Co myślicie o monitorze oddechu??

Temat dostępny też na forum: Rodzina i dziecko bez ogłoszeń
Witam, w listopadzie urodzi się nasz maluszek i zastanawiam się nad kupnem monitora oddechu najlepiej takiego http://allegro.pl/monitor-oddechu-angelcare-ac300-gratis-wys-w-wa-i1193637673.html co o tym sądzicie?? czy jest potrzebny?? i przede wszystkim czy któraś z was go ma, czy rzeczywiście spełnia swoje funkcje??A może macie jakieś inne które są lepsze??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przy pierwszym dziecku miałam dokładnie taki sam pożyczony niestety i musiałam oddać. Spisywał się świetnie, parę razy "zadzwonił" w nocy ale na sam jego dźwięk maluch sam głośno westchną i złapał oddech. A był zupełnie zdrowy. Pewnie nie jest to konieczne urządzenie ale ja spałam spokojnie wiedząc że jest włączony, choć spałam tuż obok łóżeczka. Teraz przy drugim dziecku musimy już kupić własny ale już chyba taki z nianią żeby nie stały dwa aparaty koło łóżeczka. Ja bardzo polecam ten wynalazek, daje sporo komfortu psychicznego. (np moja mama za warunek zostania z maluchem stawiała włączenia aniołka)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za odpowiedz, myślę że jednak kupię ten monitor bo rzeczywiście lepiej będzie mi się spało z myślą że coś czuwa nad oddechem mojego maluszka :)zwłaszcza że mały będzie spał w innym pokoju niż my i nie będę słyszała jak oddycha. Może któraś z was ma do sprzedania??chętnie kupię :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem mamą dwulatka i z perspektywy czasu uważam, że wszystkie te gadżety to wielkie naciąganie rodziców. Wiadomo, że dla dziecka kupisz wszystko w każdej cenie. Jeżeli Twoja ciąża jest ok i wszystko wskazuje, że urodzi się maluszek o czasie to dałabym sobie spokój z tym monitorem. Jeżeli będzie wcześniak to zawsze mąż zdąży kupić, wtedy ze szpitala tak szybko się nie wychodzi. Takie jest moje zdanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja czegoś takiego nie mam i uważam ze nie jest mi potrzebny, ale dla przewrażliwionej mamy, która zasnąć nie może tylko nasłuchuje czy dzidzia oddycha (bo sie naczytała w necie o nagłej śmierci łóżeczkowej), to fajna sprawa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam, ja rowniez kupilam monitor oddechu przed narodzinami pierwszego synka. sprzedalam go juz po miesiacu gdyz uzylam go moze z 2 razy (mialam przenosny, przypinany do pieluszki). kupujac go kierowalam sie strachem, ze nie bede slyszec czy maly oddycha - co okazalo sie bezsensowne, bo dziecko oddycha rownie glosno jak dorosly;) nasz synek spal z nami w pokoju do konca 4 miesiaca i nigdy nie mialam watpliwosci czy oddycha.

mysle, ze takie gadzety sa potrzebne wtedy, gdy dziecko jest wczesniakiem i istnieja REALNE podstawy do tego, by bac sie bezdechow. przy drugim dziecku nie bede kupowac monitora. w sumie byl to jedyny nietrafiony zakup, no ale coz, czlowiek uczy sie na wlasnych "bledach" ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A my mamy Snuzę i nadal go włączam Marysi na noc. Śpię dzięki temu spokojnie. Kilka razy się włączyła, Mała westchnęła i spała dalej. Ja polecam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja mam monitor oddechu bo mi polecało kilka mam.... ale dzidziuś na dniach sie narodzi wiec z wlasnego doswiadczenia nie powiem chociaz uwazam ze bede sie pewniej czula majac monitor oddechu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja córka przez pierwsze trzy miesiące spała na monitorze oddechu, ale tylko dlatego, że w wieku 18 dni załapała wirusowe zapalenie płuc i przy wypisie ze szpitala zasugerowali zakup, gdyby nie taka sytuacja pewnie bym nie kupiła.

