Jesteśmy wszędzie po trochu. Łatwo nam przeoczyć fakt, że podążamy mglistą drogą, której nie rozświetla silna i spójna idea.
Zasoby i rozwiązania mamy w zasięgu ręki, ale jeszcze nie w garści. Globalna skala i zróżnicowanie problemów prowokują do podejmowania prób, poszukiwania odpowiedzi w wielu miejscach równocześnie. W multikryzysach i przyspieszającej współczesności nie jesteśmy w stanie pochwycić ich wszystkich. Zatrzymajmy się więc na moment i rozejrzyjmy. Może nie musimy już dalej szukać?
Tak jak Gdynia w swoich pierwotnych założeniach miała stać się remedium na dolegliwości miast epoki przemysłowej, na kłopoty społeczne i ograniczenia polityczne, tak i teraz marzy nam się wektor ku lepszemu. Nadzieję pokładamy w projektowaniu. Jego potencjał oraz odpowiedzialność wobec współczesności silnie wybrzmią w trakcie tegorocznej edycji Gdynia Design Days. Wykorzystamy jeden z najważniejszych festiwali projektowania w Polsce, by rozmawiać o idei, której potrzebujemy, by mądrze korzystać z istniejących narzędzi. Po raz kolejny gdyńskie spotkania wokół wystaw, warsztatów, wykładów i innych form wymiany wiedzy zaowocują inicjatywami dla lepszego jutra.
przystanąć, zobaczyć i zrozumiećNie do końca pojmujemy miejsce, w którym się obecnie znajdujemy. Jesteśmy zagubieni w wielogłosie i wielowątkowości, redefinicji eksperckości. Alarmujące wyniki badań naukowych, podążające za nimi dyrektywy i oczekiwania społeczne sprawiają, że osoby projektujące stają przed zadaniem - być może - niemożliwym.
Design zrównoważony, inkluzywny, uniwersalny, spekulatywny, posthumanistyczny... O czym mówią te pojęcia
i jak wyłuskać wspólny dla nich mianownik? Potrzebujemy powiedzieć sobie, na jakie wyzwania chcemy i
jesteśmy w stanie odpowiadać. Jak projektować i dla kogo? Czy poszukiwać nowego, skoro wypracowaliśmy już
całe naręcza innowacji?
wewnętrzne stany skupieniaPoświęcenie komuś lub czemuś pełnej uwagi wydaje się być wielką szczodrością w sytuacji, kiedy walczą o nią powiadomienia, zadania i oczekiwania. Nic dziwnego, że trudno nam spriorytetyzować wyzwania globalne, skoro tak łatwo jest się zagubić w etapach rozwoju osobistego, pomiędzy siłownią a kursem językowym, w premierach i bestsellerach. Powoli zaczynamy dostrzegać nasze przebodźcowane relacje z nowymi mediami, odczuwać własne niedostosowanie do warunków, które dla siebie tworzymy. Co konkretnie nie działa? Jak nie szkodzić - sobie i otoczeniu? Jak odzyskać skupienie, ten cenny zasób?
decentralizacjaRozproszenie prowokuje do myślenia o tym, co by było, gdyby zdecentralizować zasoby. Gdyby przemyśleć rolę i potencjały małych miast, dzielnic oddalonych od kluczowych punktów i węzłów? Rozciągamy miejskie tkanki, tworząc obrzeża i suburbia, ale nie radzimy sobie z konsekwencjami: dostępnością i jakością usług, życia kulturalnego i publicznego, logistyki. Jak odpowiedzialnie budować współczesną i przyszłą miejskość? Również tę małoskalową.
pytajmy, na rozwiązania przyjdzie czasTegoroczna edycja GDD będzie edycją wyjątkową. Festiwal dojrzał, obchodzi swoje osiemnaste urodziny, dlatego proponujemy mu lekką przemianę. Zamierzamy otworzyć wątki i pozwolić sobie na kontestację, ale nie licytować się na najlepsze innowacje. Zbyt często poddajemy się przymusowi natychmiastowej reakcji, próbujemy zdążyć przed kolejną porcją wyzwań. Zapraszamy was do otwartych dyskusji, do podważania i namysłu - niech pytania stawiane w trakcie festiwalu nurtują was przez kolejne miesiące, a idee fermentują. Za rok spotkamy się ponownie, tym razem myśląc rozwiązaniami.