>poszedł siatki wypakować...
Prawdziwa Historia:
(1)
Byli 6 lat małżeństwem (nie mieli dzieci), kochali się (tak przynajmniej myślała), pewnej soboty przyszedł do domu z zakupami, poszedł wypakował siatki, po wypakowaniu podszedł do żony i powiedział: Odchodzę, nic mnie z tobą nie łączy. Wziął walizkę spakował swoje rzeczy i odszedł. Nie ma go!!! a była to sobota tuż przed świętami Bożego Narodzenia.
(2)
Moja bezpośrednia sąsiadka, piękny dom, basem zewnętrzny profesjonalny, piękne samochody, w ciąży z drugim dzieckiem termin na luty (8 lat temu), dzień przed Wigilią podjeżdża samochód bagażowy a On mówi żonie, właśnie zabieram swoje rzeczy i wynoszę się. Nie Kocham Cię już. Ona za dwa miesiące a nawet 1,5 ma urodzić ich wspólne dziecko. Od tych 8 lat nie ma żadnego kontaktu ze swoimi dziećmi.
Wprawdzie do Wigilii daleko, więc masz szansę Kochać męża do utraty zmysłów;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
http://www.youtube.com/watch?v=2pGLYK0xEPo