miałam taki, na allegro połowa tej ceny
http://www.docsimon.pl/towar/baby-monitor-bm02-nanny-monitor-oddechu-niemowlcia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam zdrowe dzieciatko, ktore ma juz 4 miesiace, a nadal wlaczam co noc i czasem w dzien. POLECAM! mamy wersje monitora z niania elektroniczna i nie wyobrazam sobie zycia bez tego urzadzenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko napędza lęki rodziców... Te wszystkie fałszywe alarmy dają poczucie dobrze wydanych pieniędzy, a przecież każda zdrowa osoba, również dorosła, czasem ma bezdech w nocy. A potem wzdycha i śpi spokojnie dalej. Bez monitora.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
wykazalas sie totalna ignorancja. noworodek to nie dorosly. bezdech doroslego to nie bezdech noworodka. czemu nie uzywac tego, jesli nie zaszkodzi a moze pomoc? ja nie mialam ani jednego falszywego alarmu, a i tak to dla mnie super urzadzenie.
kazdy rozsadny rodzic woli takie urzadzenie miec niz go nie miec, ale jesli kogos nie stac na nie, to gada bzdury typu "bezdech jest normalny u noworodka"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja Ci polecam wlasnie Angelcare z niania. Tej drugiej funkcji uzywam do dzis. Monitor oddechu tak chyba do 10 miesiaca. Nigdy nie wlaczyl sie falszywy alarm, no chyba,ze wyjelismy malego i zapomnielismy wylaczyc urzadzenie, co na poczatku nam sie zdarzalo. Kupilam jeszcze w ciazy, bo chcialam byc spokojna (czytalam o sids). Po traumatycznym porodzie Tomusia wyjeli ze mnie i musieli wentylowac, bo nie oddychal. Mial tez oslabione napiecie miesniowe, 3pkt apgar i jeszcze kilka wskazan... do monitorowania oddechu. Ciesze sie, ze mialam juz to urzadzenie i czekalo na nas w domku. Kupilam w Smyku-gdzie jest bardzo drogi, ale wykorzystalam na to karte 20% rabatu, ktora dostalam w szkole rodzenia. W Mamo to Ja jest 15%rabat na najblizszy weekend do Smyka-sprawdz ceny-moze bedzie sie oplacac z tym kuponem zamiast w necie (gazeta kosztuje 99gr).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oo dzięki na pewno kupię gazetkę i sprawdzę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O, to jest właśnie przykład niewiedzy plus napędzonego lęku.

Bezdechy do 20 sekund są u maleńkich dzieci normalne i nie zagrażają życiu.

Proponuję, żeby poczytać trochę o SIDS, a po lekturze raczej zabronicie palenia i picia alkoholu w domu, oraz wyrzucicie z łóżeczek otulacze, kołderki, kocyki, poduszki, maskotki i pieluchę "do przytulania", bo to najczęstsze przyczyny SIDS. Monitory zdrowym dzieciom są niepotrzebne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kupiliśmy AngelCare AC401, czyli monitor+niania, do tej pory go włączamy, nie było nocy, żeby nie był włączony. Teraz już niedługo przestaniemy używać monitora, ale uważam to za bardzo dobry zakup.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamy taki monitor tylko wersję z nianią. Niania była nam potrzebna ponieważ sypialnie mamy na pietrze, a mały śpi w swoim pokoju na dole. Kupując więc niania zakupiliśmy wersję wzbogaconą o monitor oddechu. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Na szczęście nigdy nam się nie włączył, ale tak czy inaczej oboje z mężem śpimy spokojniej wiedząc że w razie czego urządzenie się włączy. I raczej nie uważamy się za znerwicowanych rodziców bojących się panicznie śmierci łóżeczkowej. Moim zdaniem, jeżeli ktoś może sobie pozwolić na zakup takiego urządzenia to warto.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mialam i polecam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak można spać w innym pokoju przy tak małym dziecku?!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam taki z nianią i sprawdza się rewelacyjnie. Monitor oddechu daje dźwięk po 20 sek. bezdechu. Monitor oddechu to spokojny sen dziecka i mamy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też mam i polecam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też mam angelcare z nianią i też polecam,
to urządzenie (z którego niedługo będziemy rezygnować) daje mi spokojny sen, ale i tak chyba jestem psychiczna bo zaglądam do małej często i sprawdzam czy wszystko jest ok.
niestety nawet stojąc nad łóżeczkiem nie słyszę oddechu dziecka, tylko czasem jakieś sapnięcia, więc któreś z powyższych stwierdzenie że dziecko ma taki sam głośny oddech jak dorosły jest bujdą na resorach, ponieważ nie dotyczy to wszystkich dzieci
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również mam angelcare AC300 ( bez niani, ale mała śpi z nami w pokoju ) Piszesz, że Twoje dziecko będzie spało w osobnym pokoju. Polecam Ci kupić z nianią, uważam, że sygnał dźwięku, szczególnie tego pierwszego ostrzegającego jest na tyle cichy, że nie usłyszysz go w innym pokoju.

Natomiast powracając do tematu, ja jak najbardziej nie żałuję zakupu monitora oddechu.
Moja mała w niespełna 2 miesiącu życia, zakrztusiła się i straciła przytomność. Byłam wtedy przy niej, ale gdyby leżała w łóżeczku i nie miała aniołka, to nie wiem jakby to się skończyło.

