie robi krzywdę, to znaczy, że odczuwa tak wielki ból emocjonalny, że ból fizyczny jest dla niego ucieczką. A Ty proponujesz, żeby to dziecko jeszcze rodzic klepał

      gratulacje, świetna rada.
      Jeśli dziecko samo sobie robi krzywdę, to znaczy, że odczuwa tak wielki ból emocjonalny, że ból fizyczny jest dla niego ucieczką. A Ty proponujesz, żeby to dziecko jeszcze rodzic klepał po pupie? Przecież dziecko właśnie sobie zadaje ból, uderza głową w podłogę albo drapie się do krwi - czy jedyne rozwiązanie to pozwolić mu kontynuować albo jeszcze się do tej przemocy dołączyć?
      Czyta się takie komentarze, i włosy dęba stają na głowie... rodzice, zamiast wsparciem, są albo agresorami albo są obojętni na krzywdę własnego dziecka, zamiast pomagać mu radzić sobie ze światem i silnymi emocjami, to je zaniedbują. Wstyd.

      • 1 3

      • nie klepał tylko złoił pasem.

        • 0 0

  • Nie ma czegoś takiego

    Jak jakaś integracja sensomoto jakaś tam. Nie ma ani jednego naukowego dowodu tylko zgraja ludzi wyciągająca kasę od rodziców. Nie ma towarzystwa psychiatrycznego na świecie które by coś takiego uznawało. Nie dajcie się ludzie w to wciągnąć!

    • 25 10

  • nerwowa atmosfera dmou przenosi się na dzieci (3)

    współcześni rodzice z pokolenia róbta co chceta, nie mają pojęcia o wychowaniu dzieci

    • 36 9

    • Może nawet mają pojęcie, ale są priorytety

      Telefon, właściwie to jest ten najważniejszy priortyet.. Czasem tylko zakupy robi na komputerze moja małżonka...

      • 4 4

    • Oksymoron

      Zdecyduj się, co chcesz piętnować - albo "róbta co chceta" czyli luzik, albo nerwową atmosferę, bo to się raczej wyklucza.

      • 1 0

    • To pokolenie 500+sòw

      • 0 0

  • Pomocny artykuł (2)

    Bardzo dobry artykuł! Trzeba zwracać szczególną uwagę na takie zachowania, dziecko chce nam tym przekazać coś ważnego. Nie można tego bagatelizować, tylko działać jak najszybciej.

    • 20 9

    • z takim podejściem skończy pani z kubłem śmieci na głowie jak pewien nauczyciel. (1)

      • 10 6

      • Przykro mi, ale nie zrozumiał(a) Pan(i) przekazu wiadomości :-).

        • 3 4

  • Moja córka z AZS drapie się do krwi. (7)

    Ale to dla tego, że ją swędzi. Bo ma wysyp histaminowy. Bo jej przeciwciała atakują nieszkodliwe mikroelementu. A skąd się biorą przeciwciała? No cóż, przecież szczepią nam dzieci, po to aby miały jakieś tam określone przeciwciała.

    • 5 45

    • weź ty chociaż połowe tego czasu który marnujesz oglądając korwina i brauna i ziębe (3)

      poświęc na przeczytanie choćby jednego rozdziału podręcznika do immunologii, dowiesz się więcej niż za 10 lat gapienia się w yutuba.

      • 16 8

      • Ty Korwina i Brauna w jednym szeregu z Ziębą nie stawiaj

        • 7 6

      • Ale nie oglądam korwnia brauna i ziębe. (1)

        To co napisałem to jest właśnie z podręcznika do immunologii, i usłyszałem to już od każdego lekarza, którego się o to pytałem.

        • 4 9

        • a kto ci ten podręcznik napisał? braun? zięba? korwin? max kolonko?

          • 4 2

    • Możliwe że jest nawiedzona. W jakimś filmie było podobnie więc lepiej uważaj... :)

      • 1 1

    • powinnas isc do dobrego lekarza jednego a potem drugiego i wyleczyc dzieco,zeby sie,,,, (1)

      nie męczylo bo moze byc to jakas podstepna choroba...nie musi byc alergia ale jakas inna...

      • 0 0

      • AZS jest chorobą nieuleczalną - owszem można mieć okresy remisji, ale będzie z tobą do późnej starości.

        • 0 0

  • (2)

    Jestem rodzicem dwoch chlopcow. Duzo poswiecam im czasu z zona. Smartfon dostaja do reki bardzo rzadko(bajki). Chodzimy na dwor. Na spacery. Na rower. Jest wszystko cacy. Zauwazylem juz dawno,ze problemem sa bajki. Nawet

    Jestem rodzicem dwoch chlopcow. Duzo poswiecam im czasu z zona. Smartfon dostaja do reki bardzo rzadko(bajki). Chodzimy na dwor. Na spacery. Na rower. Jest wszystko cacy. Zauwazylem juz dawno,ze problemem sa bajki. Nawet te fajne "normalne" maja w sobie cos dziwnego. Cos,ze dzieciaka zaczyna nosic. Nie wiem. Sa jakies takie pobudzajace. Szybkie. Jak pamietam moje kreskowki to byly jakos zupelnie inaczej skonstruowane. Takie madrzejsze.

    • 44 2

    • - Zaczarowany ołówek
      - Reksio
      - Bolek i Lolek
      - Pomysłowy Dobromir
      - Miś Uszatek
      - Miś Colargol
      - Przygody Baltazara Gąbki
      - Koziołek Matołek
      - Plastusiowy Pamiętnik

      - Zaczarowany ołówek
      - Reksio
      - Bolek i Lolek
      - Pomysłowy Dobromir
      - Miś Uszatek
      - Miś Colargol
      - Przygody Baltazara Gąbki
      - Koziołek Matołek
      - Plastusiowy Pamiętnik
      oraz starsze:
      - przygosy Gąski Balbinki
      - Jacek i Agatka
      - Miś z Okienka
      - Calineczka
      - Maurycy i Hawranek
      - Wędrówki Pyzy

      Zaryzykuję, że ten kto to pamięta i oglądał jest wychowany w nienormalnych czasach na normalnego człowieka :)

      • 25 0

    • Ja puszczam swojemu 5-latkowi "moje" bajki tzn. "Reksia", "Bolka i Lolka", "Pszczółkę Maję". Młody to uwielbia. Może wyjdę na zgreda, ale faktycznie te współczesne bajki są takie... dziwne...

      • 2 0

  • można też wymienić dziecko. Nowsze nie powinno miec tej wady. (1)

    • 27 4

    • ja tak robię, niech się męczą inni, przynosisz do okna życia i nara!

      • 5 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.