Lekarze z oddziału VIII na Polankach również mi polecali monitor.

Używamy go 8 miesięcy, do roku będziemy na pewno używać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co do głośnego oddychania, to nie wiem, moja dziecko oddycha tak, że w ogóle go nie słyszę, jak również nie raz nawet nie widziałam, że oddycha. Musiałam ją szturnąć żeby upewnić się, że moje dziecko oddycha.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A propo mam pytanie - jak macie podłożoną matę do monitora? Bo ja próbowałam pod materac ale nie działa a jak mam bezpośrednio pod prześcieradłem to młodej trochę niewygodnie na tym plastiku spać.
Tak więc póki co nie mamy maty podłączonej. Ale za to używamy niani mimo że mamy małe mieszkanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam pod materacem i wszystko działa, a materac mam gruby.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz tylko jak Jasiek biega we śnie po łóżeczku i czasami znajdzie się do góry nogami w przeciwległym rogu, to aniołek nie wychwyci i zadzwoni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również mam pod materacykiem ( pianka-kokos-gryka ) i wszystko działa bez zarzutu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze ja też mam taki materac i nie działało. Muszę sprawdzić jeszcze raz...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie miałam przy pierwszym dziecko i nie zamierzam teraz kupować. Nie słyszałam oddechu mojego dziecka, ale uznałam, że skoro urodziłam zdrowe dziecko o czasie,to nie potrzebuję wywoływać u siebie i innych paniki.

Jk dla mnie urządzenia takie dobre sa dla dzieci urodzonych za wcześnie, lub z problemami dróg oddechowych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim zdaniem na pewnoe nie zaszkodzi miec. SIDS zdarza sie rzadko, ale jednak sie zdarza, wiec jesli mozna sie przed tym uchronic, to czemu nie.
My uzywamy, mimo, ze nasz maly ani nie jest wczesniakiem, ani na nic nie choruje. Na pewno nie zaszkodzi. I pare dni temu nawet nam sie alarm wlaczyl, pewnie to nic nie bylo takiego, ale jakby jednak bylo.... to dobrze, ze monitor byl wlaczony.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
JA POLECAM W 100% Miśce uratował życie,, potem 2 razy jeszcze dzwonił bo Miśka wpadała w bezdech....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
polecam Angelcare
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaaa i Miśka nie była wcześniakiem, przy 2 dziecko napewno będe miała monitor oddechu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może któraś z was już nie używa i chce odsprzedać? Jeli tak proszę o maila.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na Polankach Gabryś miał w łóżeczku taki monitor oddechu: http://www.apneal-bezdech.com/apneal.html

utkwiły mi w głowie słowa jednej pielęgniarki "a to ten maluch z bezdechem"... chociaż lekarki nic o tym nie mówiły...


zanim wróciliśmy do domu - taki sam monitor był już w drodze :) wypożyczyliśmy od producenta :P


co prawda i tak bałam się mieć Gabrysia "na wyciągnięcie ręki" - łóżeczko stoi przy naszej rogówce(w naszych głowach)... i wolałam mieć Go tuż przy sobie - dlatego śpi z nami ;)


jednak kilka razy monitor zadzwonił jak Młody był w łóżeczku(w ciągu dnia)...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaaaa :P

zapomniałam dopisać...



gdyby nasza historia z zachłyśnięciem zdarzyła się w środku nocy(gdybyśmy już spali - Gabryś w łóżeczku) - nic byśmy nie usłyszeli i Gabrysia już by z nami nie było... podobnie w dzień - jeśli akurat bylibyśmy w drugim pokoju...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlatego uwazam ze jesli tylko rodzicow stac na taki zakup to powinni to zrobic

u nas takich badan nie robiono jednakze w Stanach po rozpropagowaniu monitora, smiertelnosc wsrod dzieci z powodu ssmierci lozeczkowej drastycznie spadla
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie tak samo jak u Agusi, gdyby zachłyśnięcie które zakończyło się pozachłystowym zapaleniem płuc, utratą przytomności w nocy i nie byłoby monitora oddechu, mojej córeczki już by z nami nie było.
Jesli stać rodzica, a nie jest to jakaś mega suma, to naprawdę kupujcie.
Ja mało co nie straciłam córeczki i uważam, że jak jest możliwość monitorowania oddechu to dlaczego nie skorzystać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie, jeśli jest możliwość skorzystania to czemu nie. Dla pierwszego dziecka miałam pożyczony, teraz kupiłam z allegro używany Angelcare już z nianią. Jest to pewien wydatek, ale bez przesady. Ludzie kupują wypaśne wózki po 2 tys a mówią że monitor to zbędny wydatek. No cóż, dla każdego co innego jest ważne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
otoz to ...mozna kupic rownie dobry wozek za kilkaset zl mniej niz sie chcialo by wydac i kupic jeszcze monitor....ale czasem ludzie nie mysla ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja miałam monitor oddechu i użyłam może z kilka razy, dwa razy mi się włączył bez powodu mała spała a ja stałam obok i stwierdziłam że bez sensu i schowałam ale teraz używam niani z tego zestawu i uważam że super sprawa:) tym bardziej że mała śpi na dole w swoim pokoiku i wszystko słyszymy:)
ryzyko bezdechu występuje u wcześniaków, u dzieci które matki paliły papierosy i piły alkohol w ciąży.
Przy następny dziecku na pewno nie będę używała monitora. ale oczywiście to jest moje zdanie i nikogo nie krytykuje za decyzje:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hania tu sie troche mylisz. Ryzyko bezdechu i SIDS (zespol naglej smieci lozeczkowej niemowlat) jest w wymienionych przez Ciebie grupach dzieci wieksze, ale u innych tez wystepuje. W definicji SIDS jest zreszta to, ze przyczyna jest nieznana, nie mozna wiec przewidziec, ktorego dziecka moze dotyczyc.
Oczywiscie nie ma co wpadac w panike, ze moje dziecko to na pewno spotka, bo to na szczescie nie jest za czeste, ale jezeli mozna sie w tak prosty sposob przed tym zabezpieczyc, to czemu nie skorzystac!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlatego, że takie urządzenie napędza nienaturalne zachowania. Spanie z dzieckiem w innym pokoju? Na innym piętrze?

Nasz lęk o dziecko jest naturalny, nawet ten dziwny, paniczny, zwierzęcy wręcz lęk, jaki czasem odczuwa matka w pierwszych miesiącach (ja taki miałam - obezwładniający czasem). Ale przede wszystkim ten lęk ma swoje zadanie - ma nas trzymać blisko dziecka, bo to służy jego rozwojowi, tworzy więź itd...

Mieliśmy tutaj już jedną matkę wychowującą dziecko przez internet ;)

Kupujcie te monitory, ale nie trzymajcie noworodków w drugim skrzydle pałacu, co?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie zastanawia Was to, że 3/4 matek, które kupiły monitory twierdzi, że uratowały one życie dziecku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam,
Moja mała - już taka nie mała bo ma już 19 m-cy do dzisiaj ma nianię Angelcare z monitorem oddechu i będę używała do tej pory aż mała nie zmieni łóżeczka i nie zacznie z niego wychodzić ;-)
Nie twierdzę że uratowała jej zycie bo nie było żadnych przesłanek ku temu by kupić takie urządzenie - mała urodziła się o czasie i bez żadnych komplikacji. Od początku spała w swoim pokoju - a niania daje nam komfort - niesamowity komfort !!
Nasze mieszkanie nie jest duże bo 60 m, ale spokojnie zamykam małej drzwi do pokoiku a my możemy sobie spokojnie obejrzeć TV posiedzieć ze znajomymi i zawsze usłyszę czy mała się przypadkiem nie obudziła i czy wszystko jest ok.
Nie ma nocy żebym nie włączyła urządzenia, a dodatkowo mała śpi w ciągu dnia i niania też zawsze jest włączona.
Nie miałam żadnych alarmów że niby niania się włączyła, mata leży pod materacem położona na tekturowej tacce na środku łóżeczka i nawet jak mała wygina śmiało ciało we śnie nic się nie dzieje ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja słyszałam że nie powinno się sciągać tej folii ochronnej z płytek ponieważ potem jak leżą pod materacem i dziecko się rusza to one się rysują i mogą dawać błędny odczyt. Nie wiem czy to prawda ale taką informację przekazała mojej koleżance kobieta zajmująca się wcześniakami która poradziła im kupno monitora.Swoją drogą może ktoś chce odsprzedać używany monitor oddechu???chętnie kupię
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha, ponieważ ja pisałam, że gdyby moja córeczka zakrztusiła się w łóżeczku to dzIś by jej ze mną nie było.
Całe szczęście stało się to przy mnie i pomimo bardzo szybkiej reakcji nie udało mi się natychmiast jej pomóc.

Nie zawdzięczam monitorowi oddechu życia córki, ale zawdzięczam mu spokojniejszy mój sen.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasiu, uratowałaś swoją córkę, pewnie uratowałabyś ją i w łóżeczku. Matki tak mają. Mojemu synkowi też dwa razy musiałam pomóc złapać oddech, bo się zadławił. Też bez monitora.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~Agatha wydaje mi się że miałaś szczęście że akurat byłaś przy swoim maleństwie gdy miało problem z oddechem ale niestety nie zawsze może tak być zwłaszcza w nocy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Naprawdę uznajesz za "szczęście", to, że moje dziecko dożyło 18 miesiąca? Ja uważam to za normę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha, nie chodzi może o szczęście, ale przecież 24 na dobę przy łóżeczku nie jesteśmy.
Gdyby moja mała zakrztusiła się 5 minut później, bo ją przewijałam i miałam odłożyć do łóżeczka, to nie pomogłabym jej ponieważ bym tego zakrztuszenia nie widziała.

A co gorsza, moje dziecko nawet dźwięków z siebie nie wydobywało jak się dusiła

No dobra, ale nie ma co przepychać się, czy monitor jest ok, czy nie :)
Mi daje spokojny sen do dziś. Owszem nie ufam mu w 100% bo to tylko maszyna, ale gdzieś tam na sercu lżej, że dwie płytki pod materacykiem czuwają nad moim dzieckiem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gabryś też nie wydawał z siebie dźwięku... to było chwilę po położeniu Go do łóżeczka... dobrze, że obydwoje byliśmy w pokoju - ja przed kompem, Mariusz oglądał TV... spojrzał na Gabrysia i zobaczył, że coś się dzieje złego, że Mały dusi się... złapał Go, zaczął z buzi wygarniać śluz(Gabryś był na rękach Mariusza buzią do dołu)... Młody nie oddychał...
moja Mama przybiegła z drugiego pokoju, uderzyła Gabrysia w plecy - odzyskał oddech... ale był nieprzytomny...
coś strasznego widzieć jak Twoje 5dniowe dziecko przelewa się przez ręce...




gdybyśmy wtedy byli w drugim pokoju...

dzisiaj byliśmy na pogrzebie Babci mojego Męża... była chowana na Srebrzysku - wśród dziecięcych grobów... jak zobaczyłam te maleńkie nagrobki, to przed oczami stanął mi obraz tego, co mogło się stać kilka m-cy temu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie jestesmy przy dziecku 24 godziny na dobe. I nie ma tu co dyskutowac czy ktos spi ze swoim dzieckiem w pokoju, czy dziecko spi w innym bo nie to jest tematem watku. Nawet w ciagu dnia przeciez nikt nie stoi non stop nad maluchem i nie patrzy jak spi. Monitor ma dawac poczucie bezpieczeństwa a jesli daje to chyba jest najwazniejsze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ależ to jest tematem watku. Gdyby nie monitory i elektroniczne nianie, mniej by było takich dziwnych pomysłów.

Ile znałyście dzieci, które zostałyby uratowane przez monitor, a tak to niestety...?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha, to nie chodzi o to, ze gdyby nie monitory, to by sie co drugie dziecko udusilo. To sa naprawde bardzo rzadkie przypadki (na szczescie), ale monitory maja pomoc jeszcze ich liczbe zmniejszyc. No a tez jezeli uspokajaja rodzicow, ktorzy wiedza, ze takie cos moze sie zdazyc, to dodatkowy plus.
A, i co do spania z dziecmi, to te spiace z rodzicami w jednym lozku tez naleza do grupy zwiekszonego ryzyka wystapienia SIDS.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
SIDS jak sama nazwa wskazuje, to nagła śmierć ŁÓŻECZKOWA. Czyli dotyczy dzieci, które śpią w ŁÓŻECZKU. Czy to tak ciężko zrozumieć? Dzieciom śpiącym z rodzicami w tym samym łóżku przytrafia się to niezwykle rzadko.

Co do SIDS, to były ostatnio opublikowane wyniki badań na ten temat. W grupie ryzyka są dzieci, których rodzice palą, te co śpią w kurzu (baldachimy, ochraniacze, podusie i poduszeczki), a nie te, których rodzice nie kupili monitora oddechu.
Tak jak pisze Agatha, ZDROWYM dzieciom jest niepotrzebny.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
tylko że bardzo duża grupa(większość?) Rodziców wyposaża łóżeczka swoich pociech w ochraniacze, baldachimy, pluszaki itd :) żeby było ładnie... ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia ale ochraniacz chyba nie należy akurat do tych rzeczy które w łóżeczku być nie powinny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nam położna "po" akcji mówiła, żeby wywalić ochraniacz - zbiera kurz i utrudnia dostęp świeżego powietrza...

(jak była u mnie w domu ściągnąć mi szwy)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz co jak by się uprzeć to kołderka i prześcieradło i inne elementy wyposażenia pokoju też zbierają kurz nie przesadzałbym :) Jeśli ktoś często zmienia pościel to kurz nie zdąży się osadzić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nazywa sie tosmierc "lozeczkowa", ale dotyczy wszystkich przypadkow niewyjasnionej smierci niemowlat we snie. Nie jest mi to ciezko zrozumiec, zrozumialam to juz dawno temu juz na studiach na zajeciach z pediatrii :P
I sa oczywiscie grupy zwiekszonego ryzyka, ale nie mozna twierdzic, ze zieciom z poza tych grup to wogole nie grozi.
O tym, ze pozornie zdrowe dziecko jednak w 100% zdrowe nie jest dowiadujemy sie zwykle, jak juz na cos zachoruje, a w wypadku SIDS pierwszy epizod bedzie niestety juz ostatnim i jedynym.
Jak juz pisalam, przyczyna jest nieznana ( a wlasciwie jest ich wiele i nie wszystkie sa znane), wiec nie da sie przewidziec, czy jakiegos "zdrowego" dziecka jednak to nie spotka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bzdura ze monitor zdrowym dzieciom jest niepotrzebny! smierc lozeczkowa zdarza sie takze i takim dzieciom - co jest powodem do tej pory nie zbadano, znam kilka przypadkow takiej tragedii wlasnie u zdrowych dzieci

ponadto jak pisaly dziewczyny wczesniej , dziecko moze sie np zachlysnac , zakrztusci nie wydajac z siebie dzwieku....moze o tym tez trzeba pomyslec a nie krytykowac i szukac caly czas argumentow ze monitor to rzecz zbedna

sama mialam monitor ktory zreszta sprzedalam pozniej kolezance i jesli bede miala drugie dziecko kupie go znowu niezaleznie ile bedzie kosztowal! nie musze miec mega drogiego wozka i wypasionej wyprawki , ale taka rzecz jak monitor napewno!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~a twierdzisz ze zdrowym dzieciom nie jest potrzebny monitor, ale w grupie ryzyka są dzieci 'których rodzice palą, te co śpią w kurzu (baldachimy, ochraniacze, podusie i poduszeczki)"przecież to też zdrowe dzieci ktore są w grupie ryzyka więc chyba zdrowym dzieciom jednak monitor tez sie przydaje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje dziecko przeżyło bez. Dzieci znajomych również dały radę przetrwać bez (w tym jedno z ciężką wadą serca). My też, jak widać, przeżyłyśmy.

Agatha tu próbuje Wam wytłumaczyć, że monitor oddechu nie jest obowiązkowy. Nie palić przy dziecku, wyrzucić ochraniacze, baldachimy, kołderki i poduszkę (pierwszy przewrót na brzuszek dziecko może zaliczyć nieświadomie we śnie), wietrzyć przed snem, nie kłaść do spania na brzuszku, łóżeczko ustawić w pokoju rodziców, nie przegrzewać itd.

http://www.sids.org/nprevent.htm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>~a twierdzisz ze zdrowym dzieciom nie jest potrzebny monitor, ale w >grupie ryzyka są dzieci 'których rodzice palą, te co śpią w kurzu >(baldachimy, ochraniacze, podusie i poduszeczki)"przecież to też >zdrowe dzieci ktore są w grupie ryzyka więc chyba zdrowym dzieciom >jednak monitor tez sie przydaje

:-)
Mój syn spał w naszej sypialni, w łóżeczku nie było poduszki, baldachima i ochraniacza, układany był do spania na plecach lub na boku (nigdy na brzuchu), my z mężem nie palimy, więc syn nie był w grupie ryzyka.
No, ale jak kto woli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie chce być złośliwa, ale zgodnie z powyższą teorią wystarczyłoby żeby niemowlaki spały w kołyskach i po problemie SIDS, bo przecież to śmierć łóżeczkowa. Tylu naukowców pracuje nad tym problemem a tu proszę a. znalazła rozwiązanie....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~Agatha nie bądź sarkastyczna,wiesz dobrze o co mi chodzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mojej cioci dziecko, czyli mój kuzyn zmarł w śnie.
Wtedy nie było monitorów oddechu, więc całe szczęście nie ma ciocia wyrzutów.

Nie rozumie dyskusji i przepychanek "Kupować czy nie" Nigdy nie będzie tak, że zdania będą w 100% takie same :)
Każda matka zrobi jak uważa.
Jak kupiłam, nie żałuję. 50% moich koleżanek nie kupiła i też nie żałuje, całe szczęście !!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja akurat nie mam zamiaru wyrzucać wszystkiego z łóżeczka bez przesady. Ochraniacz doskonale chroni dziecko aby nie zaklinowało sobie raczek czy nóżek pomiędzy szczebelkami. Jestem pewna że większość rodziców ma w łóżeczkach swoich pociech ochraniacze. Uważam, że przesadą jest twierdzenie ze akurat ta rzecz sprzyja śmierci łóżeczkowej. Jeśli przestrzega się zasad higieny to o żadnym kurzu nie będzie mowy. A skoro nie jest dowiedzione jaka jest przyczyna SIDS to nie można zakładać ze jest to wina kurzu i powieszonego w łóżeczku ochraniacza. A żeby mnie ktoś tu zaraz nie osądził to ja jestem zdania, że jeśli rodzice czują taką potrzebę to jestem jak najbardziej za monitorem oddechu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie jest przesadą twierdzenie, że ochraniacz sprzyja SIDS, bo sprzyja. Potwierdzają to badania i z tym za bardzo nie możesz dyskutować, chyba, że przeprowadziłaś swoje.
Nie wiemy jaka jest przyczyna SIDS, ale zostały jasno określone grupy ryzyka. Jeśli zastosujesz się do zaleceń lekarzy, to szanse, że spotka to Twoje dziecko są minimalne.

Ja nie jestem przeciwna tego typu wynalazkom. Masz pieniądze, kup jeśli jesteś przez to spokojniejsza. Ale nie wmawiaj mi, że trzeba, że to obowiązkowe. Nie cierpię takiego grania na uczuciach młodych matek, po to żeby wyciągnąć kasę.
Coś jak akcja "Szczepię, bo kocham"...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>a mojej cioci dziecko, czyli mój kuzyn zmarł w śnie.
>Wtedy nie było monitorów oddechu, więc całe szczęście nie ma ciocia >wyrzutów.

Czyli jeśli się to przydarzy teraz, to winna jest matka, bo nie kupiła monitora? Zastanów się co piszesz...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam już jedno dziecko i jakoś wychowało się z ochraniaczem. Tak to można mówić że dziecko najlepiej aby żyło pod kloszem żeby nic złego się nie stało:) Ja mimo wszystko używać ochraniacza na łóżeczko będę i na szczęście to będzie mój wybór a kto nie chce niech nie używa nigdzie w swoim wątku nie napisałam, że jest to obowiązkowe więc bardzo prosiłabym o to abyś mnie wmawiała mi takich słów. A swoja drogą chętnie bym zobaczyła te badania w których tak bardzo odradza się rodzicom używania ochraniaczy do łóżeczka, mogłabyś podać źródło takich badań?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje dziecko nie żyje pod kloszem, a Twoje najwyraźniej tak skoro musisz używać ochraniacza :-)

Podałam jednego linka już wyżej. Poczytaj sobie na stronie Angelcare, bo też jest dużo wyników badań (m.in. dlaczego najczęściej zdarza się to w krajach anglosaskich, a najrzadziej w Chinach), są historie (m.in. jedna z ochraniaczem w roli głównej).

Z racji godziny, nie chce mi się tłumaczyć. Tu jest odnośnik do konkretnych badań:
While SIDS deaths cannot be attributed to a specific cause, we do know that crib bumpers have caused infant deaths due to strangulation or suffocation, which indicates that the dangers may outweigh the benefits. A study from Washington University in St. Louis (PDF) looked at infant deaths attributed to crib bumpers from 1985 to 2005 and found that 27 children under the age of 2 died due to strangulation or suffocation by bumper pads or their ties. The study also found another 25 children who were injured but not killed by bumper pads.
źródło: http://babyproducts.about.com/od/recallsandsafety/a/bumpersafety.htm
Tutaj, bardzo szczegółowe zalecenia rządu kanadyjskiego:
http://www.hc-sc.gc.ca/cps-spc/legislation/pol/bumper-bordure-eng.php
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zastanawiam się co piszę, ale jak widać czytasz tak jak to Tobie pasuje. Absolutnie nie jest wina matki kiedy dziecko umiera poprzez SIDS . Wina matki jest wtedy kiedy dziecku coś się stanie z głupoty rodzica !

Natomiast rozmawiałam z ciocią na ten temat, ponieważ od śmierci Grzesia minęło masę lat.
Sama powiedziała, że gdyby w tamtych czasach był monitor i ona by go nie kupiła, to do końca życia by żałowała i wyrzucała sobie. To miałam na myśli, a nie winę matki, że nie zakupiła monitora.

Nigdzie nie napisałam, że jak dziecko umiera, jest to wina rodzica.
Tylko, jak się chce tak się przeczyta zdanie.

Już wcześniej pisałam, że nie mam zamiaru nikogo namawiać na zakup monitora oddechu, to każdego indywidualna sprawa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam i spokojniej śpię , nie darowałabym sobie gdyby coś sie stało a ja mogłam temu zapobiec , bez przesady koszt nie jest taki ogromny- zamiast wielu pierdół które niby są niezbędne kupcie sobie trochę spokoju , wiadomo że moja interwencja gdyby coś sie stało i monitor by zadzwonił mogłaby być nieskuteczna(chociaż z tego względu poszłam na szkolenie z pierwszej pomocy dla niemowląt ) ale przynajmniej nie wyrzucałabym sobie , tak jak pisze Kasia . Wybór należy do Ciebie , ja polecam (pamiętam pierwsze 2 noce bez monitora jak ciągle sprawdzałam czy dziecko oddycha ) i nie rozumiem tego ataku na rodziców którzy zakupili monitor- nawet jeżeli uważacie że jest to niepotrzebny wydatek możecie to napisać bardziej kulturalnie i bez kolejnej pyskówki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie mialam monitora oddechu bo po pierwsze nie zaufalabym i tak do konca tej maszynie :) a po drugie balabym sie, ze monitor uspi moją czujnośc i że skoro go mam to nic złego nie moze sie wydarzyc....

Czytalam o smierci łożeczkowej przed porodem, balam się tego jak kazda matka..... ale wlasnie postaralam sie wyeliminowac z otoczenia dziecka wszelkie poduszki, maskotki (ochraniacz mialam) wietrzenie pokoju to juz byl moj swir :)

Mysle, ze w glownej mierze chodzi o to co napisala borowka - " kupcie sobie trochę spokoju" choc ja nigdy mając dziecko nie bede juz spokojna :)

Mialam kolezanka, ktorej maluszek zachorowal na zapalenie pluc i warunkiem wyjscia ze szpitala byl zakup monitora oddechu, ale tu zdecydowanie bylo uzasadnienie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Droga a. może załóż jakieś stowarzyszenie SIDS bo taki talent się nam marnuje :) Powodzenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Droga a. może załóż jakieś stowarzyszenie SIDS bo taki talent się nam >marnuje :) Powodzenia :)

Skąd wiesz, że już w takim nie działam :-P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie nie wiem dlatego jeśli działasz to widocznie mam nosa że się do tego nadajesz :) Jeśli prowadzisz stowarzyszenie lub kursy czy inne cuda związane z SIDS to bardzo się cieszę być może pomożesz wielu rodzicom :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamy, używamy i polecamy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam pieluszkowy, ale kiedy Blanka skonczyla 6 miesiecy juz nie uzywam...bo jednak ryzyko zachlysniecia niskie i latwo odbija sie

nam w szpitalu zalecono, bo mala m niewinne szmery, ale troszke trwalo to z diagnoza itp...

natomiast super jest kamerka dziecieca, widze dziecko oraz slysze, a ze Blanka snu spokojnego nie ma to czasami ryknie jak cos przysni sie, uzywam tylko w nocy, bo nie uslyszalabym , spimy wlasnie na roznych pietrach domu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
izulucha podaj proszę linka lub nazwę tej kamerki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
borowko, prosze linka, mam wlasnie taka, wiem koszt duzy, ale wygoda jest...i spokoj

http://www.babymonitorsdirect.co.uk/products/84/Summer-Zoom-View-Digital-Video-Baby-Monitor.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja siostra wypożyczyła takie monitory dla swoich bliżniaczek( koszt ok 250zł za 6mcy) . dziewczynki urodziły sie za wczesnie i były b. słabe.lekarze zalecali by mieć coś takiego. Podobno wypożyczane sa poddawane serwisowi, który daje gwarancje ps. ja przy swoich synkach nie potrzebowałam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moim zdaniem to bardzo fajna i ciekawa opcja :) Sama Zastanawiałam się nad zakupem czegos takiego dla małego dziecka, bo wiadomo, bedzie to naprawdę udogodnienie i oszczednosc czasu dla mnie. Jak nie jesteście przekonani, to poczytajcie co nieco na https://www.codladziecka.pl/monitor-oddechu/ naprawde super opcja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Kapok (25 odpowiedzi)

Czy ktoś używał dla swojego dziecka takiego kapoka?...

szukam dobrego dietetyka- hashimoto (44 odpowiedzi)

Jak w temacie. Najlepiej z Gdańska. Może macie kogoś godnego polecenie. Zależy mi na wprowadzeniu...

nnt czy praca w Biedronce jest hanbiąca dla mezczyzny ? (46 odpowiedzi)

sprawa w skrocie maz nie ma pracy lub raczej ma ale od grunia mu nie placa jest to praca na...